Koronawirus w Kujawsko-Pomorskiem. Zaczyna brakować miejsc w szpitalach, brakuje też lekarzy

Ewelina Fuminkowska
Ewelina Fuminkowska
Hanna Walenczykowska
Hanna Walenczykowska
Aleksandra Pasis
Aleksandra Pasis
Joanna Maciejewska
Joanna Maciejewska
Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Trzecia fala epidemii gwałtownie przybiera na sile. W regionie zaczyna brakować miejsc w szpitalach dla chorych na covid. Pracownicy lecznic podkreślają, że bez wsparcia z zewnątrz nie są w stanie przyjmować większej liczby pacjentów. Planowane jest uruchomienie tymczasowego szpitala w Ciechocinku. Powodzenie przedsięwzięcia zależy od skompletowania kadry medycznej.

Trzecia fala epidemii narasta. W środę 24 marca w naszym kraju potwierdzono 29.978 nowych zakażeń koronawirusem, zmarło 575 osób. W województwie kujawsko-pomorskim 24 marca przybyło 1.273 nowych chorych, zmarło 47 osób (5 wyłącznie z powodu Covid-19; 42 osoby miały choroby współistniejące wraz z Covid-19). W szpitalach w województwie kujawsko-pomorskim znowu zaczyna brakować miejsc dla pacjentów covidowych.

- Sytuacja w naszym regionie jest wyjątkowo trudna. W tej chwili w naszych szpitalach na poziomie drugim i trzecim przebywa przeszło 1550 osób. To jest o 200 osób więcej niż w szczycie drugiej fali. Od 20 lutego to więcej o prawie 800 osób, więc musi być to odczuwalne dla służby zdrowia. Nie wykluczam u nas żadnych scenariuszy. Apeluję do wszystkich, którzy lekceważą tę chorobę, zapewniam jest bardzo niebezpieczna – powiedział Radiu Pik Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski.

Oddziały covidowe w Bydgoszczy i Toruniu są pełne pacjentów

W bydgoskich szpitalach uniwersyteckich łóżka covidowe w środę 24 marca były zajęte. Te, które się zwalniają (np. pacjenci zostają przeniesieni na inne oddziały, wypisani do domu) są od razu zajmowane. - W tej chwili mamy zajętych 39 z 42 łóżek covidowych. Rotacja pacjentów jest bardzo duża i za kilka godzin sytuacja może się zmienić – mówi Marta Laska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy (dane 24 marca z godz. 14.30).

Po godzinie 14 zajęte były też wszystkie łóżka covidowe w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy.

Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu ma 112 miejsc covidowych, w tym 8 z respiratorami. 24 marca wszystkie były zajęte. Specjalistyczny Szpital Miejski ma 13 łóżek, w tym cztery respiratorowe. W środę 24 marca około południa zajętych było12 łóżek i wszystkie respiratory.

Szpital we Włocławku szykuje nowe miejsca dla pacjentów z koronawirusem

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Włocławku ma 25 łóżek covidowych dla dorosłych (w tym 5 stanowisk z respiratorami) i 11 łóżek dla dzieci (część z nich w środę była zajęta). W środę 24 marca po południu wolne było tylko jedno miejsce respiratorowe. Szpital we Włocławku przygotowuje 14 kolejnych łóżek dla osób chorych na koronawirusa. Uruchomienie ich zaplanowano na poniedziałek 29 marca.

- Zmiana oddziału w covidowy wymaga pewnej weryfikacji, doposażenia w sprzęt i ustawienia swego rodzaju śluz, bo to nie jest tak, że z korytarza można tak po prostu wejść na oddział covidowy. Musi być miejsce dla personelu do przebrania się w środki ochrony osobistej, żeby wejść na tzw. brudną stronę

– informuje Karolina Welka, dyrektorka szpitala we Włocławku.

Szpital we Włocławku poza uruchomieniem dodatkowych łóżek covidowych, chce także wesprzeć jednoimienny szpital w Radziejowie, w którym planowane jest uruchomienie dodatkowych stu łóżek. Aby móc wysłać tam do pomocy swój wyspecjalizowany personel medyczny, potrzebuje jednak wsparcia ze strony lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. We wtorek 23 marca dyrektorka włocławskiej lecznicy, wraz z prezydentem Włocławka Markiem Wojtkowskim, wystosowała w tej kwestii apel do lekarzy POZ z Włocławka i powiatu włocławskiego. W środę 24 marca, w godzinach porannych, we Włocławku zebrał się sztab kryzysowy w tej sprawie. Więcej na ten temat pisaliśmy w poniższym materiale:

Szpital w Grudziądzu – oddziały covidowe są pełne

Trudna sytuacja jest w grudziądzkim szpitalu jednoimiennym. Aktualnie hospitalizowanych jest 365 pacjentów covidowych, z czego 40 podłączonych do respiratorów.

- W tej chwili do przyjęcia mamy 27 osób. W oddziałach nie ma już miejsc. Chorzy z kolejki przebywają w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Na godz. 15 wojewoda zwołał sztab kryzysowy. Spodziewamy się nowych zadań, ale bez wsparcia personelu z zewnątrz nie jesteśmy w stanie przyjąć większej liczby pacjentów. Wojewoda usłyszy jasny przekaz od nas: albo w ciągu 12 godzin przyjadą do nas lekarze i pielęgniarki oraz personel pomocniczy albo nie będziemy mogli przyjąć więcej pacjentów

– informował w środę 24 marca przed godziną 15 Aleksander Goch, dyrektor medyczny szpitala w Grudziądzu.

Kolejka karetek pod szpitalem w Lipnie

W środę 24 marca od rana sznur karetek z całego województwa czekał na przyjęcie pacjentów w szpitalu w Lipnie. Jednak na oddziale, który ma 25 miejsc covidowych, brakowało łóżek.

- Otrzymaliśmy decyzję, że mamy powiększyć oddział o kolejne 25 łóżek. Mamy sprzęt, ale niestety nie mamy lekarzy do pracy. Staramy się rozwiązać ten problem. Mamy pieniądze i potrzebne rzeczy, brakuje tylko ludzi. Centrum Powiadamiania Ratunkowego wysłało karetki do naszego szpitala, stąd ta kolejka pod szpitalem. Nie mamy, gdzie przyjąć tych pacjentów

- tłumaczy Andrzej Wasielewski, prezes szpitala.

Prezes lecznicy dodaje też, że od razu przyjmie lekarzy do pracy.
- Do końca tygodnia będziemy myśleć, jak zwiększyć ilość łóżek na oddziale covidowym. Będą konieczne przesunięcia. Poradzimy sobie z etatami pielęgniarek i ratowników medycznych, brakuje jednak lekarzy – dodaje prezes Wasielewski.

Służba zdrowia zmaga się nie tylko z deficytem lekarzy i niemal pełnym obłożeniem oddziałów covidowych. Zdarza się też, że czasem brakuje wolnych karetek. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w środę 24 marca przed godz. 13 we Włocławku i powiecie włocławskim nie było żadnej wolnej karetki. Przypomnijmy, że 18 marca przy jednym ze sklepów we Włocławku zasłabł klient. Wezwano karetkę, najbliższa wolna była w pow. aleksandrowskim. Na miejsce dotarła po ok. 40 minutach. Niestety, mężczyzna zmarł.

Janusz Mielcarek, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu zapewnia, że służby ratownicze normalnie reagują na wezwania do chorych.

- Jeśli chodzi o karetki, to wszystko działa jak trzeba. Wezwań jest obecnie więcej o 30-40 procent. Dotyczą one głównie duszności, silnej gorączki u pacjentów z podejrzeniem Covid-19 albo już z potwierdzonym koronawirusem. Wszystkie zespoły obsługują też inne wezwania

– uspokaja dr Janusz Mielcarek.

W Ciechocinku działać zacznie szpital tymczasowy?

Adrian Mól, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego poinformował niedawno, że pod uwagę brane jest uruchomienie szpitala tymczasowego w Ciechocinku.

Przypomnijmy, że adaptację pomieszczeń w szpitalu tymczasowym w Ciechocinku ukończono w grudniu 2020 roku. Placówka jednak nadal jest zamknięta. Gwałtowny wzrost zakażeń może to szybko zmienić.

- W najbliższych dniach planujemy otworzyć szpital tymczasowy w Ciechocinku – zapowiedział w poniedziałek Adrian Mól, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego. - Jednak największym problemem jest brak kadry medycznej, przede wszystkim lekarzy. Na ostatni apel wojewody oraz wojewódzkiego konsultanta ds. chorób zakaźnych nie odpowiedział żaden lekarz. Wojewoda zdecydował o skierowaniu do pracy 77 osób, jednak większość z nich odwołała się. Ostatecznie w pracy pojawiło się 5 medyków.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie