Stanisław Wyskota Zakrzewski, dowódca Pułku Ułanów Karpackich, jak podkreśla Zygfryd Kubata, jeden z założycieli Izby Tradycji w Kuśnierzu, to postać wybitna, choć mało znana.
Wyskota Zakrzewski urodził się w Pakości, w 1902 roku. Już jako 16-latek brał udział w walkach o Strzelno, uczestniczył w kampanii 1920 roku. Za udział w walkach był odznaczany, w czasach pokoju zdobywał kolejne stopnie oficerskie. Walczył także w czasie II wojny światowej. Po wojnie został na emigracji w Wielkiej Brytanii.
Pracował jako agent ubezpieczeniowy i pilot wycieczek, ponadto malował i wystawiał obrazy, zajmował się historią i udzielał się społecznie. Zmarł w styczniu 1986 roku. Urnę z prochami dowódcy założono w grobie jego matki Emilii Wyskoty-Zakrzewskiej, na cmentarzu przykościelnym w Kościeszkach.
I właśnie to miejsce złożenia prochów pułkownika zostanie uznane za miejsce pamięci narodowej. Wnioskował o to Gminny Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Jeziorach Wielkich. Komitet wojewódzki zaopiniował pomysł pozytywnie.
Starania o przywrócenie pamięci Stanisława Wyskoty Zakrzewskiego nie przypadkowo trwają teraz. Właśnie w tym roku przypadają rocznice wydarzeń, z którymi był związany - 90. rocznica Powstania Wielkopolskiego, 70. rocznica wybuchu II wojny światowej i 65. rocznica bitwy pod Monte Cassino.