Być albo nie być

Paweł Kowalski pisze z Wiednia
Dobra wiadomość napłynęła do polskiej ekipy od żony Artura Boruca. Polskiemu bramkarzowi urodził się syn. Zwycięstwo nad Austrią byłoby najlepszym prezentem dla Artura.
Dobra wiadomość napłynęła do polskiej ekipy od żony Artura Boruca. Polskiemu bramkarzowi urodził się syn. Zwycięstwo nad Austrią byłoby najlepszym prezentem dla Artura. Fot. Marek Dybaś/Nowiny
Dla obu drużyn będzie to mecz o być albo nie być na turnieju. Kto się pomyli będzie mógł już pakować walizki.

Nic dziwnego, że szkoleniowcy zapowiadają zmiany w grze swoich zespołów.
Doskonale zdają sobie sprawę ze stawki tego meczu piłkarze obydwu drużyn. Jerzy Brzęczek przyznaje, że wygra ten, kto szybciej opanuje emocje i narzuci swój styl gry.

Kołyska dla Boruca
Leo Beenhakker zapowiedział, że w jego zespole nastąpią przynajmniej trzy zmiany. Absencję Macieja Żurawskiego wymusiła kontuzja. W jego miejsce prawdopodobnie wystąpi Roger. Pod znakiem zapytania stoi z kolei występ Mariusza Lewandowskiego.

- Z dnia na dzień czuje się coraz lepiej. Nie wiem jednak czy zdąży do meczu dojść do pełni sił. Bo tylko takich zawodników będę brał pod uwagę - przekonywał na wczorajszej konferencji prasowej Leo Beenhakker.

O dwóch pozostałych zmianach selekcjoner nie chciał mówić. Można jedynie spekulować, że jedna z nich dotyczy bloku defensywnego (Jop za Golańskiego?). A druga? Adam Nawałka przekonuje, że Polska wybiegnie na boisko znacznie bardziej nastawiona na ofensywę, niż było to w meczu z Niemcami. Może to więc sugerować, że od pierwszych minut na boisku pojawi się drugi napastnik. Wszystko okaże się jutro, kwadrans przed godziną 21.
Wiadomo już jednak, że opaskę kapitana po Macieju Żurawskim przejmie Jacek Bąk.

- Dla mnie to ogromne wyróżnienie - przekonywał popularny "Komar".

A co z Żurawiem?
- Zapytałem go jakie ma plany na resztę turnieju. Odpowiedział, że nadal czuje się kapitanem, więc nie zostawi drużyny - dodał Leo Beenhakker.
Na bramkę dla biało-czerwonych czekać będzie pewnie ponad 20 tysięcy polskich kibiców, którzy już od wczoraj zjeżdżali do Wiednia. Na trafienie kolegów liczy też z pewnością Artur Boruc, któremu urodził się syn.
- Na pewno będziemy mu chcieli sprawić prezent - dodał Bąk.

Jak z Chorwacją
Zmiany szykują się też w obozie Austriaków. Miejscowa prasa już zapowiedziała, że dojdzie do przynajmniej pięciu roszad w wyjściowej jedenastce. Zmianie ulegnie też taktyka. Reprezentacja rozpocznie mecz w ustawieniu 4-4-2, a więc takim, w jakim grała w drugiej, udanej, połowie meczu z Chorwacją.
- Wszystko już sobie poukładałem w głowie - przekonywał Josef Hickersberger.

Początek meczu godz. 20.45. Sędziuje: Howard Webb (Anglia).

Ósmy raz

To będzie 8. oficjalny mecz drużyn Austrii i Polski.

Będzie to też pierwszy "mecz o wszystko“ - przegrywający odpadnie bowiem po 1. rundzie z turnieju. Bilans siedmiu dotychczasowych spotkań jest nieznacznie korzystny dla polskich piłkarzy. Wygrali 4 mecze, 3 - przegrali; remisu - nie było. Bramki: 17-16 na korzyść Polaków. Z 7 meczów - 5 było towarzyskich. W Wiedniu biało-czerwoni grać będą po raz czwarty. Dwa razy górą byli gospodarze, raz - 2004 r. - Polacy.

JAK BYŁO?
Polska - Austria: 12.5.1935, Wiedeń 2:5, 6.10.1935, Warszawa 1:0, 24.8.1977, Wiedeń 1:2, 19.5.1992, Salzburg 4:2, 17.5.1994, Katowice 3:4, 9.10.2004, Wiedeń 3:1 el. MŚ, 3.9.2005, Chorzów 3:2 el. MŚ.

Relacja powstała dzięki pomocy firmy PHU Autex oraz Orange Polska

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie