Skarga województwa kujawsko-pomorskiego już na biurku Komisji Europejskiej. Co dalej?

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Nasz region boryka się z podobnymi problemami społecznymi (w tym z ubóstwem) jak regiony Ściany Wschodniej, a jednak ma otrzymać mniej pieniędzy z funduszy unijnych niż bogatsze województwa.
Nasz region boryka się z podobnymi problemami społecznymi (w tym z ubóstwem) jak regiony Ściany Wschodniej, a jednak ma otrzymać mniej pieniędzy z funduszy unijnych niż bogatsze województwa. Mariusz Kapała
W środowe popołudnie, wcześniej niż zakładano, do Komisji Europejskiej trafiła skarga samorządu województwa kujawsko- pomorskiego w sprawie rządowego podziału rezerwy na programy regionalne w perspektywie 2021-2027. Jest o co walczyć, bo region może stracić miliard złotych.

Zobacz wideo: Polska europejskim liderem w produkcji malin

Pieniądze na 16 programów regionalnych rozdziela Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. W tym przypadku chodzi o tzw. rezerwę programową, czyli 25 procent całości funduszy na lata 2021 – 2027. To 7,1 mld euro (ok. 31,25 mld zł).

- Przyjęto niepoprawną, niewłaściwą metodologię podziału, sprzeczną z zasadami polityki spójności, bo faworyzującą silne województwa kosztem słabiej rozwiniętych, a negocjacje odbywały się z naruszeniem zasady partnerstwa. Na to się zgodzić nie możemy – podkreślił marszałek Piotr Całbecki.

Już wcześniej, podczas wideodebaty z politykami naszego regionu, marszałek wyjaśniał, iż rezerwa ta powinna zostać podzielona według algorytmu opartego o liczbę ludności, wartość PKB i poziom bezrobocia, tak aby regiony słabiej rozwinięte miały szanse na zmniejszanie dystansu.

To też może Cię zainteresować

- Temu właśnie służy polityka spójności. Tak się niestety nie stało, a podziału dokonano de facto arbitralnie – dodał marszałek Całbecki. Zaznaczył, iż samorząd województwa od początku stał na stanowisku, że na programy regionalne nasze województwo powinno otrzymać co najmniej 2 mld euro.

Otrzyma zaś – jak wynika z rządowej propozycji - 1 mld 753 mln euro, a więc znacznie mniej niż na lata 2014- 2020 (1,903 mld euro), co stawia nas na 12. pozycji w kraju w podziale środków na głowę.

Zdaniem zarządu województwa, zmniejszenie kwoty rezerwy programowej w zdecydowany sposób przyczyni się do ograniczenia realizacji planu przyspieszenia dla regionu, opisanego w ramach strategii jego rozwoju.

Jak dodaje Beata Krzemińska, rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, skarga trafiła także na biurko komisarza ds. Polski i komisarza ds. alokacji środków unijnych. Skargi składają też województwa zachodniopomorskie i lubuskie.

Nasza pozycja jest słaba – zauważają posłowie

- Jako parlamentarzyści naszego regionu zobowiązaliśmy się niezależnie od barw politycznych wspierać walkę marszałka Całbeckiego o wyższą dotację z rezerwy programowej i wspólnie z posłem Robertem Kwiatkowskim wystąpiliśmy do ministra funduszy i polityki regionalnej z interpelacją w tej sprawie – mówi bydgoski poseł Jan Szopiński (SLD).

Posłowie napisali w interpelacji, iż przyznanie większych pieniędzy silnym regionom byłoby szkodliwe, bo zwiększyłoby dysproporcje społeczne i ekonomiczne. W Kujawsko-Pomorskiem ponad połowa obszaru i prawie połowa mieszkańców jest zagrożona marginalizacją, która dotyczy bezpośrednio aż 7 miast i 88 gmin. Pod względem stosunku wartości PKB w regionie do średniej per capita w kraju, w 2019 roku nasze województwo zajęło dopiero 11. miejsce.

Ministerstwo: Pieniądze rozdzielono właściwie

Na interpelację odpowiedział Waldemar Buda, sekretarz stanu w resorcie funduszy i polityki regionalnej.

Wyjaśnił, iż w poprzednich okresach programowania nie było możliwości dyskusji, ponieważ o podziale alokacji decydował jedynie algorytm statystyczny. Wyniki podziału tylko w oparciu o statystykę zawsze budziły emocje - podnoszono argumenty, że statystyka nie uwzględnia dużych zróżnicowań wewnątrz regionalnych.

Przyjęty przez MFiPR podział rezerwy miał określić kwoty stanowiące punkt odniesienia w trakcie negocjacji, czyli 90 -110 proc. możliwej do uzyskania sumy. Dzięki temu uwzględniono zarówno statystykę jak i wyzwania oraz bariery rozwojowe w poszczególnych województwach, których statystyka w pełni nie oddaje.

Podział samej rezerwy programowej uwzględniał także fakt, iż część regionów zostanie objęta dodatkowo wsparciem z programu dedykowanego Polsce Wschodniej lub z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, które należy postrzegać jako dodatkowe źródło finansowania, a nie środki, które mogą zastąpić finansowanie z programów regionalnych.

Przy podziale rezerwy uwzględniono sytuację Regionu Warszawskiego Stołecznego oraz Dolnego Śląska i Wielkopolski, które otrzymają mniej środków, w związku z tym, że zaliczane są do lepiej rozwiniętych i przejściowych. Przekroczenie średniej PKB dla UE w tych regionach nie oznacza, że w całości można je uznać za zamożne – przeciwnie, poziom rozwoju poza większymi aglomeracjami jest podobny do tego z regionów najbiedniejszych. Poprzez podział rezerwy konieczne było zatem wyrównanie alokacji wynikającej z pierwotnego podziału środków dla tych regionów.

To też może Cię zainteresować

Wiceminister uważa, iż nieuzasadnione jest twierdzenie, że województwom nieobjętym wsparciem z programu dla Polski Wschodniej czy z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji należy zwiększyć alokację na realizację programu regionalnego.

Waldemar Buda zauważa, że spadek alokacji na województwo kujawsko-pomorskie jest mniejszy niż ubytek na programy polityki spójności i programy regionalne ogółem. Podkreśla, że udział regionu w alokacji wszystkich województw w porównaniu z okresem 2014- 2020 nieznacznie wzrósł, zaś alokacja w przeliczeniu na mieszkańca wynosi 846 euro per capita, czyli jest wyższa niż średnia w kraju oraz w kilku województwach należących do tej samej kategorii regionów (tj. słabiej rozwiniętych).

Jak poskarżyć się Komisji

Skargę Komisji Europejskiej formułuje się w standardowym formularza. Opisuje się w jaki sposób organy krajowe naruszyły zdaniem skarżącego prawo unijne i wskazuje, które przepisy zostały naruszone. Należy opisać wszystkie kroki, które dotąd zostały podjęte w ramach dochodzenia swoich roszczeń.

Komisja musi zbadać skargę w 12 miesięcy i zdecydować, czy wszcząć wobec danego kraju formalne postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Jeśli sprawa jest szczególnie złożona lub jeśli KE musi zwrócić się do skarżącego lub innych stron o przedstawienie dodatkowych informacji, decyzja może zostać podjęta po okresie dłuższym niż 12 miesięcy.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Masturbencja Cibulkova
Gość mnie uprzedził, więc tylko dopowiem: Panie Całbecki, należy patrzeć i widzieć trochę dalej i szerzej, niż czubek własnego toruńskiego nosa, wówczas, z czystym sumieniem można powoływać się na argument typu sprawiedliwość itp.
G
Gość
Przypomnę tylko, ze w poprzedniej perspektywie unijnej pan marszałek tak podzielił fundusze europejskie, że Toruń dostał dwa razy więcej pieniędzy per capita niż Bydgoszcz, Grudziądz i Włoclawek. Podziału dokonał de facto arbitralnie.Gdzie wtedy była jakakolwiek metodologia podziału?
Dodaj ogłoszenie