Horror. 2:0 w setach, cztery piłki meczowe i porażka Giacomini Budowlanych Toruń w Łodzi!

jp
Łodzianki zrewanżowały się za porażkę 0:3 w Toruniu.
Łodzianki zrewanżowały się za porażkę 0:3 w Toruniu. SłAwomir Kowalski / Polska Press
Żal straconej szansy. Siatkarki Giacomini Budowlani Toruń rozegrały dobry mecz w Łodzi, ale przegrały w dramatycznych okolicznościach 2:3.

ŁKS Łodź - Giacomini Budowlani Toruń 3:2 (21:25, 21:25, 25:20, 25:18, 19:17)
Giacomini Budowlani: Paulava 6, Lewandowska 6, Polak 14, Wójcik 7, Ryznar 10, Pavan 17, Martinez (l) oraz Janik.

Pierwszy set to było przeciąganie liny, to jedna, to druga drużyna popełniała więcej błędów. Końcówka była nerwowa. Budowlanki prowadziły 21:15, ale po kilku błędach przewaga stopniała do dwóch punktów. W drugiej partii to łodzianki długo prowadziły, dopiero w połowie do głosu doszły przyjezdne. Od razu jednak zbudowały sobie 3-punktową przewagę (18:15), którą broniły do końca.

Torunianki w tych dwóch setach grały bardzo dobrze w ataku (42 proc.), nieźle w przyjęciu. Najwięcej punktów zdobywała Rebecca Pavan, która w 1. rundzie najlepszy mecz rozegrała właśnie przeciwko łodziankom. Dobrze w ataku spisywały się także Patrycja Polak i Ewelina Ryznar, która wróciła do składu po słabszych ostatnio występach Sylwii Wojcieskiej.

Torunianki wreszcie potrafiły wykorzystać słabość rywalek, które momentami popełniały szkolne błędy. Niestety, nie udało się wykorzystać szansy na cenne zwycięstwo.

Dwa kolejne sety były kluczowe. Obie drużyny grały na znaczne wyższym poziomie, imponowały poświęceniem i ofiarnością w obronie. Przez długi czas prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, torunianki miały swoje szanse, ale końcówki należały do łodzianek.

Wystrzelała się Pavan, która od 4. seta myliła się w ataku raz za razem (1 skończony atak na 10 prób). Za to w łódzkiej ekipie szalały Izabela Kowalińska i Katarzyna Sielicka, obie zdobyły po 21 punktów.

Tie-break dramatyzmem przebił jeszcze wszystkie poprzednie sety. Odpowiedzialność za atak wzięła na swoje barki Polak, która zagrała najlepszy mecz w sezonie. Nie wystarczyło. Torunianki prowadziły 12:9, miały cztery piłki meczowe, dwie w górze na skończenie meczu. Zakończenie tej bitwy w Atlas Arenie było niesamowite. ŁKS wykorzystał już pierwszą meczową po akcji, w której wybronił trzy kolejne ataki przyjezdnych...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie