Ośrodek "Rusałka" przyciąga ciszą

Maciej Ciemny
Wiele osób jeszcze nie wie, że jeżeli chce się uciec od zgiełku miasta i ludzi, to niedaleko Świecia jest idealne miejsce.

Ośrodek Wypoczynkowy "Rusałka" zaczął swą działalność dopiero od tego sezonu. W zeszłym roku nadleśnictwo ogłosiło przetarg na dzierżawę tego terenu, który musieli opuścić harcerze, gdyż nie byli w stanie utrzymać bazy.

- Już wcześniej szukaliśmy z mężem miejsca, gdzie moglibyśmy prowadzić ośrodek, takiego naszego miejsca. Mąż jest byłym wojskowym, przypomniał sobie o Decznie. Sprawdziliśmy w nadleśnictwie i stanęliśmy do przetargu - wspomina pani Jolanta Żabka, współwłaścicielka terenu.

Dla rodzin

Przez cały rok, nawet zimą, trwał remont ośrodka. Wymieniono praktycznie wszystko. Domki zyskały odmalowane ściany, nowe okna i drzwi, w środku położono nową podłogę, wymieniono całe umeblowanie i co najważniejsze: pojawiły się łazienki. - Wcześniej były tylko jedna umywalnia i ubikacja na cały ośrodek. To nie jest standard XXI wieku. Teraz do każdego domku doprowadzona jest woda i kanalizacja, a w środku ubikacja, umywalka i prysznic - z dumą opowiada o zmianach pan Roman Żabka, współwłaściciel.

W tym sezonie ośrodek odwiedziły już dzieci z parafii św. Józefa w Chełmnie. - Na początku sierpnia będzie jeszcze jeden zespół folklorystyczny, mamy w planach kilka imprez integracyjnych, nawet jedno wesele - zdradzają państwo Żabka. Oprócz tego zapraszają rodziny i klientów indywidualnych. Szczegóły na stronie www.rusalka.sulnowo.pl. - Przyjechało tu ostatnio jedno małżeństwo i mówią, że jest pięknie, że wrócą. Proponuję, żeby wzięli dzieci. W odpowiedzi usłyszałem, że tu jest tak cicho, że nie warto wprowadzać tu gwaru maluchów - śmieje się pan Roman.

Dla dzieci

Jednak ośrodek nie zamyka się dla dzieci. Jeszcze w te wakacje pojawi się dla nich mokra zjeżdżalnia. Głównie też z myślą o nich wyremontowano pomost i na plaży pojawił się ratownik. - Ma być bezpiecznie, tak żeby nikt nie bał się tu przyjeżdżać i rozkoszować się ciszą - tłumaczy pani Jolanta.

Ośrodek kusi również sprzętem wodnym. - Standardowo mamy kajaki, rowery wodne, łódki, ale zdobyliśmy też canoe, tego na Decznie wcześniej nie było. Indiańska łódź to na pewno spora atrakcja dla przyjezdnych - uważa pani Jolanta. W "Rusałce" są też nowe plansze ekologiczne. - Jesteśmy przygotowani na przyjazd "zielonych szkół".

Właściciele ośrodka deklarują, że będą rozwijać się z myślą o tym, żeby nie zmącić panującej ciszy. - Nie będzie hucznych festynów. Tu ludzie mają odpoczywać.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marek1988

Wiecie może gdzie w Dąbkach w zachodniopomorskim można wynająć jakieś domki nad morzem ? jestem z południa i nie wiem co i jak :)

Z
Zbigniew
Właściciele to bardzo mili ludzie.I wcale nie jest za drogo.Bardzo dobrze,że jest taki azyl.Jak ktoś potrzebuje zgiełku i osikanych przez pieskizapraszam do Mielna czy innych zatłoczonych miejsc.Nad Decznem jest pęknie i cicho.Polecam
d
danka
bardzo dobrze że jest taka reklama ośrodka w gazecie , reklamować można wszędzie .
Jeśli chodzi o psy to słusznie że jest zakaz ,można sobie wyobrazić jak wyglądała by plaża ?jak każdy przyjechałby ze swoim psem ,grilem i zaparkował samochód obok siebie i dotego skrzynka piwa.
b
bolek
Ile trzeba zapłacić Pomorskiej za taki artykuł promocyjny?
j
janekkos
Właściciele zapomnieli tylko dodać,że jest drogo i nie można przyjechać z psem.
Dodaj ogłoszenie