Koronawirus u żołnierza 1. Wojskowego Szpitala Polowego w Bydgoszczy. "Straciliśmy całkowicie zdolność bojową"

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Żołnierze, medycy szpitala polowego zostali włączeni do specjalnie utworzonych ostatnio zespołów do działań w czasie epidemii. Jak twierdzi nasz informator, w związku z zakażeniem jednego z żołnierzy, jednostka praktycznie "straciła zdolność bojową".
Żołnierze, medycy szpitala polowego zostali włączeni do specjalnie utworzonych ostatnio zespołów do działań w czasie epidemii. Jak twierdzi nasz informator, w związku z zakażeniem jednego z żołnierzy, jednostka praktycznie "straciła zdolność bojową". 1. Wojskowy Szpital Polowy
Udostępnij:
W niedzielę żołnierze 1. Wojskowego Szpitala Polowego w Bydgoszczy zostali odesłani na kwarantannę. W piątek u jednego z nich zdiagnozowano zakażenie SARS-CoV-2. "Jednostka powinna zostać rozformowana, bo w tej chwili po prostu nie może działać. A wystarczyło, by dowódca zareagował wcześniej" - mówi nasz informator. Wojsko odcina się od tych zarzutów.

- Cała jednostka została zamknięta - mówi nasz informator. Dzisiaj (niedziela, 22 marca) żołnierze 1. Wojskowego Szpitala Polowego zostali wysłani na kwarantannę.

- Starszy chorąży wrócił na początku tygodnia z pobytu w sanatorium - słyszmy. - Powinien być automatycznie przebadany w ambulatorium, a potem skierowany do domu. Był co prawda w ambulatorium i miał podwyższoną temperaturę, mimo tego nakazano mu pracę, prowadzenie zajęć i kontakt z żołnierzami.

Był co prawda w ambulatorium i miał podwyższoną temperaturę, mimo tego nakazano mu pracę, prowadzenie zajęć i kontakt z żołnierzami.

"Prowadził zajęcia"

Jak wynika z relacji, żołnierz, "cały dzień kontaktował się ze wszystkimi", dodatkowo w poniedziałek i wtorek "prowadził zajęcia. We wtorek już bardzo źle się czuł, mimo to jednak nakazano mu pozostanie w pracy" - wynika z relacji sygnalisty. - W środę ta osoba nie przyszła do pracy ze względu na bardzo zły stan zdrowia. Wtedy też pobrano mu krew do badań na obecność koronawirusa. Wynik potwierdzający zakażenie przyszedł w piątek.

Decyzją komendanta wojskowego ośrodka medycyny prewencyjnej od niedzieli żołnierze szpitala zostali poddawani kwarantannie do 30 marca.

- W związku z zagrożeniem epidemią w szpitalu zostały powołane też zespoły bezpieczeństwa medycznego w składzie po 8-10 osób. Wszystkie zespoły są poddane kwarantannie. Jednostka w 100 procentach straciła zdolność bojową. Co ważne również, żołnierze tej samej jednostki pracują również w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy - informuje osoba, która zgłosiła nam sprawę.

Jednostka w 100 procentach straciła zdolność bojową. Co ważne również, żołnierze tej samej jednostki pracują również w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy

Oficer prasowy odpowiada

Wojsko oficjalnie potwierdza, że jeden z żołnierzy został zakażony SARS-Cov-2.

- Żołnierze 1. Wojskowego Szpitala Polowego w Bydgoszczy zostali poddani kwarantannie, bo u jednego z nich stwierdzono zakażenie koronawirusem - mówi mjr Iwona Manos, oficer prasowy 1. Wojskowego Szpitala Polowego. - To skutkowało podjęciem działań prewencyjnych. Oficer wojskowej medycyny prewencyjnej nałożył na osoby, co do których występowało prawdopodobieństwo, że miały kontakt z zakażonym, kwarantannę. Taka jest normalna procedura.

Rzeczniczka potwierdza również fakt, że część żołnierzy szpitala wojskowego pracuje w klinice wojskowej w Bydgoszczy.

- Personel medyczny 1. Wojskowego Szpitala Polowego faktycznie prowadzi szkolenia w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym - dodaje mjr Manos. - W ostatnim tygodniu to szkolenie było zawieszone, w związku z tym nikt z nas nie bywał w szpitalu. Decyzję taką podjęto, by zminimalizować ryzyko potencjalnych infekcji, czy przenoszenia infekcji. Zagrożenia dla pacjentów z 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego, jak i jego personelu, nie ma. Nikt z nas w ciągu ostatniego tygodnia tam nie był. Wyjątkiem są lekarze, którzy są w trakcie specjalizacji, ale oni w tym czasie nie byli na terenie jednostki wojskowej. Nie było zatem szansy, by doszło do dalszych zakażeń.

Ne ujawnił żadnych symptomów

- Ta osoba, jak każdy żołnierz powracający z podróży służbowej, rozpoczyna dzień pracy od oceny epidemiologicznej. Ten żołnierz nie ujawnił żadnych symptomów, które zdradzałyby jakąkolwiek infekcję, choćby katar - twierdz rzeczniczka.

Ta osoba, jak każdy żołnierz powracający z podróży służbowej, rozpoczyna dzień pracy od oceny epidemiologicznej. Ten żołnierz nie ujawnił żadnych symptomów, które zdradzałyby jakąkolwiek infekcję, choćby katar

Co do zarzutów, że dowódca miał za wszelką cenę trzymać w pracy chorego żołnierza, mjr Manos komentuje: - Od środy ten mężczyzna korzystał z urlopu. Pod koniec dnia we wtorek miał lekki stan podgorączkowy i wyszedł z pracy do domu. Już od początku tygodnia realizowany jest pomiar temperatury dla wszystkich osób przekraczających teren jednostki wojskowej. Każda osoba, której temperatura jest podwyższona, nie wjeżdża na jej teren. Gdyby on cokolwiek ujawnił już na etapie wejścia do pracy, nie dotarłby do jednostki.

Aktualizacja, godz. 17.08.

Jak wynika z nieoficjalnej informacji, którą otrzymaliśmy, od piątku miejsca pracy nie może opuszczać personel oddziału ortopedii w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy. Oddział został wyłączony i odizolowany w związku z podejrzeniem styczności pracowników z żołnierzem 1. Wojskowego Szpitala Polowego w Bydgoszczy. Mundurowi tej jednostki zostali objęci kwarantanną po tym, kiedy u jednego z nich w piątek zdiagnozowano zakażenie SARS-CoV-2. Czekamy na oficjalne stanowisko szpitala w tej sprawie.

Zapytaj eksperta w temacie koronawirusa - kliknij poniżej i zadaj pytanie w interaktywnym wywiadzie.

Koronawirus. Zapytaj eksperta

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus u żołnierza 1. Wojskowego Szpitala Polowego w Bydgoszczy. "Straciliśmy całkowicie zdolność bojową" - Express Bydgoski

Komentarze 124

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 marca, 12:35, Gość:

W wojsku nie kompetencje się liczą stanowiska piastują wierne lizusy generalicji. Oficerowie z gwiazdkami za wierne posłuszeństwo. Pamiętajcie w wojsku się szkoli na posłuszeństwo o nie na kompetencje

26 marca, 13:42, Gość:

Precz z PISem, klerem i syfilisem! To dopiero jest czarna katolicka pedofilska zaraza, gorsza od koronawirusa! Niech zyje Kidawa i Tusk! Precz z zapyziałym Ciemnogrodem!

Precz z zakłamanymi TREPAMI

G
Gość

Straciłem całkowicie wiarę w naszą armię oraz szacunek. Od tej sytuacji jest to dla mnie zgraja wystraszonych chłopców na garnuszku podatnika.

G
Gość

Jedynego może Komendant być pewny że jeśli doszło do rozprzestrzenienia przez jego brak decyzji będzie miał dużo wtedy do wyjaśnienia

G
Gość

Brak honoru poraszka

G
Gość

No same dezertery widzę

G
Gość

Trepy utajniają wszystko nawet nie przyznają sie do tego że przez zachowanie komenda jest kwarantanna i mają zakaz potwierdzania o tej sytuacji wszscy mundurowi nawet ci co mieszkają na jednym osiedlu z kolegami odwywającymi kwarantanne

G
Gość

W wojsku nie kompetencje się liczą stanowiska piastują wierne lizusy generalicji. Oficerowie z gwiazdkami za wierne posłuszeństwo. Pamiętajcie w wojsku się szkoli na posłuszeństwo o nie na kompetencje

H
Hiut

K... absolutny brak kompetencji kto jak kto ale wojsko i lekarze powinni wykazywać się większą kompetencją. W ten sposób moment opieka zdrowotna się rozłoży .

G
Gość

Jednak dezerter HA HA HA HA TAKI OFICER

G
Gość

Zapraszam Pana Komendant mam nadzieję że jest Pan ma tyle odwagi aby powiedzieć kilka słów prawdy na pytanie co Pan robił od 17 do 23 marca. Jest Pan oficerem A nie przystoi oficerowi dezerterować

G
Gość

O odezwał się nie muszę podawać swoich danych bo nikomu nie mam nic do wyjaśnienia.

To komendant ma coś do wyjaśnienia ale widzę że oficerski honor opuścił komendanta.

A to takie proste powiedzieć mieszkańcom swojego miasta do czego doszło i dlaczego przez 6 dni nie zostały podję działania

d
dan

ale kto zaprasza podaj imie i nazwisko miej jaja.

G
Gość

Zapraszam Pana Komendant mam nadzieję że jest Pan ma tyle odwagi aby powiedzieć kilka słów prawdy na pytanie co Pan robił od 17 do 23 marca. Jest Pan oficerem A nie przystoi oficerowi dezerterować.

G
Gość

Zastanawiam się nad pozwem zbiorowym o odszkodowanie od komendanta

G
Gość

Władze jednoski twierdzą że sytuacja jest im znana od 17 marca do 23 marca komendant nie podjął żadnych działań zabezpieczających. Wydaje mi się że w ten sposób świadomie narażał zdrowie i życie pracowników jest na to Art.161kk

Dodaj ogłoszenie