Pałace i dwory regionu kujawsko-pomorskiego. Wspaniałe dziedzictwo minionych wieków

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Pałac Stary w Ostromecku wzniesiono na krawędzi doliny Wisły. Podejście z doliny zdobi szpaler starych lip Marek Weckwerth
Przez cały czerwiec zachęcaliśmy Państwa na szlaki pałaców i dworów Kujaw i Pomorza. To już ostatni odcinek z tego cyklu. Tym razem zapraszamy do zwiedzenia obiektów w powiatach: bydgoskim, nakielskim, sępoleńskim, tucholskim i chojnickim.

Zobacz wideo: Bezpieczeństwo nad wodą. To musisz wiedzieć!

Mimo dziejowych zawieruch zachowało się ich wiele, dzięki czemu stanowią ważny przykład naszego dziedzictwa historycznego i kulturowego. Były rezydencjami znakomitych rodów, które wpływały na życie gospodarcze i polityczne regionu, zapewniały pracę i utrzymanie mieszkańcom okolicy. Pałace i dwory reprezentują różne, zwykle dominujące w danej epoce style architektoniczne, ale wyrażają także smak i preferencje dawnych właścicieli, a przy tym stan ich majątku. Największą destrukcję przyniosła ostatnia wojna, ale i po jej zakończeniu dobrze nie było – pałace i dwory znalazły się w rękach państwa, a dokładniej PGR-ów i szkół rolniczych. Dziś są w posiadaniu osób prywatnych, firm, instytucji kultury i samorządów i już odzyskały blask, bądź powoli tak się dzieje.

Musicie uzbroić się w cierpliwość - w jednym tekście opisaliśmy 7 obiektów! Zobaczcie ich zdjęcia w poniższej galerii.

Ostromecko. Dwie jasne perły na prawym brzegu Wisły

Prawy, wysoki brzegu naprzeciwko bydgoskiego Fordonu to Kępa Ostromecka – ogromny półwysep opływany przez Wisłę. To historyczna ziemia chełmińska, współcześnie przynależna powiatowi bydgoskiemu i gminie Dąbrowa Chełmińska. Perłą pośród tutejszej zieleni są dwa pałace nazywane dziś Starym i Nowym.

Miejscowość znana jest od roku 1222, gdy Konrad Mazowiecki nadał ją i całą ziemię chełmińską biskupowi misyjnemu Prus - Chrystianowi. Musiało to być już miejsce warowne skoro w dokumencie wymieniane jest jako castrum (łac. warownia).

To też może Cię zainteresować

W wyniku II pokoju toruńskiego (1466 r.) miejscowość przeszła na własność Korony. W 1570 r. nabył ją Jakub Ostromecki. Znamienny w historii wsi był rok 1750 kiedy Paweł Michał Mostowski - wojewoda pomorski - otrzymał od króla Augusta II Mocnego przywilej lokacyjny miasta. Z wielkich planów niewiele wyszło, ale powstał piękny pałac zwany dziś Starym lub Myśliwskim.

Dziś w pięknie odrestaurowanym budynku mieści się zbiór zabytkowych fortepianów ze zbiorów Andrzeja Szwalbego. Z pałacowego tarasu roztacza się zapierający dech widok na dolinę Wisły. Dosłownie u stóp leży park włoski założony przed 1714 rokiem. Zachowały się szpalery równo przyciętych lip i owalny staw.

To też może Cię zainteresować

Wróćmy jednak w czasy, gdy Ostromecko i okolice zyskały nowego właściciela. Był rok 1804, zabór pruski. Panem na włościach został bogaty kupiec zbożowy Jakub Martin Schönborn. Wzniósł pałac w stylu neoklasycystycznym zwany dziś Nowym. Budowę ukończył w 1848 r. już jego syn – Gottlieb. Do tego dzieła przyłożył rękę Karl F. Schinkel, wybitny pruski architekt, twórca m.in. teatru Neues Schauspielhaus na berlińskim placu Gendarmenmarkt.

Zespół Pałacowo-Parkowy w Ostromecku zarządzany jest dziś przez Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy.

Komierowo. Tu najgłośniej przemawia do nas historia

Wspaniały pałac w Komierowie na Krajnie (powiat sępoleński) przeszedł w ostatnich latach gruntowny remont i pełni rolę hotelu. Z tym miejscem opodal rzeczki Sępólnej (Sępolenki) związana jest historia absolutnie niezwykła, sięgająca korzeniami X stulecia, początków chrześcijaństwa na ziemiach polskich i umacniania państwowości.

Związana jest z jedną rodziną Komierowskich, co nie ma odpowiednika nawet w najstarszych sagach polskich rodów szlacheckich.
Jak głoszą podania – protoplastą rodu był czeski rycerz Bossuta, który był w eskorcie księżnej Dobrawy w 965 roku w drodze do Polski na zaślubiny z Mieszkiem I. Został tu i w podzięce za wierną służbę otrzymał majątek na Krajnie (Komierowo i Włościbórz), która była wtedy pograniczem z ziemiami należącymi do wrogo nastawionych do Piastów plemion pomorskich. Rycerz i jego zbrojna załoga musieli więc zbudować warowną stanicę o konstrukcji ziemno-drewnianej i strzec granic. Pierwotny gródek przekształcony został przez kolejne pokolenia w nowożytny dwór obronny, który ostał się do roku 1656, gdy zniszczyli go Szwedzi. Jego pozostałością są prawdopodobnie ziemne nasypy w pałacowym parku.

Kolejnym właścicielem dóbr komierowskich zostawał zawsze najmłodszy potomek w rodzie (zasada minoratu), a pozostali musieli szukać swego miejsca na ziemi gdzie indziej, co zapobiegało podziałowi majątku. Współczesny pałac jest emanacją rozbudowy wcześniejszej budowli. Zrobiono to w latach 1924-29 w stylu neobarokowo- klasycystycznym, a w ostatnich latach rezydencja została gruntownie wyremontowana.

Trzeba wspomnieć, że ostatni pan na Komierowie w czasach II Rzeczypospolitej – Tomasz Komierowski - został rozstrzelany przez hitlerowców 4 września 1939 roku. Podczas wojny przepadły bogate zbiory pałacowe gromadzone od XV stulecia. Po wojnie w ogołoconym budynku władza ludowa urządziła kolejno ośrodek pracy dla więźniów, magazynu, biura PGR - u, wreszcie młodzieżowy ośrodek jeździecki. W roku 1997 Komierowscy odzyskali rodowy majątek i urządzili w nim hotel.

Grocholin. Renesansowy dwór obronny

W pobliżu Kcyni wznosi się renesansowy dwór obronny, który swój odpowiednik w naszym regionie, aczkolwiek nie tak okazały, znajduje tylko w Żalnie koło Tucholi. Uważany jest za rzadki przykład budownictwa obronno - mieszkalnego w Polsce północnej.
Solidna to budowla, cechy gotyku nosząca, a jakie rozległe widoki roztaczają się z wyniosłej wieży fortalicji! Wokół przecież pałuckie wzgórza z Chełmiankami i Kcynią na czele.

Grocholin był wzmiankowany po raz pierwszy w roku 1384 jako Grocholyno. Nazwa wywodzi się ze staropolskiego imienia Grochola lub Grochoła. We wczesnym średniowieczu miejscowość należała prawdopodobnie do możnego rodu Pałuków i być może już wtedy, podobnie jak w pobliskiej Gołańczy (woj. wielkopolskie), istniał tu jakiś obiekt obronny.

Później wieś przeszła na własność arcybiskupa gnieźnieńskiego Wojciecha Baranowskiego herbu Korwin. To właśnie z jego inicjatywy w połowie XVII wieku lub już na przełomie następnego stulecia wzniesiono grocholińską fortalicję. Dodajmy- wzniesiono w znanej nam formie, bo z dużą dozą prawdopodobieństwa należy przyjąć, iż jakaś stała tu wcześniej. Dwór zatem zbudowano w stylu późnogotyckim, jednak ingerencje architektoniczne w następnych okresach dodały surowym ścianom cech manierystycznych, a nawet neogotyckich. W źródłach historycznych nazywany był zamkiem lub kamienicą. W XVIII wieku zawaliła się baszta obronna i wkrótce cały dwór popadł w ruinę. Odbudowany został w roku 1836 przez kolejnego właściciela - Carla von Treskow. Wtedy nadano mu cech neogotyckich, wzniesiono też od postaw wieżę.

Zimne mury dworu obronnego nie odpowiadały von Treskowowi, więc obok kazał wznieść wygodny pałac, w którym zamieszkał. Dwór zamieniono w zbrojownię i swoiste muzeum militariów. Niestety burze dziejowe sprawiły, że tych cennych zbiorów nie zobaczymy dziś w surowych wnętrzach.

Dwór jest obecnie własnością Agencji Rynku Rolnego w Bydgoszczy, zaś dzierżawi go miejscowe gospodarstwo rolne. Budynek można zwiedzać, a nawet wejść na wieżę. Można tu przenocować.

Mała Komorza. Pośród pól, na skraju Borów Tucholskich, stoi pałac Janta – Połczyńskich

Mała, niepozorna wieś pośród pól na południowo-zachodnim skraju Tucholskiego Parku Krajobrazowego. Za murem, w gęstwinie pomnikowych drzew, kryje się prawdziwa perła - pałac rodu Janta - Połczyńskich.

Pałac stoi na łagodnym wzniesieniu otoczony rozległym parkiem krajobrazowym. Jeszcze niedawno była tu restauracja, organizowani wesela i konferencje, a i nocleg można było w gościnnych pokojach otrzymać. Właściciele wystawili jednak okazały obiekt na sprzedaż.

Wzniesiono go w połowie XIX wieku w stylu późnoklasycystycznym z funduszy Nepomucena Janta-Połczyńskiego, który sprzedał potem posiadłość bratu Adamowi. To murowana piętrowa budowla na planie prostokąta z okazałym portykiem i herbem rodu Janta - Połczyńskich.

Budynek spłonął podczas działań wojennych w roku 1945. Po II wojnie światowej został znacjonalizowany i urządzono w nim mieszkania. W roku 1970 ponownie spłonął i dwa lata później oddany w użytkowanie - tak jak działo się w przypadku wielu innych pałaców ziemiańskich - Państwowemu Gospodarstwu Rolnemu w Tucholi. Rozpoczęła się odbudowa, która przyniosła zatarcie niektórych cech pierwotnego stylu. Urządzono tu ośrodek szkoleniowo - hotelowy. Po upadku PRL-u wrócił w ręce spadkobierców rodu Janta - Połczyńskich i był wydzierżawiony.

Mała Komorza wzmiankowana była już w XIV wieku w źrodłach krzyżackich. Były to wtedy dobra rycerskie w komturii tucholskiej. W roku 1341 komtur tucholski Dietrych von Lichtenhain sprzedał wieś "uczciwemu" Pawłowi na własność dziedziczną. Rycerz miał gospodarować na 22 włókach. Został zwolniony z dawnego podatku w postaci świni i krowy, ale w zamian został zobowiązany do służenia podczas wojny zbrojnie na koniu. W roku 1385 wielki mistrz krzyżacki Konrad Zöllner von Rothenstein nadał Małą Komorzę na własność Tomaszowi i Jandrowi z Chiecholewa.

W Małej Komorzy urodził się (w 1959 r.) ks. dr biskup Wiesław Szlachetka, który od roku 2014 jest biskupem pomocniczym gdańskim.

Ale historia Małej Komorzy i sąsiedniej Wielkiej Komorzy jest przede wszystkim związana z Janta – Połczyńskimi. W pobliskiej Dąbrówce znajduje się kościół pw. św. Jana Nepomucena i kaplica grobowa tego rodu. Kościół o konstrukcji szkieletowej na podmurówce wzniesiono w roku 1768. W roku 1928 odbudowano wieżę kościelną i przy okazji otynkowano całą budowlę. Wystrój wnętrza typowy dla stylu rokokowego z drugiej połowy XVIII stulecia.

Członkowie rodu Janta - Połczyńskich spoczęli w wybudowanym w drugiej połowie XIX wieku obok kościoła kaplicy - mauzoleum. Wzniesiono ją w stylu klasycystycznym.

We wsi, opodal kościoła, znajduje się także dwór wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku przez Janta -Połczyńskich.
Kolejny dwór tego rodu, niestety opuszczony i mocno zaniedbany, znajduje się w Wielkiej Komorzy.

Krojanty. Klinika w starym dworze

Krojanty znajdują się w powiecie chojnickim. Zasłynęły z ułańskiej szarży 1 września 1939 roku na oddziały niemieckie. Drugą ciekawostką krajoznawczą o tej wsi jest ta dotycząca zabytkowego dworu.

Pierwotna nazwa wsi Crayante pojawiła się na kartach historii w roku 1311 i była to własność rycerska podległa państwu krzyżackiemu. W roku 1778 właścicielem tutejszych dóbr został Jakub Szur-Lipiński, pisarz grodzki pomorski,który w roku 1884 na fundamentach poprzedniej budowli (prawdopodobnie drewnianego dworku) wybudował murowany klasycystyczny dwór. Powstał także park z reprezentacyjną aleją.

W czasach Księstwa Warszawskiego (1807-15) właścicielem Krojant był ich dziedzic - Onufry Szur-Lipiński, późniejszy generał, który miał zorganizować na Pomorzu pospolite ruszenie przeciw Prusakom. Jego misja nie powiodła się, bo Napoleon zwlekał z deklaracją przyłączenia tych ziem do księstwa. Onufry pozostał jednak na swych włościach.

Później (od 1892 r.) właścicielem dóbr krojanckich został baron Richard von Eckardstein, znany ze swoich pijackich skłonności, ale też z dobrego serca. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej zadłużony majątek przeszedł na własność państwa niemieckiego i administrowany był przez Alojzego Jana Leliwę Pruszaka, późniejszego dzierżawcę. W odrodzonej Polsce stał się własnością rodziny Pruszaków. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Polski w 1939 roku ojca rodziny zamordowano w chojnickiej Dolinie Śmierci na Polach Igielskich. Po wojnie majątek przejął skarb państwa, a dokładniej Lasy Państwowe.

W roku 1984 właścicielem dworu został dr Tomasz Winiecki i jego żona Grażyna, którzy pięknie odrestaurowali stary dwór i folwark, i utworzył tu - w 1990 r. - Prywatną Klinikę Rehabilitacyjną.

Wielka Klonia. Historia z dziadkiem generała Guderiana w tle

Są w naszym regionie także pałace i dwory mniej okazałe, nieco zaniedbany. Ale z każdym wiąże się ciekawa historia. Taki obiekt znajduje się w Wielkiej Kloni koło Tucholi.

Nazwa tej wsi na wschodzie Krajny wywodzi się najpewniej od rycerza Wojsława, znanego bardziej jako Kluna, którego ślad zachował się w starych dokumentach jako Voyslao dicto Kluny vicecapitaneo. Wojsław wystąpił jako świadek w sprawie dotyczącej budowy jazu i młyna w Sępólnie Krajeńskim, o czym wspomina dokument datowany na 1360 rok, wystawiony w Gnieźnie przez Hektora z Pakości. Potomkowie wspomnianego rycerza przyjęli nazwisko Kluńscy (pisanych początkowo Clunszky), a ich dobra rozciągały się między rzekami Sępólną a graniczną Kamionką, za którą rozciągało się państwo krzyżackie.

Długie i skomplikowane były dzieje Wielkiej Kloni i okolicznych ziem, zwłaszcza kwestie podziału majątku w wyniku małżeństw i koligacji, a przez to także zmian nazwisk właścicieli. Warto wspomnieć o tym, że w roku 1497 majątek należący wtedy do sióstr Kiszewskich skonfiskował król Jan Olbracht, za to, że nie wypełniły obowiązku uczestnictwa w wyprawie rycerstwa do Mołdawii.

Gdy Polska padłą ofiarą zaborców, właścicielami Wielkiej Kloni byli Kossowscy. Za wielkiego polskiego patriotę uchodził urodzony tu w 1797 roku Hiacenty Ferdynand Jan Ignacy Kossowski, od 1828 starosta chojnicki, walczący o edukację młodzieży w języku polskim.

Po jego śmierci córki sprzedały majątek baronowi Hillerowi von Gaertringenowi z Drawska Pomorskiego (Dramburg). To jego dziełem jest rozbudowa w roku 1857 dotychczasowej siedziby Kossowskich o bardziej okazały dwór. Ten stary stał się oficyną. Dwór jest budowlą parterową (z dwupoziomowymi poddaszami) wyposażoną w zachodniej części w wieżę, w której umieszczono główne wejście.

Nad stawem w parku znajduje zdewastowane miejsce spoczynku członków rodu Gaertringenów. Wśród pochowanych tu jest zięć barona – Ludwig Guderian, dziadek urodzonego w Chełmnie Heinza Guderiana, generała, twórcy niemieckich wojsk pancernych.

Gościeradz. Dworek mistrza Leona

Ta część położonego w pobliżu Koronowa Gościeradza nosi nazwę Wyczółkowo, bowiem związana jest z życiem Leona Wyczółkowskiego, słynnego malarza, grafika i rysownika. Osiadł tu w 1922 roku.

Majątek w Gościeradzu, w tym drewniany dwór, otrzymał w podzięce za przekazanie Muzeum Wielkopolskiemu w Poznaniu kolekcji sztuki wschodniej. Murowana siedzibę zbudowano w roku 1933. Wyczółkowski zmarł w roku 1936 i spoczął na cmentarzu parafialnym we Wtelnie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie