Człowiek to największy szkodnik lasów. Najczęściej je zaśmieca, czasem podpala

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Najłatwiej jest podjechać samochodem i ot tak wyrzucić śmieci. Niektórzy silą się na wyniesienie ich głębiej w las. Na kolejnych zdjęciach zobaczysz co jeszcze ludzie wyrzucają w urokliwych z natury miejscach w lasach. Fot. Marek Weckwerth
Nie pomagają apele o zachowanie czystości – w lasach na obrzeżach miast walają się stosy śmieci, pustych butelek i puszek. Gdy robi się cieplej w kniejach słychać krzyki biesiadującej przy piwku młodzieży, a czasem trzask łamanych elementów wiat. Wielu właścicieli psów puszczaj je samopas…

Zobacz wideo: Fala pożarów traw w Polsce. Powodem wypalanie łąk i nieużytków rolnych

To tylko największe grzechy ludzi korzystających z uroku lasów. Cieplejsze dni przyniosą wkrótce jeszcze większe zagrożenie dla fauny i flory oraz naszego wspólnego dobra, bo tłumnie ruszymy po baldachim zieleni. Pojawi się także inny czynnik – zagrożenie pożarami. I ten problem też najczęściej wywołuje człowiek swym nieodpowiedzialnym zachowaniem.

Toniemy w odpadach

- Zaśmiecanie jest niestety problemem narastającym. W ubiegłym roku z lasów Kujaw i Pomorza wyjechało około 10 tysięcy metrów sześciennych odpadów, czyli tyle ile mieści się w 140 wagonach kolejowych – wylicza Honorata Galczewska, rzecznik prasowa i główny specjalista Służby Leśnej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. - Staramy się zaradzić temu problemowi. Robią to patrole Straży Leśnej, czasami z policją. Pomocne są również fotopułapki, dzięki którym można wytypować sprawcę zaśmiecania.

Na wywiezienie śmieci z lasów naszego regionu (mowa jest także o powiecie chojnickim) RDLP w Toruniu wydała w ubiegłym roku ok. 1,5 mln zł. A mogła za te pieniądze powstać nowa droga, jako inwestycja wspólna z gminą lub nowa infrastruktura turystyczna.

Nie poszczaj psa luzem!

Częstym grzechem jest puszczanie psów luzem. Warto pamiętać, że nie tylko jest to zabronione, ale przede wszystkim niebezpieczne dla naszego pupila, a nawet nas samych.

To też może Cię zainteresować

- Wyobraźmy sobie sytuację, gdy nasz pies spotyka lochę dzika z młodymi. Zdenerwowana mama na pewno ruszy do ataku – w takiej sytuacji pies jest bez szans na wygranie starcia. Jeśli będzie ratował się ucieczką do właściciela, ściągnie zagrożenie na człowieka – uzmysławia Honorata Galczewska. Radzi też wziąć pod uwagę fakt, że pies w środowisku leśnym odbiera mnóstwo bodźców, których nie ma w ogrodzie i na ulicy. Każdy mieszkaniec lasu pozostawia ślad zapachowy niezwykle interesujący dla czworonoga, co może nakłonić go do oddalenia się od właściciela na dłuższy czas. Stwarza to niebezpieczeństwo zagubienia się w lesie, a dla zwierzyny pogryzienia przez psa – takich przypadków notuje się wiele.

Za wszystko są kary

Naruszenie ustawy o lasach może się skończyć dla sprawcy w najlepszym razie pouczeniem. Ten środek strażnicy zresztą stosują najczęściej. Za pojedyncze wykroczenie mogą jednak nakładać mandaty do 500 zł, zaś w przypadku kilku czynów zabronionych – do 1000 zł.

Postępowanie mandatowe wygląda zatem analogicznie jak w przypadku kierowcy zatrzymanego na drodze przez policję. I jeśli „delikwent” odmówi przyjęcia kary, stosowny wniosek kierowany jest do sądu.

To też może Cię zainteresować

Katalog wykroczeń, za które strażnicy leśni oraz Państwowej Straży Łowieckiej mogą nakładać mandaty, określa rozporządzenie ministra środowiska z 2019 roku ws. zakresu wykroczeń. Do tych najbardziej powszechnych, a karanych przewinień należą:
zaśmiecanie, zanieczyszczania gleby i wód, puszczanie psów luzem, płoszenie, chytanie i zabijanie zwierzyny, rozkopywanie gruntu, niszczenie drzew, krzewów i innych roślin oraz grzybów i grzybni, niszczenie urządzeń i obiektów gospodarczych, turystycznych i technicznych oraz znaków i tablic, zbieranie płodów runa leśnego w oznakowanych miejscach zabronionych, biwakowanie poza wyznaczonymi miejscami.

Uważaj z ogniem

Nadeszła wiosna, a właśnie o tej potrze roku wybucha ich więc statystycznie najwięcej.

W lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się rozniecania ognia poza miejscami do tego wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Zabrania się korzystania z otwartego płomienia; wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych.

Za spowodowanie pożaru grożą o wiele poważniejsze konsekwencje niż zwykły mandat - zgodnie z Kodeksem karnym (art.136) rzecz może się skończyć wyrokiem 10 lat pozbawieniem wolności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie