Oblężenie koszyka

Katarzyna PiojdaZaktualizowano 
Wielkanoc tuż tuż, więc w sklepach robi się tłok. Markety wygrywają z lokalnymi sklepikami świąteczną walkę o klienta.

     Późne popołudnie, "Galeria Pomorska". Kupujących tylu, jak na wyprzedażach, w czasie których można dostać towar za jedną dziesiątą poprzedniej ceny. Na wielkie okazje klienci liczyć tym razem nie mogą, ale i tak w butikach i na sali w "Carre fourze" trzeba się przeciskać między innymi kupującymi.
     Przy stoisku z wielkanocnymi ozdobami stoi Marta. - Chciałam przyjechać wcześniej, ale wiadomo, jak to przed świętami - mycie okien, trzepanie dywanów i wypisywanie kartek z życzeniami. Dopiero teraz mam czas na zakupy. Kobieta ma wypieki na twarzy i jest zmęczona. - Mimo to opłacało się przyjechać. Tutaj za kawę zapłacę prawie 18 złotych, w sklepiku na osiedlu Leśnym dałabym aż cztery złote więcej.
     Lubią czekać
     
W "Hypernova" w Fordonie na koszyk na kółkach trzeba czasem czekać kilka minut. Przy kasach ustawiają się gigantyczne kolejki. - Byłam pierwsza! Niech się pani tak nie pcha, bo wpadnę na stoisko i wszystko spadnie z półki. Ciekawe, kto to wszystko wtedy pozbiera? - oburzona klientka blokuje przejazd innym.
     Pani Jolancie tłok nie przeszkadza. - Ja tam mogę czekać w kolejce nawet godzinę. Jestem na emeryturze i nie mam żadnych obowiązków. W domu oglądałabym z nudy telewizję. Może tutaj sąsiadkę spotkam, to poplotkujemy o innych sąsiadach.
     Klienci robią zapasy nie tylko na świąteczny stół. - Przyjechałam po lampę aż z Dąbrowy Chełmińskiej - mówi klientka w "Obi". - Córka w święta ma zaręczyny i po raz pierwszy odwiedzą nas jej przyszli teściowie. Dziś robimy wielkie zakupy, bo przecież trzeba pokazać nowej rodzinie, czym chata bogata. Stoję w kolejce już kwadrans. Kto by pomyślał, że zwykłe czekanie też może aż tak męczyć?
     Popyt na bazie
     
Na osiedlowych targowiskach też tłumy. Na bazarze w Nowym Fordonie w jednym rzędzie stoi pięciu handlarzy z baziami i gałązkami brzozy. Nie narzekają. Tylko właściciele lokalnych sklepików nie mają powodów do zadowolenia. Półki uginają się pod towarem, ale klientów jak na lekarstwo. - Nie ma co ukrywać, mar kety to potęga - mówi sprzedawczyni w sklepie warzywnym w Śródmieściu. - Do mojego sklepu przychodzi jedna osoba na pół godziny. Chyba zacznę grać w karty, ale z kim, skoro takie pustki?
     Kasjerki w marketach mogą jedynie pozazdrościć ekspedientkom ze sklepików. Pracują w pocie czoła w nadgodzinach. - Siedzę przy kasie już osiem godzin - przyznaje kasjerka z "Auchana". - Inni się cieszą, że zbliża się Wielkanoc, ja - nie, bo wtedy w pracy jestem nawet 12 godzin dziennie. Dobrze, że święta są tylko kilka razy w roku.
     **

polecane: FLESZ: Smartfony zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3