Kujawsko-Pomorskie. Otworzyli galerie handlowe w regionie. Tłum ruszył na zakupy [zdjęcia]

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Żeby wejść do tego elektromarketu w Galerii Pomorskiej w Bydgoszczy, trzeba było poczekać w sobotę co najmniej 10 minut w kolejce.
Żeby wejść do tego elektromarketu w Galerii Pomorskiej w Bydgoszczy, trzeba było poczekać w sobotę co najmniej 10 minut w kolejce. Agnieszka Domka-Rybka
Kolejki przed sklepami jak za czasów PRL, walka o parkingi i jeżdżący w tę i z powrotem kierowcy z nadzieją, że jednak uda się gdzieś zostawić auto, reżim sanitarny, nerwowi klienci i... wcale nie tak niskie ceny jak był reklamowany Black Week - tak wyglądały centra handlowe Kujaw i Pomorza po otwarciu 28 listopada.

Zobacz wideo: Dyskonty, supermarkety, hipermarkety - czym się różnią?:

W sobotę wybraliśmy się m. in. do Galerii Pomorskiej w Bydgoszczy.

Sklepy były otwarte, ale przymierzalnie zamknięte...

Celowo pojechaliśmy przed południem, ale i tak był już problem z parkowaniem. Z każdą godziną tłum napierał coraz bardziej.
Na obszernych korytarzach Galerii Pomorskiej było znośnie, ale przed sklepami kolejki. Przed jednymi większe, przed innymi mniejsze. Drogie marki raczej nie były raczej okupowane.

Sprawdź też: Tak będą otwarte sklepy w grudniu 2020. Kiedy na świąteczne zakupy?

Spora kolejka utworzyła się zaś m.in. przed RTV EuroAGD. Trzeba było poczekać co najmniej 10 minut, żeby wejść. Bo przecież, zgodnie z zaleceniami, limit to jedna osoba na 15 metrów kwadratowych.

- Kolejka jak za PRL! Zróbcie coś z tym! Ile można stać? Dlaczego obok w sklepie nie ma aż takich kolejek? - z tak irracjonalnymi pretensjami wyskoczył do personelu elektromarketu jeden z klientów, lat ok. 60.

Odstaliśmy swoje i weszliśmy do sklepu odzieżowego znanej marki. Może trafi się okazja. Ale co to za hit, gdy trykotowa bluzka w kwiaty, choć całkiem ładna jest przeceniona z 89 na 79,99 zł, a w internecie widzieliśmy ją kilka dni wcześniej za 69,99 zł? Jak wielu innych klientów wpadamy w tę pułapkę i kupujemy ciuch.

Black Week czy Black Friday to u nas jednak wciąż nie to, co np. w USA, gdy przeceny naprawdę, a nie na niby, sięgają 70 procent.

Czekamy też - 6 minut - na wejście do TK Maxx. Na dworze w zimnie, obok parking już też bez możliwości pozostawienia samochodu. Po dezynfekcji rąk możemy wreszcie kupować!

Było rzeczywiście sporo okazji, tylko... sklepy otworzyli, a przymierzalnie zamknięte. Dziwne, ale prawdziwe! Czyli, kupujemy na własne ryzyko, bo jak nie będzie leżeć, albo za duże czy za małe, trzeba będzie przyjechać jeszcze raz zwrócić towar, a z tym - jak powszechnie wiadomo - łatwo nie jest.

Tłumy pojawiły się także w toruńskich galeriach handlowych. Mieszkańcy masowo ruszyli w sobotę kupować ubrania, buty czy sprzęt RTV i AGD. Tym bardziej że w wielu punktach nadal obowiązywały promocje z okazji Black Friday. W Atrium Copernicus w Toruniu był duży ruch. Przed niektórymi sklepami, m.in. obuwniczymi czy ze sprzętem elektronicznym ustawiały się kolejki.
Widać, że wcześniej i torunianom zdecydowanie brakowało możliwości zrobienia zakupów w punktach stacjonarnych. Do galerii wybrały się zarówno całe rodziny z dziećmi, jak i starsze osoby.

Zaś w największym centrum handlowym w Grudziądzu: CH „Alfa”, w sobotnie przedpołudnie, ruch nie był bardzo duży - można powiedzieć, że mniejszy niż bywał w soboty przed zamknięciem galerii handlowych.

Kolejki tworzyły się jednak przed niektórymi sklepami. Chętni musieli więc swoje odczekać, aby zrobić zakupy. Jak donosili w ciągu dnia internauci, w ciągu dnia w niektórych kolejkach trzeba było stać nawet trzy godziny. Uwagę zwracały ławeczki i inne miejsca przeznaczone do odpoczynku - były bowiem ogrodzone taśmami i niedostępne dla klientów.
Po godz. 18.00 ruch w „Alfie” był już mniejszy. Kolejki przed sklepami, choć zdarzały się, to były co najwyżej kilkuosobowe.

We włocławskim Centrum Handlowym „Wzorcownia” tłumów od rana nie było, ale włocławianie chętnie robili zakupy. Oczywiście, wszystko z zachowaniem reżimów sanitarnych. Informowały o tym tablice, nadawano także komunikaty dotyczące bezpiecznych zakupów. Przed kilkoma sklepami we „Wzorcowni” ustawiły się nawet kolejki, ale z zachowaniem bezpiecznej odległości.

Centra handlowe odwiedzi o kilka milionów mniej klientów

Tłum nawiedził z kolei Galerię Solną w Inworocławiu, klienci ochoczo skorzystali więc z okazji, że wszystkie sklepy zostały ponownie otwarte. Dodatkowym argumentem, który przekonał ich, że warto udać się na zakupy, były promocje sięgające nawet 80 proc. Oczywiście, oficjalnie tyle....

Informacje zawarte na plakatach i komunikaty dźwiękowe nakłaniały klientów do przestrzegania zasad ochrony osobistej: noszenia maseczek i zachowania dystansu społecznego.

Polecamy także: Kujawsko-Pomorskie. Oto realna pomoc dla firm z regionu, aby przetrwały pandemię COVID-19 [formy pomocy]

W ubiegłych latach odwiedzalność centrów handlowych w grudniu rosła średnio o 20-25 proc. w porównaniu do średniej z innych miesięcy. Biorąc pod uwagę sytuację epidemiczną i obawy wielu klientów o bezpieczeństwo, można spodziewać się, że w tym roku galerie odwiedzi o kilka milionów klientów mniej.

Współpraca przy artykule: oddziały regionalne „Gazety Pomorskiej”

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie