https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dąb Bartek i tuja Grażyna [komentuje Adam Willma]

Adam Willma
Ogród Józefa Koncewicza w Droszkowie
Ogród Józefa Koncewicza w Droszkowie Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Kto nas, psiakrew, uczynił takimi fajansiarzami? Kto nam wmówił wyższość rolek z trawą i statuy z iglaka nad magicznym ogrodem? Kto się ośmielił podnieść topór na przydomową gruszę i powyrywać porzeczki?

Zamknijcie oczy i przywołajcie jakieś kadry z dzieciństwa. Idę o zakład, że większość z nich skąpana będzie w słońcu. Tak to już jakoś jest, że dzieciństwo większości z nas kojarzy się ze słonecznymi dniami. Ja, myśląc o dzieciństwie, widzę ogród dziadków. Dwa drzewka wiśni na konfitury, agrest i rabarbar na kompot. Kilka grządek z truskawkami, tyczki z bobem i groszkiem. Koper, pietruszka i por. Zakątek na buraczki i marchew. Do tego zapach bzu, którego krzaki odgradzały nas od sąsiadów i majestatyczne róże. A potem obiad w środku tego ogrodu. Rosół na gołębim mięsie (dziadek pozostał mi w pamięci z zadartą głową, obserwujący swoje pocztowce), mielony i obowiązkowa papka ze szpinaku, na którą czaiły się muchy. A cały ten kieszonkowy raj w miejskim ogródku!

Powróciły do mnie kadry z tego ogrodu, gdy znajomi dzielili się wspomnieniami z urlopu w Grecji. Zachwyciło ich swojskie wino, własne oliwki i mandarynki na wyciągnięcie ręki. Do dziś tęsknią za tymi południowymi klimatami w swoim domku pod miastem, na dywaniku wystrzyżonej trawy, pośród tuj wystających z mozaiki ozdobnych kamyków.

Nienawidzę tych tuj. Miasto, wieś – bez różnicy, wszędzie pełno tego cmentarnego niegdyś drzewa napakowanego toksycznymi olejkami eterycznymi. Na początku lat 90. szturmem zdobyły Polskę. Bo tuja rośnie szybko i skutecznie grodzi od sąsiada, więc stała się nowym narodowym symbolem.

Kto nas, psiakrew, uczynił takimi fajansiarzami? Kto nam wmówił wyższość rolek z trawą i statuy z iglaka nad magicznym ogrodem? Kto się ośmielił podnieść topór na przydomową gruszę i powyrywać porzeczki? Kto nam w umysłach sprowadził przyrodę do roli ozdobnika z żurnala, który się wymienia jak meble?

Na szczęście dekady głupoty mijają, a młodzi odkrywają kompot z rabarbaru smak własnych czereśni. Kręcą ich łąki z chabrami i makami. I pięknie, niech ich dzieci mają co wspominać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Styl życia

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska