Inowrocław. Żydowskie macewy ciągle tkwią w chodnikach i ulicach

DARIUSZ NAWROCKI
Dariusz Mielcarek pokazuje jedną z macew przy III LO w Inowrocławiu
Dariusz Mielcarek pokazuje jedną z macew przy III LO w Inowrocławiu Fot. DARIUSZ NAWROCKI
Spacerując po Inowrocławiu często nie zdajemy sobie sprawy, że chodzimy po żydowskich płytach nagrobnych. Dariusz Mielcarek chce to zmienić. Niepokoi więc wszystkie urzędy.

- Nie chciałbym, żeby ktoś chodził po nagrobkach moich dziadków i pradziadków. To byłaby profanacja. Dlatego też domagam się, aby żydowskie macewy zostały wyciągnięte i zabezpieczone - mówi Dariusz Mielcarek, inowrocławianin, który od kilkunastu lat interesuje się tą tematyką.

Upokorzyć Żydów

Z jego informacji wynika, iż najwięcej, bo około 1200 macew znajduje się przed budynkiem III Liceum Ogólnokształcącego. Hitlerowcy po zajęciu Inowrocławia w 1939 roku w dzisiejszej siedzibie III LO utworzyli Urząd Rejencji Inowrocławskiej.

- Chcąc poniżyć inowrocławskich Żydów nakazali im wykonać płyty chodnikowe z macew przewiezionych z obu istniejących wówczas cmentarzy żydowskich. Płyty te umieścili przed siedzibą budynku, aby chodząc po nich, upokarzać Żydów - opowiada Mielcarek.

Płyty te są przed budynkiem do dziś. Wielu z nich nie trzeba obracać, by wyczytać napisy w języku hebrajskim. Fragmenty macew znalazł też na ulicy Błonie. Ustalił również, że wykonano z nich schody na przystanku PKS, kwietniki przy przystanku MPK na rogu ulic Narutowicza i Staszica, a także schody prowadzące z parkingu do bazyliki Imienia Najświętszej Marii Panny. Takich miejsc może być więcej.

Jesteśmy to winni

Pukał do niemal wszystkich urzędów w województwie. Wczoraj bydgoska delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu zorganizowała w Inowrocławiu spotkanie dotyczące tej problematyki. Wzięli w nim udział przedstawiciele różnych instytucji, m. in.: powiatu, miasta, Muzeum im. Jana Kasprowicza i Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

- Uczestnicy spotkania zastanawiali się, w jaki sposób uszanować to dziedzictwo kultury żydowskiej, którego cząstki stanowią dziś między innymi fragmenty nawierzchni ulic i chodników - relacjonuje Monika Dąbrowska, rzecznik prasowy inowrocławskiego ratusza. Wkrótce ma powstać specjalna komisja, która dokona inwentaryzacji miejsc, w których macewy mogą się znajdować.

- Komisja ta spotka się na początku czerwca. Po rozpoznaniu terenu i wielkości pozostawionych zasobów kulturowych żydowskich podejmowane będą dalej stosowne działania - dodaje pani rzecznik.

Dariusz Mielcarek znajdzie się w tej komisji. Ma nadzieję, że kiedyś na cmentarzu komunalnym powstanie ściana lapidarium, w którą zostaną wmurowane inowrocławskie macewy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie