Łóżko dla alkoholika

Barbara Szmejter
Utworzenie oddziału na pewno nie uwolni  miasta od podobnych widoków. Będzie  jednak pierwszym krokiem w stronę  oczekiwanych zmian.
Utworzenie oddziału na pewno nie uwolni miasta od podobnych widoków. Będzie jednak pierwszym krokiem w stronę oczekiwanych zmian. Fot. Wojciech Alabrudziński
We Włocławku nie ma oddziału odwykowego. Marszałek województwa obiecuje pomoc.

"Lewy" alkohol dostępny o każdej porze dnia i nocy we włocławskich melinach, ogromna liczba osób uzależnionych, co potwierdzają statystyki i wciąż zwiększane dotacje na pomoc społeczną. Przepełnione domy dziecka, których wychowankami w 99 procentach są dziewczęta i chłopcy, posiadający żyjących rodziców, niezdolnych jednak do sprawowania opieki nad swym potomstwem z powodu nadużywania alkoholu. To, w dużym skrócie, jedna strona tego "medalu". Drugą jest niska skuteczność działań podejmowanych przez rozmaite instytucje i organizacje oraz niemal ośmieszające wymiar sprawiedliwości wyroki o przymusowym leczeniu alkoholików.

- Spośród blisko pięćdziesięciu ubiegłorocznych sądowych orzeczeń o zastosowaniu leczenia zamkniętego, nie wykonano żadnego - przypomina Wojciech Go-łębiewski, prezes Sądu Rejonowego. W 2005 r. włocławski sąd wydał 65 orzeczeń o przymusowym leczeniu. 38 nie wykonano do dziś. W roku 2006 na leczenie zamknięte orzeczone przez sąd skierowanych zostało 89 osób. Dla 59 z nich nadal nie ma miejsc. Przy okazji innych spraw, karnych, cywilnych, rodzinnych, skierowanych zostało na przymusowe leczenie 50 osób, a na 295 nałożono obowiązek powstrzymywania się od spożywania napojów wyskokowych. Nie ma kto, nie ma jak, nie ma gdzie tego wykonać. A efekty widać choćby w sądzie rodzinnym, gdzie od początku 2004 roku do dziś prowadzonych było blisko 500 (!) spraw o ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich matek i ojców, którzy z powodu nadużywania alkoholu nie są w stanie zapewnić swoim dzieciom choćby minimalnych warunków do prawidłowego rozwoju. W 160 przypadkach rodzice zostali całkowicie pozbawieni swoich praw.

- To naprawdę poważny problem, który przedstawiliśmy marszałkowi województwa - mówi Jerzy Sałata, prezes Sądu Okręgowego we Włocławku, który wraz z prezesem Gołębiewskim odwiedził niedawno Urząd Marszałkowski w Toruniu. Wcześniej przedstawiciele sądownictwa rozmawiali na ten temat z władzami Włocławka. Po rozmowach w Toruniu pojawiła się koncepcja wybudowania na terenie włocławskiego szpitala nowego pawilonu i umieszczenie w nim oddziału odwykowego. - Jeśli będą pieniądze, wszystko da się zrobić - twierdzi dr Stefan Kwiatkowski, zastępca dyrektora szpitala. Nie kryje jednak wątpliwości, związanych choćby z brakiem mocnego zaplecza w postaci oddziału psychiatrycznego.


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie