Gdzie jest Piękna Madonna i inne skarby zrabowane podczas wojny z Torunia?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Toruńska Piękna Madonna jest jednym z najcenniejszych skarbów zaginionych podczas II wojny światowej
Toruńska Piękna Madonna jest jednym z najcenniejszych skarbów zaginionych podczas II wojny światowej Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa
Na przygotowanej w 1945 roku liście strat toruńskiego muzeum znalazło się ponad tysiąc obiektów. Na podobnej liście prowadzonej przez ministerstwo kultury i dotyczącej całego kraju, jest ponad 60 tysięcy zaginionych skarbów. Jak mówią specjaliści, to i tak tylko wierzchołek góry lodowej.

Zobacz wideo: Tak budują linię tramwajową na Jar

Opis poszukiwanej: wysokość - 115 centymetrów. „Przepiękna, dziewczęca, tchnąca spokojem, godnością i dumą macierzyńskiego spełnienia twarz. Jest dziełem bezcennym, jednym z najważniejszych w średniowiecznej Europie gotyckich rzeźbiarskich wizerunków Marii i Dzieciątka Jezus”. Tak Piękną Madonnę Toruńską opisują Włodzimierz Kalicki i Monika Kuhnke w książce „Sztuka zagrabiona. Uprowadzenie Madonny”. Pasjonująca lektura dotyczy różnych polskich skarbów, które padły ofiarą wojennej zawieruchy, jednak tytuł i zdobiące okładkę zdjęcie toruńskiej rzeźby nie pozostawiają wątpliwości. Prawie 80 lat po wojnie toruńska Madonna jest nadal jednym z najcenniejszych i najbardziej poszukiwanych polskich arcydzieł, jakie zniknęły w 1945 roku.

Polecamy

Jak udało się ustalić autorom książki, bezcenna rzeźba została przez okupantów wywieziona z Torunia najpierw do Grębocina, a później, w sierpniu 1944 przetransportowana do Bierzgłowa i tam załadowana do pociągu, który odjechał na zachód. Dalsze jej tropy są niewyraźne i poplątane. Wiodą na tereny dawnego ZSRR, byłego NRD, a nawet Ameryki. Wiele wskazuje w każdym razie na to, że bezcenne dzieło sztuki z kościoła Świętych Janów nie zostało zniszczone. Nadal jest jednak starannie ukryte.

- Nie sądzę, aby toruńska Madonna w jakiś cudowny sposób pojawiła się na jakiejś aukcji - mówiła kilka lat temu podczas wizyty w Toruniu dr Monika Kuhnke. - Nie wyobrażam sobie, aby była w posiadaniu osoby nieświadomej jej wartości. Najważniejsze jednak, że ona istnieje, a to, czy wróci za dwa lata, czy 25 już jest sprawą drugoplanową.

Kiedy Niemcy zaczęli wywozić z Torunia dzieła sztuki?

Niemcy zaczęli wywozić toruńskie skarby w 1944 roku, najcenniejsze eksponaty zostały wysłane do Marburga, skąd miały trafić do wielkiego magazynu zrabowanych dzieł sztuki w kopalni w Grasleben. Wiele z nich zniknęło bez śladu. W podróż wysłał je Adolf Schwammberger, naczelnik hitlerowskiego wydziału kultury w toruńskim magistracie, a po wojnie ogólnie szanowany niemiecki historyk. Mieszkańcy jego rodzinnego miasta Fürth pod Norymbergą prawdziwą przeszłość Schwammbergera poznali dopiero niedawno. Zareagowali jednak szybko, pozbawiając go ulicy, której był patronem.

Czym zasłużył się Otto Freymuth?

Tu należy przypomnieć, że wiele toruńskich skarbów udało się odzyskać dzięki Otto Freymuthowi. Pochodzący z Dorpatu historyk, etnograf, muzyk i bibliotekarz trafił do Torunia podczas już wojny. Został mianowany kierownikiem toruńskiej Książnicy. Uratował przed zniszczeniem i ukrył wiele polskich wydawnictw, zaś opuszczając miasto pod koniec 1944 roku, zostawił w biurku szczegółowy spis zawartości 35 skrzyń z największymi skarbami biblioteki wywiezionymi do Marburga. Dzięki temu, oraz także późniejszemu zaangażowaniu Freymutha, skrzynie te w 1947 roku wróciły do Torunia.

Dokąd jeszcze trafiały toruńskie skarby?

Wojenne składy eksponatów z Torunia powstały m.in. w Sępólnie, Wyrzysku i w samym Toruniu, w kamienicy przy ul. Piekary czy budynku Banku Rolnego. Do muzeum zaczęły wracać już w 1945 roku, ale wraz z odejściem Niemców rabunek dzieł sztuki się nie zakończył, zmienił się tylko kierunek transportów. Trudno ocenić, ile toruńskich skarbów pojechało za Bug. Jedynym z nich może być obraz „Władysław IV i hołd Malborka”, namalowany w pierwszej połowie XVII stulecia w pracowni wybitnego toruńskiego malarza Bartłomieja Strobla. Dzieło również zniknęło w lutym 1945 roku, podobno znajduje się dziś w zbiorach rosyjskiego Ermitażu.

Skąd zostały zabrane rysunki Steinera?

Na przygotowanej w 1945 roku liście strat toruńskiego muzeum znalazło się ponad tysiąc obiektów. Trafił na nią między innymi zbiór rysunków z widokami i zabytkami miasta autorstwa Fryderyka Jerzego Steinera. Do czasów okupacji XVIII-wieczne rysunki znajdowały się w zbiorach Archiwum Miejskiego, jednak decyzją władz niemieckich zostały przeniesione do muzeum. Stąd zniknęły i nie zostały odnalezione do dziś.

Dokąd trafiły książki i dzieła sztuki Sczanieckich?

Na skarbach zagrabionych z muzeów czy archiwów problem się nie kończy, czego przykładem jest, chociażby biblioteka i kolekcja dzieł sztuki rodziny Sczanieckich z Nawry. Pod koniec sierpnia 1939 roku Jan Sczaniecki wysłał najcenniejsze obrazy i meble koleją do rodziny w centralnej Polsce. Wybuch wojny zastał pociąg w drodze, część obrazów znajduje się dziś w Łodzi. W Nawrze pozostała jedna z największych prywatnych bibliotek. Już zajęciu Pomorza przez Niemców Jan Sczaniecki polecił swojemu najmłodszemu synowi wszystkie książki ostemplować. Uczynił bardzo słusznie. Udało się uratować tylko część księgozbioru, która znajduje się w Bibliotece Głównej UMK. Reszta rozeszła się po świecie, trafiła m.in. do Berlina.

- Przy okazji kwerendy do moich badań na temat opozycji liberalnej w Prusach zamówiłam niegdyś w Staatsbibliothek Preussischer Kulturbesitz zu Berlin potrzebną mi książkę i dostawszy ją odkryłam, że pochodzi ona ze zbiorów z Nawry - opowiadała nam przed laty prof. Magdalena Niedzielska z Instytutu Historii i Archiwistyki UMK. - Nie szukałam specjalnie śladów po tej bibliotece, ani materiałów do dziejów rodziny Sczanieckich, po prostu chodziło mi o konkretną książkę niemieckiego autora z lat 40. XIX w. Strona ta pokazuje losy książki: z Nawry trafiła ona do oddziału bydgoskiego Reichsarchiv Danzig, zapewne w 1942 roku. Sądzę, że gdyby znać tytuły książek ze zbiorów z Nawry, może udałoby się znaleźć w Berlinie inne jeszcze przykłady zagrabionego księgozbioru Sczanieckich.

Polecamy

Po wielu latach zrujnowany pałac w Nawrze trafił w ręce samorządu województwa. Niebawem ma zostać wyremontowany, gdy już się tak stanie, z pewnością warto będzie o książki z Nawry się upomnieć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Gdzie jest Piękna Madonna i inne skarby zrabowane podczas wojny z Torunia? - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
12 września, 10:44, JAK TO GDZIE ???:

W kraju zbrodniarzy wojennych i największych złodziei Europy hitlersynów !!! U tych co muszą nam zapłacić reparacje wojenne !!!

"Każdy Niemiec czy Austriak miał ojca lub dziadka w SS, Wermachcie, SD, Kripo, Gestapo , Hitlerjugend lub innej niemieckiej służbie. Dodatkowo prowadzono zaciag do ochotniczych oddziałów SS, uczestniczyły w tym kraje : Holandia, Belgia, Norwegia, USA, Ukraina , Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Francja, Słowenia, muzułmanie z Bośni, Chorwacji i Hercegowiny... . Łącznie wśród miliona zbrodniarzy z ss 300 000 to obywatele wymienionych państw. Jedynie Polska nie uczestniczyła w tej gigantycznej zbrodni. Za to masowo wymordowano nam (niemcy i sowieci uzgodnili to jeszcze przed wojną) jak nigdzie więcej polską inteligencję (ok. 80%), unicestwiono na długie lata wolność." W całej niemieckiej armii było ok. 120 000 żydów (w tym 1 generał). Czyżby co niemiec to idiota? Przypominam, że: 1- niemce w 2002 roku obchodzili uroczyście na uniwersytecie w berlinie (a więc już po obaleniu berlińskiego muru przez polską SOLIDARNOŚĆ - bezpiecznie było) 60. rocznicę przyjęcia wielkiego planu wschód, który zakładał wymordowanie 24 000 000 polskich obywateli wśród ok. 70 mln Słowian, zdążyli 6 000 000 (drugie tyle sowieckie zbrodnicze bydło) 2- przed 1.09.1939 r. niemce uzgodnili z sowietami wspólne wymordowanie polskiej inteligencji, aby Polacy nigdy już nie stanęli im na drodze; po wojnie brakło ok. 80% polskiej inteligencji. W to miejsce stalin przysłał piśmiennych żydów, którzy jeszcze do lat 60-ch stadami zmieniali nazwiska na polskobrzmiące. Dotychczas na swiecie nie przetrwał żaden naród, któremu wymordowano 50% inteligencji. Zyjemy w epoce internetu i komputerów, jesteśmy 150-200 lat w plecy. 3- do dziś (październik 2017) u niemców bowiązuje hitlerowskie, niemieckie prawo pozbawiające POLONIĘ majątków, 4- w czasie okupacji niemce porwały i zniemczyły ok. 200 000 polskich dzieci, 5- w latach 1939 - 1945 niemce ukradli z Polski dobra kultury, do ich wywiezienia użyli 1 500 000 wagonów towarowych - dane niemieckich kolei skrupulatnie rozliczających wykorzystanie taboru kolejowego, 6- do dziś niemce usiłują zniemczyć polskie dzieci mieszkające w ich kraju, 7- ile to już niemce są winne Polsce za celowe, z rozmysłem niszczenie Polski? 3 - 5 bln euro (z odsetkami)?? 8- niemce na swoich drogowskazach nie piszą Wrocław a Breslau, 9- od ponad 1 000 lat próbują nas sobie podporządkować, stale najeżdżają. Po zrabowaniu Europy niemcom zostało jeszcze sporo kasy. Z samej Polski wywieźli 1 500 000 wagonów towarowych dóbr kultury (dane kolei niemieckich). A jeszcze nie zapłacili nam odszkodowania za: - miliony zabitych polskich obywateli w przemysłowy sposób, planowali 24 mln zdążyli ponad 6 mln - porwanie i zniemczenie ponad 200 000 polskich dzieci - celowe z premedytacją zniszczenie polskich miast - totalny rabunek wszystkiego.

Do Jak TO GDZIE : od 18 lat zyjesz na koszt tych ...hitlersynow !!Smakuje ci chleb i kielbasa za niemieckie Euro ??

G
Gość
Pewnie sie nie myle gdy napisze ,ze duza czesc polskich dziel sztuki wywiezionych przez hitlerowcow na poludnie niemiec ( Bayery ) po wojnie zostala znaleziona i wywieziona do .....USA !!!!!! Nie jedno amerykanskie ranczo, z 10 i wiecej tysiacami hektarow ziemi, zostalo kupione po wojnie przez bylych wysokich ranga amerykanskich oficerow.Zolnierze mogli wysylac do domu lupy mniejszej wartosci ale czym wyzej tm bogaciej. Przypadek pewnego amerykanskiego generala ktory wywozil skaradzione zloto i bizuterie w swoim sluzbowym samochodzie i gdybx nie wypadek tegoz samochodu i generala to pewnie nigdy by sie to nie wydalo.Z rozbitego auta najzwyklej na swiecie wysypaly sie skarby ! Ilu takich transpoerow poszlo do stanow ??Tego nikt sie nie dowie,
J
JAK TO GDZIE ???
W kraju zbrodniarzy wojennych i największych złodziei Europy hitlersynów !!! U tych co muszą nam zapłacić reparacje wojenne !!!

"Każdy Niemiec czy Austriak miał ojca lub dziadka w SS, Wermachcie, SD, Kripo, Gestapo , Hitlerjugend lub innej niemieckiej służbie. Dodatkowo prowadzono zaciag do ochotniczych oddziałów SS, uczestniczyły w tym kraje : Holandia, Belgia, Norwegia, USA, Ukraina , Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Francja, Słowenia, muzułmanie z Bośni, Chorwacji i Hercegowiny... . Łącznie wśród miliona zbrodniarzy z ss 300 000 to obywatele wymienionych państw. Jedynie Polska nie uczestniczyła w tej gigantycznej zbrodni. Za to masowo wymordowano nam (niemcy i sowieci uzgodnili to jeszcze przed wojną) jak nigdzie więcej polską inteligencję (ok. 80%), unicestwiono na długie lata wolność." W całej niemieckiej armii było ok. 120 000 żydów (w tym 1 generał). Czyżby co niemiec to idiota? Przypominam, że: 1- niemce w 2002 roku obchodzili uroczyście na uniwersytecie w berlinie (a więc już po obaleniu berlińskiego muru przez polską SOLIDARNOŚĆ - bezpiecznie było) 60. rocznicę przyjęcia wielkiego planu wschód, który zakładał wymordowanie 24 000 000 polskich obywateli wśród ok. 70 mln Słowian, zdążyli 6 000 000 (drugie tyle sowieckie zbrodnicze bydło) 2- przed 1.09.1939 r. niemce uzgodnili z sowietami wspólne wymordowanie polskiej inteligencji, aby Polacy nigdy już nie stanęli im na drodze; po wojnie brakło ok. 80% polskiej inteligencji. W to miejsce stalin przysłał piśmiennych żydów, którzy jeszcze do lat 60-ch stadami zmieniali nazwiska na polskobrzmiące. Dotychczas na swiecie nie przetrwał żaden naród, któremu wymordowano 50% inteligencji. Zyjemy w epoce internetu i komputerów, jesteśmy 150-200 lat w plecy. 3- do dziś (październik 2017) u niemców bowiązuje hitlerowskie, niemieckie prawo pozbawiające POLONIĘ majątków, 4- w czasie okupacji niemce porwały i zniemczyły ok. 200 000 polskich dzieci, 5- w latach 1939 - 1945 niemce ukradli z Polski dobra kultury, do ich wywiezienia użyli 1 500 000 wagonów towarowych - dane niemieckich kolei skrupulatnie rozliczających wykorzystanie taboru kolejowego, 6- do dziś niemce usiłują zniemczyć polskie dzieci mieszkające w ich kraju, 7- ile to już niemce są winne Polsce za celowe, z rozmysłem niszczenie Polski? 3 - 5 bln euro (z odsetkami)?? 8- niemce na swoich drogowskazach nie piszą Wrocław a Breslau, 9- od ponad 1 000 lat próbują nas sobie podporządkować, stale najeżdżają. Po zrabowaniu Europy niemcom zostało jeszcze sporo kasy. Z samej Polski wywieźli 1 500 000 wagonów towarowych dóbr kultury (dane kolei niemieckich). A jeszcze nie zapłacili nam odszkodowania za: - miliony zabitych polskich obywateli w przemysłowy sposób, planowali 24 mln zdążyli ponad 6 mln - porwanie i zniemczenie ponad 200 000 polskich dzieci - celowe z premedytacją zniszczenie polskich miast - totalny rabunek wszystkiego.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie