Maria Zwolenkiewicz, wieloletnia dyrektor PCPR w Żninie, zwolniona dyscyplinarnie!

Iwona Góralczyk
Iwona Góralczyk
Zarząd Powiatu w Żninie rozwiązał umowę o pracę z Marią Zwolenkiewicz zatrudnioną na stanowisku dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie w trybie art. 52 § 1 pkt 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy.  Co na to zwolniona? Czekamy na jej komentarz w sprawie.
Zarząd Powiatu w Żninie rozwiązał umowę o pracę z Marią Zwolenkiewicz zatrudnioną na stanowisku dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie w trybie art. 52 § 1 pkt 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy. Co na to zwolniona? Czekamy na jej komentarz w sprawie. Fot. Iwona Góralczyk
Aż trudno uwierzyć, a jednak to prawda.

Zarząd Powiatu w Żninie rozwiązał umowę o pracę z Marią Zwolenkiewicz zatrudnioną na stanowisku dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie w trybie art. 52 § 1 pkt 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy. A więc pani Maria została z PCPR-u zwolniona dyscyplinarnie.

Jak czytamy w uzasadnieniu, powodem rozwiązania z nią stosunku pracy jest ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a tym samym utrata zaufania oraz niewypełnianie obowiązków wynikających z art. 182 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 roku o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

W związku z art. 52 § 1 pkt 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeksu pracy Zarząd Powiatu w Żninie postanowił rozwiązać umowę o pracę bez okresu wypowiedzenia.

"Dla prawidłowego funkcjonowania Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie podjęcie niniejszej uchwały jest uzasadnione" - czytamy.

Od pewnego czasu współpraca Marii Zwolenkiewicz ze starostami - Zbigniewem Jaszczukiem i Andrzejem Hłondem, nie układała się po myśli ani jej szefów, ani też samej zwolnionej.

Trudno było jednak przyjąć do wiadomości, że między tak doświadczonymi samorządowcami nie dojdzie w finale do porozumienia.
A jednak.

- Maria Zwolenkiewicz już nie pracuje w DPS Tonowo, gdzie została przekierowana, odbierając cały czas pensję dyrektora PCPR. Z dniem 30 grudnia 2019 roku została z nią rozwiązana umowa o pracę - poinformował nas starosta żniński Zbigniew Jaszczuk, dodając:

- 10 miesięcy, od czasu przekierowania do Tonowa (co nastąpiło 28 lutego ub. roku), robiła sobie żarty z Zarządu Powiatu, ze starosty, wicestarosty, z tego, co miała tam wykonywać. Miarka się przebrała. A została przesunięta do tonowskiego DPS-u, ponieważ źle zarządzała PCPR-rem, robiła różne hocki, klocki.

- Od 1 marca 2019 r. już była na zwolnieniu lekarskim, później przyszła do pracy, w międzyczasie w PCPR był audyt, do którego miała się ustosunkować. Nie zrobiła tego. Dalej robiła sobie z nas żarty, zmieniła też sobie godziny pracy.

- Umowa została pani Zwolenkiewicz wypowiedziana z artykułu 52 Kodeksu pracy, czyli dyscyplinarnie.

- Chodzi o to, że między innymi naruszyła przepisy ochrony danych osobowych, zmuszała też pracowników do wykonywania czynności - ujawniania pewnych danych osobowych, czego im robić nie wolno. Litania jest okrutnie długa. Straciłem do niej całkowicie zaufanie. Miała cofnięte upoważnienie do wykonywania w moim imieniu pewnych czynności.

- Po tym, jak się zachowała na posiedzeniu zarządu, to już w ogóle mówić się nie chce, była w kółko upominana, miała robić to, co do niej należy, a nie robiła - twierdzi starosta Jaszczuk.

- Tymczasem od 1 marca ubiegłego roku, jak przestała dyrektorować, w PCPR jest inna atmosfera pracy. O to właśnie chodziło. Tam się sytuacja stabilizuje.

- Wcześniej odmawiała, dla przykładu, sądowi, udostępnienia pomieszczeń PCPR-u, na spotkania zwaśnionych stron. Dochodziło do tego, że prezes sądu do mnie dzwonił, żeby takie sprawy wyjaśniać. Pani Zwolenkiewicz nie wykonywała podstawowych obowiązków. Tłumaczyła, że się obawiała, że się rodzina pobije, gdy się w jej instytucji spotkają. A dziś to jest załatwione i o żadnych bijatykach nikt nie słyszał.

- Była już pani dyrektor myślała, że będzie dalej jajcować. To, co miała robić przekierowana do DPS-u w Tonowie, nie robiła. Odmawiała wykonywania poleceń służbowych. Więc trzeba było jej te męki skrócić - komentuje Zbigniew Jaszczuk.

Aktualnie, wraz z rozwiązaniem umowy o pracę, nastąpiło kolejne powierzenie obowiązków służbowych jako p.o. dyrektora PCPR Wiolecie Werkowskiej. - Do czasu wyłonienia dyrektora, co niebawem nastąpi.

Starosta nie ukrywa, że domyśla się, iż spotkają się z Marią Zwolenkiewicz w sądzie.
- Ma do tego prawo. Jej wola.

Jak na razie nie udało nam się z panią Marią skontaktować.
Do sprawy będziemy wracać.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie