Gorące głowy, gorące serca. Parę słów po tragicznym wypadku z udziałem strażaków

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Śledztwo w sprawie wypadku nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Lipnie.
Śledztwo w sprawie wypadku nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Lipnie. Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Błyskawicznie zorganizowano zbiórkę na kupno nowego wozu dla OSP w Czernikowie. Strażacy, z którymi rozmawiałem, zapewniają, że podobny odzew nastąpiłby, gdyby ogłoszono zrzutkę na rzecz bliskich ofiar tego wypadku. I wspaniałe jest, że… to nie dziwi. Daje nadzieję, że potrafimy odnaleźć w sobie wrażliwość, której na co dzień nam brakuje.

Zobacz wideo: Zderzenie tira z wozem straży pożarnej w Czernikowie

Jesteśmy niekonsekwentni, rozchwiani, działamy czasem wbrew logice, a naszym największym dziejowym przekleństwem jest dominujący w nas mający gen społecznej autodestrukcji romantyczny paradygmat zwycięskich klęsk, bohaterskich przegranych.

To Cię może też zainteresować

Mamy wiele grzechów na sumieniu, a najgorszy z nich to brak miłości samych siebie. Trafna diagnoza? Może przesadzona, może fatalistyczna. Ale mamy w sobie też, jako naród (strasznie to wyświechtane i prawie banalne określenie, prawda?) gorące serca. To solidarność i zdolność pomagania sobie nawzajem, kiedy dzieje się źle.

Kiedy trzeba, odnajdujemy w sobie zapomniane braterstwo. Tę pokrewność dusz, wspólnotę doświadczeń i służby mają, na przykład strażacy. Wiem, bo zawodowo często spotykałem się z nimi, rozmawiałem. Wiem, jak służba łączy strażaków zawodowych i ochotników. Dlatego nie dziwi, że kiedy media i portale społecznościowe obiegła informacja o tragicznym wypadku w Czernikowie, w którym zginęło dwoje druhów OSP, w jednostkach w całym kraju strażacy milcząco oddawali hołd strażakom. Dlaczego? Odpowiedź była oczywista: - Oni jechali na akcję.

Błyskawicznie zorganizowano zbiórkę na kupno nowego wozu dla OSP w Czernikowie. Strażacy, z którymi rozmawiałem, zapewniają, że podobny odzew nastąpiłby, gdyby ogłoszono zrzutkę na rzecz bliskich ofiar tego wypadku. I wspaniałe jest, że… to nie dziwi. Daje nadzieję, że potrafimy odnaleźć w sobie wrażliwość, której na co dzień nam brakuje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie