"Energa" chce podwyższyć opłaty nawet o 700 procent!

    "Energa" chce podwyższyć opłaty nawet o 700 procent!

    (dk)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    "Energa" chce podwyższyć opłaty nawet o 700 procent!

    ©sxc

    Kujawskie samorządy zawiązały koalicję przeciw energetykom. Bo ci chcą je obedrzeć ze skóry, wystawiając horrendalne rachunki za uliczne oświetlenie.
    "Energa" chce podwyższyć opłaty nawet o 700 procent!

    ©sxc

    W ubiegłym roku gdańska "Energa" stworzyła nową, filialną spółkę "Energa Oświetlenie". Przekazano jej uliczne latarnie i obsługującą je sieć energetyczną. Lwia część tego majątku powstała za pieniądze samorządów, które zmuszono następnie do przekazania go energetykom. Od miesiąca do miast i gmin byłego województwa toruńskiego i włocławskiego zaczęły przychodzić projekty nowych umów.

    Ich włodarze osłupieli.

    Z 55 do... 362 tysięcy

    A bodaj najbardziej burmistrz Ciechocinka Leszek Dzierżewicz. Opłaty za samą tylko konserwację, remonty i modernizację sieci oświetleniowej mają wzrosnąć z 55 do 362 tysięcy złotych, prawie o 700 procent. Co więcej, zabronione są przetargi na dostawę prądu do latarni, bo spółka uważa, że skoro ma monopol na słupy, może teraz decydować, kto dostarcza energię. Co dziesiąta lampa na głównych ulicach może się nie świecić, a na bocznych - co piąta. Zamiast co roku przeglądy urządzeń będą co 4 lata, malowanie - co 10 itd.
    I my mamy za to płacić!

    Porozumienie Ciechocińskie

    Jeszcze w styczniu skrzyknęli się samorządowcy z powiatu aleksandrowskiego, włocławskiego i radziejowskiego. W minionym tygodniu, po bezowocnych negocjacjach toczonych w Ciechocinku z wiceprezesem spółki "Energa Oświetlenie" Januszem Leszczem, zawiązali koalicję "Porozumienie Ciechocińskie". Przedstawili mu swoje warunki, na odpowiedź czekają do 15 lutego.

    - Spółka tłumaczy horrendalne ceny, m. in. wysokimi standardami usług - mówi Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala. - Kierownik, który obsługuje cały powiat włocławski ma tylko 5 ludzi, 2 wysłużone podnośniki, a w swoim pokoju trochę podstawowych części.

    - Kiedyś było kilka ekip, teraz za powiat aleksandrowski odpowiada 2 elektryków - mówi burmistrz Dzierżewicz. - W mieście nie świecą się całe ciągi uliczne, a ja od 3 miesięcy czekam na usunięcie awarii. Bo z Włocławka nie może dojechać lokalizator do wykrywania uszkodzonych, podziemnych kabli.
    - Pół roku prosiliśmy o naprawę lamp w Świątkowicach - mówi wójt Baruchowa Stanisław Sadowski. - Gdy przyjechał podnośnik z Włocławka okazało się, że ma za krótki wysięgnik.

    Prawnicy powiedzieli: Nie

    Inne gminy też stawiają monopolistom twardy opór. W Grudziądzu po zaciętych negocjacjach udało się radykalnie obniżyć żądane stawki. Zarząd Dróg Miejskich nie chce jednak zdradzać szczegółów. Do Torunia wysłannicy spółki jeszcze nie dotarli, ale miejskie służby już wiedzą, co się dzieje i szykują się do ostrej batalii. Włocławek ma na razie spokój. Minionego lata zawarto umowę na konserwację oświetlenia, obowiązuje do czerwca tego roku. Choć podpisała ją spółka wchodząca w skład koncernu, "Energa Oświetlenie" usiłowała wymusić zerwanie umowy. Miasto zleciło ekspertyzę prawną, na jej podstawie sprzeciwiło się żądaniom.

    - Początkowo usiłowano na nas wymusić 300-procentowe podwyżki - nie kryje burmistrz Wąbrzeźna Leszek Kawski. - Ale prowadzimy twarde negocjacje, już widać duży postęp. Inwestujemy też we własne oświetlenie.

    Czytaj więcej w piątkowym, papierowym wydaniu "Pomorskiej".


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo