Krew kierowcy, czyli o sprawie z Katowic z innej strony - komentuje Adam Willma

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Znicze na przystanku autobusowym w którym zginęła dziewczyna potracona przez autobus.
Znicze na przystanku autobusowym w którym zginęła dziewczyna potracona przez autobus. Marzena Bugala Polska Press
Często robi się wam niedobrze, kiedy macie iść do pracy? Pytam, bo co ostatnio spotykam znajomego, to jakby się umówili mówić chórem: psychopatyczny szef, idiotyczna biurokracji, śruba norm podkręcona do zerwania gwintu itp. Bezsilność, rezygnacja, niechęć. Niechęć nie do pracy, ale wobec tych, którzy powinni nadawać pracy sens.

Samo zjawisko nie jest nowe, bo kto pamięta odczłowieczony kapitalizm z lat 90., tego nic już nie zdziwi. Po prostu, coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie - co ja tutaj robię? Bo nie tak miało to wszystko wyglądać. Mówiono nam – rzeczywistość cyfrowa uczyni naszą pracę i życie łatwiejszymi. Tymczasem cyfrowe wynalazki dołożyły jeszcze do pieca.

Mam nadzieję, że sprawa kierowcy autobusu, który wjechał w tłum zadziała na wyobraźnię. Wstępne badania wykazały we krwi mężczyzny obecność antydepresantów i opioidów. Nie wiem jaki wpływ miały lekarstwa na sprawność kierowcy, bez wątpienia jednak facet nie brał ich dla zabawy. Od dawna nie jest tajemnicą, że zawodowi kierowcy to jedna z najbardziej zestresowanych grup zawodowych. Obawiam się, że gdyby przeprowadzić szeroko zakrojone badania krwi w tej grupie, zrobiłoby się pusto nie tylko na przystankach autobusowych, jak i na półkach w supermarkecie.

Kierowca z Katowic był m.in. pod wpływem opioidów. To nie przypadek – w ostatnim raporcie sporządzonym dla Unii Europejskiej czytamy o ogromnym wzroście konsumpcji. Od 2009 na europejskim rynku narkotyków wykryto 49 nowych syntetycznych opioidów, w tym 34 pochodnych fentanylu. Dla niezorientowanych – fentanyl to ta sama kontrowersyjna substancja, którą znaleziono we krwi Georga Floyda.

Dodajmy jeszcze jeden puzzel do tej układanki – od 2013 roku roczna liczba samobójstw wzrosła w Polsce o 40 procent. Aż trudno sobie to wyobrazić, ale każdego roku, wskutek zamachów samobójczych znika z Polski miasteczko wielkości Radziejowa, Kcyni czy Strzelna. Zatrzymajmy wreszcie ten autobus!

W tym roku minęło 10 lat od śmierci Lucjana Broniewicza, twórcy toruńskiego Planetarium. Wspominam o tym dlatego, że nigdy nie zdarzyło mi się spotkać szefa, który z taką klasą i mądrością potrafił zarządzać ludźmi i sprawiać, że praca była źródłem radości.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie