Patrycja i Lucyna z Bydgoszczy walcza o tytuł miss polski na wózku

Piotr Wiśniewski
Lucyna lubi nowe wyzwania. Pomaga innym niepełnosprawnym w ich rehabilitacji. nadesłane
Dwie ambitne bydgoszczanki chcą pokazać, że warto mieć marzenia i także niepełnosprawni mogą być szczęśliwi, bo są takimi ludźmi, jak wszyscy inni.

Konkurs jest inicjatywą społeczną. Jego finalistki zostaną wyłoniono w interne-towym głosowaniu. Uczestniczki konkursu podkreślają, ile znaczy dla nich to wyzwanie.

Trzeba wykorzystać swój czas

Lucyna lubi nowe wyzwania. Pomaga innym niepełnosprawnym w ich rehabilitacji.
(fot. nadesłane)

- Postanowiłam wziąć udział w konkursie, ponieważ to dla mnie nowa próba sił i ciekawa przygoda - mówi Lucyna Mania z Bydgoszczy. - Chcę pokazać innym kobietom poruszającym się na wózkach, że warto próbować, pokazywać się i nie trzeba się siebie wstydzić. Trzeba korzystać z życia i wszystkich możliwości do realizowania swoich marzeń - tłumaczy.

- Ja wystartowałam w konkursie, ponieważ uznałam to za fajny pomysł pokazania kobiety niepełnosprawnej jako akceptującej swoje ciało. Pięknej, zadbanej i realizującej swoje pasje - mówi druga bydgoszczanka - Patrycja Małecka. - Wózek nie był i nie będzie nigdy przeszkodą. Ten konkurs jest pewną forma łamania stereotypow osoby pełnosprawnej. Nie zamykam się na świat i na ludzi. Uwielbiam nawiązywać ciekawe znajomości.

Patrycja studiuje zaocznie administrację i obecnie kończy studium policealne na kierunku technik BHP. Ponadto w ciągu tygodniu pracuje na umowie zleceniu. Jej największą pasją jest moda i wizaż. Prowadzi bloga o modzie, gdzie pokazuje swoje stylizacje i inspiracje: - Założyłam go dlatego, żeby pokazać, że pomimo tego że jeżdżę na wózku akceptuje siebie swoje ciało i także potrafię się dobrze ubrać i czerpać z tego wielką radość - tłumaczy.

Z kolei Lucyna jest studentką I roku psychopedagogiki w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy. Pracuje także w Fundacji Aktywnej Rehabilitacji jako instruktorka. - Moja praca polega głównie na wyjazdach na obozy dla osób poruszających się na wózkach - tłumaczy. - Do tej pory uczestniczyłam w obozach dziecięcych. Uczę dzieci przede wszystkim samodzielności. Staram się, by uwierzyły w swoje możliwości. Uczestniczę także w zajęciach fundacji prowadzonych w całym regionie i pomagam w organizacji zajęć dla dzieci, oraz dla kobiet. Jedną z akcji, którą do tej pory udało mi się zorganizować, była sesja zdjęciowa dla kobiet niepełnosprawnych z Bydgoszczy. Jestem osobą bardzo aktywną, która lubi podejmować nowe wyzwania. Nie marnuję wolnego czasu siedząc na kanapie przed telewizorem - dodaje.

Kończą ze stereotypami

Fundacja Jedyna Taka, która organizuje konkurs, została założona w ubiegłym roku przez dwie niepełnosprawne mamy, które chcą zwrócić uwagę na sprawy podobnych im kobiet w społeczeństwie. Konkurs jest ich pierwszym projektem.

- To pomysł jednej z założycielek Kasi, która podzieliła się nim z drugą założycielką Agnieszką i obie podjęły się wyzwania zorganizowania tego wyjątkowego konkursu - tłumaczą członkowie fundacji. - Na podstawie obserwacji podobnych działań, które zostały zorganizowane na rzecz kobiet niepełnosprawnych w innych krajach europejskich i nie tylko, postanowiłyśmy naszemu społeczeństwu pokazać piękne niepełnosprawne Polki. Nam jako kobietom i matkom poruszającym się na wózku najbardziej zależy na zmianie stereotypowego podejścia do osób z niepełnosprawnością. Chcemy, aby nasze dzieci nigdy nie odczuły, że ich mamy mogą być przez kogoś negatywnie ocenione ze względu na sposób, w jaki się poruszają - tłumaczą.

Fundacja cieszy się, bo ich inicjatywa zbiera pochwały. W ich ocenie świadczy to o gotowość naszego społeczeństwa na takie inicjatywy: - Kobiety przystępując do tego działania, razem z nami chcą zmieniać stereotypowy wizerunek osoby niepełnosprawnej - tłumaczą.

- Wiadomo, że nie zdarza się tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Chcemy integrować społeczeństwo i pokazać, że sprawność fizyczna nie przesądza o atrakcyjności człowieka. Chcemy kruszyć stereotypy od lat dokarmiane przez kolejne pokolenia - dodają.

To coś zupełnie nowego

Same uczestniczki konkursu podkreślają, że jest on zupełnie nowatorskim, ale bardzo potrzebnym projektem.

- Nigdy wcześniej nie słyszałam o tego rodzaju inicjatywie w Polsce - przyznaje Lucyna.
- Zwłaszcza takiej, która jest skierowana wyłącznie do kobiet. Mam nadzieję, że nie są to ostatnie wybory miss na wózku. Myślę, że tak ogromne zainteresowanie tymi wyborami sprawi, że większa liczba kobiet niepełnosprawnych postanowi wziąć udział w następnych edycjach - dodaje.

- Tego rodzaju tematyką dotąd była swoistymi tabu. Inni ludzie wykluczyli nas ze społeczeństwa z powodu niepełno-sprawności - mówi Patrycja. - Osoby zdrowe często nawet nie chcą patrzeć na niepełnosprawnych. Czasami ma się wrażenie, że możemy w ich mniemaniu psuć "estetykę" otoczenia. Jeśli starszego człowieka spotyka nieszczęście, to uznaje się to za kolej losu. Młodsi niepełnosprawni budzą natomiast litość i współczucie, a u niektórych przerażenie i myśli: "Dlaczego ta osoba jest chora? Czy mnie to spotka? Może to zaraźliwie?"

Warto mieć marzenia

Bydgoszczanki przyznają, że nie zgłosiły się do konkursy tylko dla samego udziału: - Chciałabym wygrać - mówi Lucyna. - Myślę, że każda kandydatka chciałaby wygrać a przynajmniej znaleźć się w finale, bo przecież po to startuje. Dla mnie byłaby to na pewno satysfakcja i "zastrzyk energii" do podejmowania kolejnych wyzwań - tłumaczy.

- Każda z nas marzy, by zostać tą miss i pokazać swoją urodę i to, że jest wyjątkowa - dodaje Patrycja, która nie kryje, że chciałaby widzieć właśnie siebie jako zwyciężczynię. - Wyobrażam sobie siebie perfekcyjnie wystylizowaną gdzie wszystkie twarze są zwrócone na mnie - mówi.

To jednak nie jedyne marzenie młodej bydgoszczanki: - Moim pragnieniem jest znalezienie fajnej pracy oraz satysfakcja i niezależność finansowa - przyznaje Patrycja.

- Chciałabym także rozwijać swoją pasję dotyczącą wizażu. Nie stawiam sobie żadnych barier i ograniczeń. Działam spontanicznie i wykorzystuję swoje pomysły. Szukam ciekawych wzorców i inspiracji, ale obecnie nadal moda to jeszcze dla mnie wielka zabawa - mówi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Małgorzata

dlaczego ludzie wyszczegolniaja litery PO czy tu musi być tez polityka czy ktoś jest chory umysłowo u mnie w fordonie na osiedlowej ulicy mój kolega ma miejsce dla inwalidy przed blokiem mimo ze jest zdrowy całkowicie samochodem jeździ granatowe audi jak by co dla mnie to jest oszustwo osiedlowa 1 .

M
Mariusz

Idz sie koles leczyc, to sa tacy sami ludzie jak inni, jak bys mial kogos w rodzinie na wozku bys inaczej myslal i nie wypisuj politycznych przeslanek w swoich wypowiedziach, Ja paniom gratuluje urody i odwagi

p
piowel

Co za obrzydliwy POmysł, by pietnować tych i tak skrzywdzonych przez los ludzi! Organizować jakieś specjalne ustawki dla kalek?! To chore!
TO SĄ NORMALNI LUDZIE nie trzeba ich w jakieś gettowe historie wpychać!

Dodaj ogłoszenie