- Trudno na razie ocenić możliwości tej drużyny - mówi szkoleniowiec "Katarzynek". - Wiem jedno: naprawdę mocno trenowała i jest dobrze przygotowana do sezonu. Problem w tym, że zawodniczek ubywa z dnia na dzień. Najpierw były kontuzje Krawiec, Ratajczak, Spears, do tego dochodzą jakieś formalne kłopoty są z Lauren Bell i Joanną Zalesiak. Wszystko nam się skomplikowało. Szczególnie brak będzie brakować Spears, jednej z naszych najlepszych koszykarek, ale w sumie może nam brakować w pierwszym meczu pięciu zawodniczek.
Na pewno gra Energi będzie nieco inna niż w dwóch ostatnich sezonach: mniej pod koszem, a więcej ruchu na obwodzie. - Będziemy grać bardzo szybko. Już rok temu taka była nasza koszykówka, bo przecież także Maksimović wbrew pozorom jest bardzo sprawną koszykarką. Teraz mamy pod koszem jeszcze szybsze Koc, Cvetanović czy Tłumak. Kluczem będzie jednak bardzo dobra obrona i zbiórki pod własnym koszem. To mają być nasze najważniejsze atuty - przyznaje Omanić.
Pierwszy mecz Energa zagra w sobotę z Artego Bydgoszcz (godz. 18.00)