PO wreszcie dała ludziom konkrety. Hołownia depcze PO po piętach, więc ta się spięła i działa [rozmowa]

Karina Obara
Karina Obara
Od momentu powołania ruchu Polska2050, PO ma prawo być zaniepokojona, bo Hołownia odbiera jej elektorat i stanowi alternatywę w centrum. Co więcej, żywotność Hołowni i jego zdeterminowanie, zaangażowanie i duża wola zmian silnie kontrastują z amorficzną Platformą - uważa dr Hubert Stys. Adam Jankowski
Rozmowa z dr. Hubertem Stysem, ekspertem ds. bezpieczeństwa wewnętrznego z WSB w Toruniu, o tym, czy PO odzyska zaufanie społeczne.

Zobacz wideo: Wyzsze świadczenie 500 plus? PiS chce zmian

- Platforma Obywatelska przedstawiła nowy program pod hasłem „Recepta na kryzys”. Czy poprzez ten program jest na dobrej drodze do odbudowy społecznego zaufania?
Najważniejsze, że główna partia opozycyjna stawia na większą aktywność. Od dawna powinna się lepiej i sprawniej komunikować ze społeczeństwem, wyraziściej dystansować od złych posunięć rządu, znaleźć konsekwencję w promowaniu własnych pomysłów – jeśli chce pozostawać w grze o najwyższą stawkę. Możemy domniemywać, że partie teraz będą chciały zagospodarować wyborców mocno dotkniętych przez lockdown. To logiczne działanie, a „recepta na kryzys” jest jednym z nich. Nie ma w niej fajerwerków, jest wyważone diagnozowanie problemów i wskazywanie ich rozwiązania. Propozycje te można nazwać racjonalnymi, choć nie określono, ile by one kosztowały.

Czytaj także: [polecane]21309733[/polecane]

- A czy to ofensywa Szymona Hołowni przyczyniła się do tego, że PO wreszcie się zmobilizowała i nie jest już taka zachowawcza?
Oczywiście, od momentu powołania ruchu Polska2050 PO ma prawo być zaniepokojona, bo Hołownia odbiera jej elektorat i stanowi alternatywę w centrum. Co więcej, żywotność Hołowni i jego zdeterminowanie, zaangażowanie i duża wola zmian silnie kontrastują z amorficzną Platformą. To było do przewidzenia, że PO nie będzie siedzieć z założonymi rękami, tylko zacznie coś proponować. Stąd pomysł m.in. na „Konferencję koalicji 276” – bardzo krytykowanej, ale przecież zupełnie naturalnej.

PO chciała pokazać, jak bardzo pragnie zgody, a tak naprawdę, jak bardzo chce zachować rolę lidera opozycji. To był ruch wyprzedzający, by uniknąć starcia na programy, liderów, wolę zmian. Tylko że Hołownia przemawia do wyborców codziennie rano, a przewodniczący Platformy raz na tydzień.

- Z badań wynika, że coraz więcej Polaków dość ma ideologii w życiu publicznym. Zwłaszcza w pandemii. Chcą przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Polscy politycy z obozu rządzącego raczej nie odpowiadają na te potrzeby.
Podobnie jak inne narody, jesteśmy oszołomieni, zniecierpliwieni i źli na rzeczywistość pandemiczną. Nikt nas na nią nie przygotował, nie mamy zaufania do urzędów i urzędników, wieloletnie kampanie „obnażania autorytetów”, podważania systemu i deprecjacji elit zrobiły swoje. Na dodatek administracja i służby działają po omacku, w stanie permanentnej tymczasowości i bylejakości. Pomoc finansowa z tarcz antykryzysowych trafiała często nie tam, gdzie trzeba. Podświadomie zazdrościmy tym państwom, w których zaufanie do rządów jest wysokie, a restrykcje podejmowane w sposób transparentny i dobrze komunikowany.

My mamy poczucie, że decyzje zapadają w sposób zupełnie przypadkowy i arbitralny. Obywatel pragnie dobrego rządzenia, a nie ideologizowania, to jasne. Niestety, w Polsce ostatniego roku dostaliśmy ideologiczną wojnę o aborcję, zamiast sprawnego zarządzania kryzysem.

- A jednak PiS-owi nieznacznie spadło poparcie. Dlaczego?
PiS traci w sondażach od marca 2020 r. i poparcie dla tej partii sięga obecnie niewiele powyżej 30 proc. Cokolwiek rząd Morawieckiego zrobi, poparcie to powinno spadać dalej. Ostatnie badania preferencji wyborczych wśród młodego pokolenia pokazały, że PiS jest w ogonie. „Przystawki” rozsadzają obóz władzy od środka, Konfederacja odbiera m.in. rozsierdzonych antycovidowców, Hołownia antysystemowość. PiS od dłuższego czasu nie jest w ofensywie, musi się ciągle tłumaczyć, a to z prezydenta na nartach, taśm Obajtka, finansowania redemptorystów, pośrednio - skandali pedofilskich obciążających sojusznika z zakrystii. Na horyzoncie majaczy cień tzw. „paszportów covidowych” – bo to będzie kolejna niepopularna decyzja. Jeśli ten spadek poparcia dla PiS będzie wciąż nieznaczny, można to traktować już w kategoriach fenomenu naszej sceny politycznej.

- Co PO wraz z całą KO musiałyby zrobić, aby odzyskać zaufanie wyborców?
Nie widzę szans odzyskania zaufania wyborców, bo za PO ciągnie się odium partii „łże-elit”, które „jeśli kradły, to się nie dzieliły”. Wciąż żywa jest narracja, latami budowana przez PiS, o demonicznej Platformie, jako emanacji kondominium niemiecko-rosyjskiego, globalizacji, partii skrajnie liberalnej, symbolizującej pogardę wobec przeciętnego niezamożnego obywatela Polski. PO nie będzie już nigdy partią obywatelskiej zmiany, zestarzała się, zbudowana jest z establishmentowych struktur, umocowanych od 20 lat na różnych szczeblach władzy w państwie. Natomiast jej zasobność i skala poparcia powodują, że w nowym rozdaniu najprawdopodobniej będzie współrządzić w kraju, i utrzymanie sondaży na poziomie 20 proc. zupełnie jej do tego wystarczy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie