Cudze chwalicie, swego nie znacie

Tekst i fot. Marek Weckwerth [email protected]
Barokowy kościół w Starogrodzie.
Barokowy kościół w Starogrodzie. fot. Marek Weckwerth
Jakże piękna to okolica - wypada westchną. Jesteśmy na krawędzi nadwiślańskich urwisk, między tym, co współczesne, a ukryte w mrokach przeszłości.

Starogród, bo o nim mowa, już samą nazwą zwiastuje historię pradawną i frapującą.

Zanim wszakże o niej, wypada wspomnieć, że znajdujemy się na jednym z najbardziej atrakcyjnych szlaków naszego regionu, wiodącym wzgórzami nad Wisłą, a właściwie jej pradoliną, gdy zważyć, że nasza największa rzeka majaczy gdzieś w oddali ledwo widoczną wstążka. Trudno się dziwić skoro na wysokości Starogrodu do przeciwległego brzegu pradoliny przynajmniej kilka kilometrów pozostaje.

Bardziej zaś na południe, gdzie otwiera się tzw. Basen Unisławski, dolina rozszerza się do 9 kilometrów. To największa rozpiętość brzegów na całej 120-kilometrowej długości Doliny Dolnej Wisły - od Fordonu do Gniewa. Krawędzie tego reliktu epoki lodowcowej sięgają 50 - 60 metrów. Czyż zatem można się dziwić, że tutejsze zbocza służą zimą narciarzom (pod Unisławiem), a i lotniarzom (szczególnie tu pod Starogrodem) zapewniają odpowiednie warunki do startu w przestworza. Piękne to zatem tereny, a przecież i historycznym piętnem naznaczone. Warto uwzględnić je w planach naszych jesiennych wycieczek.

Fundował sam Mieszko?
Starogród jest protoplastą współczesnego Chełmna. Sięgnijmy najpierw do legendy, skoro żadne pisane źródła o tym nie mówią: miał zatem Mieczysław I (chodzi najpewniej o samego księcia Mieszka I) ze swej kiesy fundować tu kościół, który przetrwał do roku 1217, gdy spalili go pogańscy Prusowie.

Jeśli tak, to świątynia musiała stanąć przed rokiem 992, bo wtedy zmarł nasz pierwszy historyczny władca. Sam zaś rok 1217 zapisał się w kronikach całej ziemi chełmińskiej i Mazowsza fatalnie - zbrojne hordy Prusów paliły i niszczyły wszystko, czego nie mogły zabrać ze sobą. To przecież permanentne zagrożenie ze strony dzikich plemion skłoniło w końcu Konrada Mazowieckiego do osadzenia na ziemi chełmińskiej walecznych, a jak się miało okazać niewiernych swemu mocodawcy, rycerzy zakonu krzyżackiego.

Krzyżackie Chełmno, czyli Starogród
Już w roku 1232 zakonnicy obrali na swą siedzibę wieś leżącą kilka km od dzisiejszego Chełmna, zatem właśnie Starogród, choć wtedy nazwali go Culm (Chełmno). W następnym roku władze zakonne nadały Chełmnu oraz Toruniowi przywileje lokacyjne, które stały się podstawą do założenia tych i innych miast na prawie chełmińskim. Na skraju wysokiej skarpy wiślanej z jednej strony i głębokiego parowu z drugiej, stanęła ziemno - drewniana warownia. W połowie XIII w. z ziemi zaczęły wyrastać mury przyszłego założenia obronnego - zamku wzniesionego na planie nieregularnego pięcioboku z niewielkim dziedzińcem po środku. Do zamku można było podejść tylko od północy, ale tu drogę grodził osobny mur otaczający obszerny dziedziniec. Do niego przylegało mniejsze przedzamcze, do którego później dobudowano drugie - znacznie większe. Być może na jego terenie miało powstać miasto. To jednak nie miało racji bytu skoro w roku 1239 zostało przeniesione na miejsce dzisiejszej dzielnicy Chełmna - Rybaki. Ale jeszcze do roku 1253 Starogród pozostał siedzibą mistrzów krajowych, potem komturów.

W roku 1479 na zamku zaczęli rezydować polscy starostowie, a potem biskupi chełmińscy, którzy przebudowali go na okazałą letnią rezydencję. W ruinę budowla popadła podczas wojen szwedzkich, jednak w latach 1682-93 była restaurowana.

Niestety, w czasach pruskich - do roku 1795 - z powierzchni ziemi znikło dosłownie wszystko. Cegły wykorzystano na potrzeby budowlane, zwłaszcza wznoszonej od roku 1776 twierdzy w Grudziądzu (pisaliśmy o tym 9 listopada br.).

Podczas badań archeologicznych przeprowadzonych w latach 60. minionego stulecia odkryto tylko fragmenty fundamentów. Miejsca, gdzie ongiś stał murowany zamek, należy szukać na samym cyplu nadwiślańskiej skarpy. Wyraźnie widać wały ziemne, choć nie mają one regularnych zarysów. Przedzamcza znajdowały się na płaskich jak stół polach i do dziś są doskonale widoczne.

Kościół św. Barbary
Wróćmy jednak do kościoła parafialnego św. Barbary, który - jeśli wierzyć wspomnianej legendzie - jest trzecią już świątynią Starogrodu. Wznosi się kilkaset metrów na północ od dawnego zamku - w centrum wsi. Średniowieczna budowla była wymieniana w tekstach źródłowych z roku 1276. Czy dlatego nosiła wezwanie św. Barbary, że Krzyżacy przenieśli tu relikwie skradzione w roku 1243 ze spalonej grodowej kaplicy w Sartowicach na przeciwległym brzegu Wisły? Z pewnością. Do relikwii złożonych w średniowiecznym Starogrodzie pielgrzymowało przecież wielu pątników.

Na miejscu dawnego kościoła w Starogrodzie wzniesiono w roku 1754 nowy, w stylu późnobarokowym. Ten przetrwał do naszych czasów. Jest niezorientowany, z prostokątnym korpusem i trójkątnie zamkniętym prezbiterium. Po jego bokach zbudowano pięcioboczne kaplice. Dwie wieże widoczne są z wielu kilometrów.

Fundatorem był biskup chełmiński Wojciech Stanisław Leski - o czym informuje stosowna tablica. W kościele znajduje się płyta nagrobna i epitafium duchownego, który zmarł w roku 1758. Wystrój wnętrz świątyni pochodzi z połowy XVIII w. Dwa dzwony kościele są starsze - pochodzą z 1631 i 1668 roku.

We wsi oglądać można także plebanię z przełomy XVIII i XIX wieku, szkołę z pierwszej połowy XIX i zajazd z początku XX stulecia.

Góra Św. Wawrzyńca
Jako się już rzekło, okolice Starogrodu są wyjątkowo urokliwe. Skoro tu już jesteśmy, wypada odwiedzić pobliską Górę Św. Wawrzyńca, znajdująca się bardziej na północ, w tym samym paśmie nadwiślańskich wzgórz.

Góra kryje relikty wczesnośredniowiecznej osady (VIII - IX w.), która w X stuleciu była już na pewno graniczną strażnicą państwa pierwszych Piastów. Ci ciekawe, znaleziono tu pochodzące z tego samego okresu pochówki wikingów. Odkopano też fundamenty kościoła romańskiego, zniszczonego zapewne podczas tego samego fatalnego w skutkach najazdu Prusów w roku 1217. Dla nas wszakże najważniejsze jest, iż ze wzgórza roztacza się zapierający dech widok na dolinę Wisły i Jezioro Starogrodzkie.

Szlak Starego Chełmna
W tych okolicach przebiega 19-kilometrowy zielony Szlak Starego Chełmna. Rozpoczyna się w Chełmnie, wiedzie przez jego dzielnicę Rybaki, rezerwat przyrody Ostrów Panieński, ośrodek wypoczynkowy nad Jeziorem Starogrodzkim, Górę Św. Wawrzyńca (to także rezerwat), Starogród, zawraca ku Kałdusowi i przez Uść zamyka pętlę w Chełmnie. Można też zrobić wycieczki do nieodległego rezerwatu Zbocza Płutowskie czy do Bieńkówki, gdzie na wale przeciwpowodziowym leży kamień z wyrytą w języku niemieckim informacją o stanie wysokiej wody z 1829 roku.

A za zasięgu ręki klejnot tak wielki, że niepodobna byłoby po niego nie sięgnąć - to przecież Chełmno, bijące pełnym blaskiem gotyku, najważniejsze miasto ziemi chełmińskiej. Do Chełmna, o którym już pisaliśmy, na pewno jeszcze wrócimy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie