Kradzież z pola to także kradzież! A niektórzy przychodzą jak po swoje. Wykopują, ale i niszczą uprawy

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Na takich podpórkach zawieszono w Grubnie informacje o uprawach. Niektóre z nich zniknęły. Zapewne podpierają pomidory
Na takich podpórkach zawieszono w Grubnie informacje o uprawach. Niektóre z nich zniknęły. Zapewne podpierają pomidory Lucyna Talaśka-Klich
Najczęściej giną z pól truskawki i warzywa, ale zdarza się, że znikają nawet podpory tablic informacyjnych, które potem podpierają krzaki pomidorów. Niektórzy rolnicy zastawiają na złodziei fotopułapki. Zwracają uwagę, że straty są zwykle większe niż może się wydawać.

- To bardzo przykre, że na poletkach demonstracyjnych w Grubnie giną nawet podpórki na których (przed Kujawsko-Pomorskimi Dniami Pola) umieściliśmy tabliczki informacyjne - mówi Marek Radzimierski z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, oddział w Przysieku. - Napisano na nich nie tylko nazwy odmian, ale i terminy siewów, by rolnicy mogli te uprawy porównywać, oceniać. Niestety często ci co zabierają te kije (prawdopodobnie wykorzystują je jako podpórki pod pomidory), porzucają same tabliczki. My je zbieramy, niektóre odtwarzamy, ale już nie wszystkie.

Polskie odmiany jabłek i ich zastosowanie

A te tabliczki miały służyć aż do zbiorów, bo poletka w Grubnie (koło Chełmna) wciąż można oglądać.

Zające niszczą rzepak, ludzie wykopują ziemniaki

Doradca dodaje, że straty na poletkach w Grubnie robią nie tylko dzikie zwierzęta. Sarny lubią jeść łubin, sarny i zające – rzepak, a ludzie wykopują ziemniaki. - Ten sam problem powtarza się co roku, więc niebawem zapewne powróci, gdy bulwy urosną – mówi Radzimierski.

To też może Cię zainteresować

- Kradzieże z pól mogą być efektem tego, że żywność w sklepie wcale nie jest tania, chociaż rolnik dostaje za płody rolne grosze! - uważa Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej.

- Gdyby ktoś mi powiedział, że brakuje mu pieniędzy na żywność, to na pewno nie odmówiłbym mu pomocy - mówi gospodarz z powiatu inowrocławskiego. - Wskazałbym poletka, gdzie może sobie zebrać warzywa, a nawet mógłbym zaoferować pracę przy zbiorach, czy odchwaszczaniu pól. Niestety najczęściej jest tak, że osoby, które decydują się na kradzież cebuli czy innych warzyw przychodzą na moje pola jak po swoje. Kiedyś złapałem na gorącym uczynku starszego pana, który nawet się nie zawstydził. Stwierdził, że nie zbiednieję, jeśli on sobie weźmie kilka kilogramów warzyw. Przecież mam dużo!

Złodziej nie szanuje pracy rolników

Gospodarz zwraca uwagę, że nie chodzi wyłącznie o wartość plonu: - Osoby, które na przykład wykopują sobie ziemniaki, niszczą wiele roślin, nie zbierają dokładnie. Poza tym nie pomyślą o tym, że mogą zawlec na moje uprawy jakieś choroby z innych pól.

- Niektóre osoby mają przyzwyczajenia z poprzedniego systemu - stwierdził plantator z pow. bydgoskiego. - WPRL-u kradzieże z pól państwowych gospodarstw rolnych to było coś zwyczajnego, mało kto widział w tym czyn naganny. I pewnie dlatego wśród osób po pięćdziesiątym roku życia, wciąż pokutuje przekonanie, że można sobie coś zabrać z pola bez wiedzy właściciela gospodarstwa. Młodzi czasami też kradną, ale są to najczęściej truskawki. Niestety także oni z reguły robią spore straty na plantacjach - niszczą krzaczki, które w kolejnym roku mogą już nie wydać plonu.

Gospodarze chcą mieć dowody, kupują fotopułapki

Zdaniem rolników wielu osobom kradnącym ich plony wydaje się, że ujdzie im to bezkarnie.

- Każda kradzież - nawet jeśli dotyczy np. ziemniaków - jest sprzeczna z prawem, a wielkość kary zależy m.in. od wartości skradzionego mienia - mówi kom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego KW Policji w Bydgoszczy.

Policjant przypomina, że zgodnie z art. 119 Kodeksu wykroczeń „Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 500 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.” - Jeśli ta wartość przekroczy 500 zł, to mowa o przestępstwie - dodaje.

Czasami jednak, oprócz wartości skradzionego towaru, bierze się pod uwagę także inne straty (np. zniszczenie uprawy). Policjant zauważa także, że jeśli osoba wchodząca na teren gospodarstwa przetnie ogrodzenie, to wówczas odpowie za włamanie.

To też może Cię zainteresować

Rolnicy, których plantacje wielokrotnie były odwiedzane przez złodziei, coraz częściej inwestują w tzw. fotopułapki. - Po pierwsze mamy w ten sposób informacje, gdzie ktoś wszedł na nasz teren, po drugie dowód dla policji - dodał rolnik, który ustawił kilka fotopułapek. Po kilku dniach od ich ustawienia na wielu zdjęciach zobaczył dziki, ale i swojego sąsiada. Z łopatą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie