Młody chłopak ze Świecia projektuje doodla na Euro 2012

aga
Jeśli Michał wygra konkurs Google, będzie to jego największy sukces
Jeśli Michał wygra konkurs Google, będzie to jego największy sukces Andrzej Bartniak
Mieszkam w Polsce od dwóch lat i jestem nią zachwycony. W USA dzieci nie mają tylu możliwości, co tutaj. To tu spełniam moje marzenie rysowania dla Google.

Michał Kleszczewski urodził się 13 lat temu w stanie Nowy Jork. Do Świecia, rodzinnego miasta jego mamy, przyjechał dwa lata temu. Niebawem wróci w okolice Statuy Wolności, ale czasu spędzonego w swojej drugiej ojczyźnie nie zapomni nigdy.

Przeczytaj także:Świecie może pozdrowić cały świat

Internauci czekają na nowego doodla

- Na szkolnej tablicy w moim Gimnazjum nr 1 w Świeciu przeczytałem ogłoszenie o konkursie Google - opowiada Michał. - Chodziło o zaprojektowanie doodla z okazji Euro 2012. Z radością zacząłem rysować, miałem na to dwa dni.

Wiadomości ze Świecia

Doodle to okazjonalne wersje logo na stronie głównej Google, które zdobią ją od 1998 r. Pierwszy był dziełem założycieli Google, którzy chcieli zaznaczyć swą obecność na festiwalu Burning Man. W drugim "o" logo umieścili znak graficzny tej imprezy. - Wtedy nikt nie przypuszczał, że doodle zostaną uznane za integralną część naszej wyszukiwarki - czytamy na stronie Google. - Obecnie wielu użytkowników czeka na nowego doodla, a niektórzy nawet je kolekcjonują. Doodle powstają regularnie z okazji świąt, rocznic i urodzin sławnych ludzi.

- Podziwiam wyobraźnię ich twórców. Mam nadzieję, że dołączę do ich grona - marzy Michał. Ma na to spore szanse, bo jego praca znalazła się wśród 15 wybranych przez jury z 30 tysięcy! Decyzję o tym, która zwycięży, podjąć muszą internauci, głosując na stronie google.pl/doodle4google. Uwaga! Termin mija 3 czerwca. Jeśli Michał wygra, jego rysunek zastąpi logo Google 8 czerwca, w dniu rozpoczęcia Euro 2012 jako "Pozdrowienia z Polski".

Pierwsze sukcesy? Właśnie w Polsce

Jak 13-latek, który wychował się w USA, chce w imieniu Polski pozdrowić świat? - Pokazując to, co w niej najlepsze, czyli jej tradycję, kulturę, naturalność - odpowiada Michał.
Jego logo opiera się na polskiej sztuce ludowej. - Przepięknej, malowniczej, pełnej nasyconych barw. Gdy pierwszy raz zobaczyłem ludowe wzornictwo, od razu wryło mi się w pamięć. Szkoda, że Polacy tak rzadko z niego korzystają - ubolewa

Rysować zaczął... - Dawno, szkicuje od zawsze - szuka w pamięci Ewa Kleszczewska, mama Michała. - Ale jego zaangażowanie w projekt, precyzja i pomysłowość zostały docenione rok temu tutaj, w Polsce.
Michał wygrał międzynarodowy konkurs plastyczny "Zawsze zielono, zawsze niebiesko". - Byłem w szoku. To mój pierwszy sukces - wspomina Michał.

W Stanach nie stanął do żadnego konkursu. - To ogromny kraj. Tam ludzie skupiają się na sobie. Nie ma ogłoszeń na szkolnych tablicach, że można czegoś spróbować. Przynajmniej ja nigdy się z tym nie spotkałem. A tu? Mało, że zachęca się dzieci i młodzież do tworzenia, to jeszcze bardzo się je wspiera. Za mną stoi cała szkoła, koledzy i nauczyciele - cieszy się chłopak.

Jednak zdarza mu się słyszeć, że Polska to zacofany kraj. - Wtedy mówię, że to bardzo dobrze. Dzięki temu zachowała swoją naturalność, nieznaną w krajach rozwiniętych. Mój tata jest nowojorczykiem z polskim pochodzeniem, który nie był w Polsce przez wiele lat. Gdy tu przyjechał, zakochał się w niej, a najmocniej w polskim maśle; sam zaczął robić masło!

Michał jest przekonany, że kibice, którzy przybędą tu na Euro 2012, też będą Polską zafascynowani: - Przeszłość łączy się tu z przyszłością. Jest miejsce dla obojga, a na Zachodzie, gdzie natura została zabetonowana, trzeba się teraz męczyć, żeby ją odtworzyć - przypomina.

Choć Świecie nie jest wsią, też mu się podoba. - Szczególnie okolice zamku, gdzie rzeka wije się przy starych murach - opowiada. Chciałby być dumą dla rodzinnego miasta swojej mamy i pozdrowić z niego cały świat. - Tym bardziej że moje gimnazjum otrzyma wtedy 25 tys. zł - dodaje Michał.

On też wygrałby 15 tys. zł stypendium, na rozwój artystyczny. Jak go sobie wyobraża? - Rysowanie, projektowanie, grafika komputerowa - odpowiada. Marzą mu się studia artystyczne. - Wracamy do Stanów, żeby Michał mógł tam zdać maturę, bo otworzy mu drzwi do wielu szkół - wyjaśnia jego mama. - Ale, jeśli nic się nie zmieni, będzie próbował się dostać do Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Nadzieję na powodzenie daje finał w konkursie Doodle 4 Google, bo w jury zasiadali m.in. tacy artyści, jak Edward Lutczyn i Iwo Zaniewski. Z pewnością będą gratulować Michałowi w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie, podczas gali wręczenia nagród i otwarcia wystawy doodli wszystkich finalistów. - Ciągle nie mogę uwierzyć, że mój pomysł trafi do tak renomowanej sali. Jestem zaszczycony - cieszy się Michał.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie