Dr hab. Janusz Golinowski: - Rolą samorządów nie jest uciekanie się do abstrakcyjnych podziałów z poziomu centralnego

Roman Laudański
Roman Laudański
Dr hab. Janusz Golinowski: - Podejrzewam, że większość z nas nie ma świadomości, że województwo kujawsko – pomorskie sytuuje się stosunkowo nisko w rankingu dobrobytu.
Dr hab. Janusz Golinowski: - Podejrzewam, że większość z nas nie ma świadomości, że województwo kujawsko – pomorskie sytuuje się stosunkowo nisko w rankingu dobrobytu. archiwum
Rozmowa z dr hab. Januszem Golinowskim, politologiem z UKW w Bydgoszczy. - Rolą władz samorządowych jest szukanie porozumienia w realnych interesach społeczności lokalnych, a nie uciekanie się do abstrakcyjnych podziałów z poziomu centralnego - mówi.

- Samorząd województwa kieruje skargę w związku z rządowym podziałem rezerwy programowej. Więcej od nas otrzymają duże województwa oraz te z tzw. ściany wschodniej. Co jest nie tak z naszym regionem?
- Obecnie rządzący bardziej podkreślają rolę i znaczenie tzw. ściany wschodniej, przez co my tracimy. Podział ról w przestrzeni publicznej jest zdecydowanie korzystniejszy dla województw wschodnich. Kiedy rządzący ustalają reguły gry, podziału pieniędzy, to starają się przysposobić do siebie większą liczbę potencjalnych wyborców na przyszłość.

- Gdybyśmy porównali wskaźniki naszego regionu z tymi z tzw. ściany wschodniej, to okazałoby się, że gdybyśmy leżeli między Lublinem a Rzeszowem, to dostalibyśmy więcej pieniędzy.
- Zdecydowanie tak, ale istotne jest to, że nasz region nie ma potencjału wyborczego związanego z domniemanymi oczekiwaniami rządzących. Dlatego rozkład pieniędzy kierowany jest do wschodnich regionów. Tam ma być realizowany tzw. rozwój zrównoważony.

- Gdybyśmy wyszli naprzeciw “domniemanym oczekiwaniom rządzących”, czyli więcej wyborców głosowało na Zjednoczoną Prawicę, to dostalibyśmy więcej?
- Zdecydowanie tak. Proszę popatrzeć na relacje między Toruniem a Bydgoszczą. Obecny prezydent Torunia potrafi być elastyczny, zresztą bardzo słusznie, zainteresowany jest wparciem z prawej i z lewej strony sceny politycznej, czyli rządu i opozycji.

- Nie bez znaczenia jest i to, że znakomicie współpracuje z dyrektorem Radia Maryja.

- Rolą władz samorządowych jest szukanie porozumienia w realnych interesach społeczności lokalnych, a nie uciekanie się do abstrakcyjnych podziałów z poziomu centralnego. Jeśli podziały z poziomu centralnego trafiają na poziom samorządowy, to odbywa się to ze stratą dla mieszkańców regionu, do którego mają trafić pieniądze.

- A czy skarga do Komisji Europejskiej na rząd PiS może przynieść jakieś rezultaty?
- Nie spodziewam się, ponieważ odbywa się to na poziomie czegoś, co nazwałbym samorządnością i otwartością w znaczeniu radzenia sobie z problemami, które nękają poszczególne regiony. Przedstawiciele władz regionalnych powinny poszukiwać rozwiązań nie na tak wysokim poziomie, ale niżej. Z punktu widzenia interesów obywateli najważniejsza jest pragmatyka.

- A może Komisja Europejska pogrozi palcem i zagrozi, że nie da pieniędzy, które zostały w ten sposób podzielone?
- To się wpisuje w logikę, która nie do końca się sprawdza. Pamiętając o doświadczeniach krajów tzw. starej Unii przypomnę, że takie sposoby działania rzucają duży cień na stronniczość lub obiektywizm władz Unii. Dlatego byłbym ostrożny w poszukiwaniu takich rozwiązań.

- Mieszkańcom dużych miast może wydawać się, że jesteśmy regionem bardzo rozwiniętym, tymczasem tak wcale nie jest.

- Podejrzewam, że większość z nas nie ma świadomości, że województwo kujawsko – pomorskie sytuuje się stosunkowo nisko w rankingu dobrobytu. Dlatego namawiam do unikania powierzchownych obserwacji, a do badania wskaźników rozwoju, które nie są dla nas korzystne. W stosunku do innych województw nie radzimy sobie najlepiej.

- Przez 30 lat transformacji za mało przykładaliśmy się do ściągania nowych inwestorów do regionu? W Solcu Kujawskim, między Bydgoszczą a Toruniem strefa przemysłowa powstała przed laty.
- Myślenia w kategoriach rozwoju o charakterze dyfuzyjnym nie do końca się sprawdza. Dziś wszyscy mówią o rozwoju zrównoważonym. Tu dostrzegam rolę i znaczenie instytucji państwa, które będzie w sposób bardziej korekcyjny podchodziło do tego, czy warto i czy można zainwestować w regiony, które w przyszłości będą owocowały wzrostem dobrobytu obywateli. Mamy tendencję do wracania do przeszłości, a nie parzymy na obecne realia. Tymczasem pandemia zmieniła postrzeganie wielu spraw. W przyszłości musimy poszukiwać tzw. kamienia filozoficznego, jak sprawić, aby obywatele poszczególnych regionów mieli poczucie komfortu? Bez czekania aż z poziomu najsilniejszych regionów spłyną do nas profity, z których będziemy mieli korzyści. Takie myślenie to już przeszłość.

- Powinniśmy odchodzić o projektu inwestowania w duże miasta, które gospodarczo będą przyciągały do siebie okoliczne gminy?
- Sądzę, że tak. W Europie i w Stanach Zjednoczonych widać już, że pandemia zweryfikowała pomysły rozwojowe. W warunkach kryzysowych takie działania się nie sprawdzają. Władze centralne i władze samorządowe powinny poszukiwać kompromisu. Niestety, województwo kujawsko – pomorskie ma z tym problem.

- Kilka naszych gmin w reklamach telewizyjnych próbuje przyciągać do siebie nowych inwestorów.
- Oczywiście rolą samorządów jest dbałość o nowe miejsca pracy, ale one powinny realizować to razem z władzami centralnymi. To są rzeczy przenikające się. Pandemia pokazała słabość dotychczasowych modeli, dlatego warto patrzeć do przodu, a nie oczekiwać, że to, co obowiązywało kiedyś, nadal będzie się sprawdzać.

- Czy w Nowym Ładzie widzi pan zapowiedź zrównoważonego rozwoju? Samorządowcy alarmują, że stracą pieniądze niezbędne na inwestycje.
- Z punktu widzenia całości Ładu nie ma to znaczenia, ponieważ coraz bardziej podkreśla się konieczność znajdowania kompromisów przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. W strategii długoterminowej obowiązujące do tej pory schematy straciły na aktualności, szczególnie w sytuacji kryzysu pandemicznego, a na ich podstawie oczekiwano dobrobytu, wzrostu gospodarczego. Szukajmy kompromisów.

Roman Laudański - przeczytaj więcej materiałów tego autora: >> tutaj <<

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Za pracę się k wejście a nie pracowitym region tylko patrzą jak po d[wulgaryzm]. Cholerny socjalizm,
Dodaj ogłoszenie