Lubienianka podejmie prowadzącego od dłuższego czasu Ziemowita Osięciny (początek o godzinie 13), który wyprzedza zespół trenera Piotra Olszewskiego o dwa punkty.
Tak wysoka stawka to efekt niespodzianek w ostatnich meczach. Ziemowit w 9. kolejnym meczu nie stracił bramki co jednak kibiców niezbyt ucieszyło bowiem podopieczni Jacka Majewskiego nie potrafili strzelić gola Tłuchowii. Nie pomogło 25 minut gry w przewadze i rzut karny, którego nie wykorzystał Michał Kozłowski.
Lubienianka wygrała w Chodczu choć nie przyszło to łatwo. Losy pojedynku mogły być różne, ale tuż przed przerwą bramkarz gości Kamil Brykalski (przy wyniku 2:1 dla Zgody) obronił rzut karny. Tuż po przerwie Lubienianka po samobójczym trafieniu wyrównała, zaś w końcówce okazała się skuteczniejsza. Mecz tradycyjnie był zacięty i obfitował w kartki (11 żółtych, w tym jedna czerwona - podwójna dla Sylwestra Woźniaka).
ZOBACZ KONIECZNIE: Czy zdałbyś egzamin na taksówkarza w Bydgoszczy?
Przeciwko Ziemowitowi tak łatwo nie będzie. Największym atutem gości jest kierowana przez Janusza Dąbrowskiego defensywa (tylko 7 straconych bramek) a podstawowy golkiper Łukasz Pałczyński w meczu o punkty nie kapitulował już od 12 godzin. Gospodarze muszą atakować bowiem remis premiuje zespół z Osięcin.
W pozostałych meczach w sobotę grają: Wzgórze Raciążek - Tęcza Topólka (13), Victoria Smólnik - Skrwa Skrwilno (13), Grot Kowalki - Zgoda Chodecz (14), MGKS Lubraniec - Orzeł Służewo (14). W niedzielę spotkania Tłuchowia - Piast Bądkowo (11), Unia Choceń - Kujawiak Kruszyn (11).