Polski Cukier SIDEn doskonały w pierwszej i przeciętny w drugiej połowie [zdjęcia]

(jp)
Dobry mecz w obronie rozegrał Karol Szpyrka.
Dobry mecz w obronie rozegrał Karol Szpyrka. Paweł Skraba
Pierwsza połowa godna walki o awans, druga warta kandydata do spadku. Ale na MKS Dąbrowę Górniczą wystarczyło i jest czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo torunian.

Siden - MKS Dąbrowa

Polski Cukier SIDEn - MKS Dąbrowa Górnicza 75:68 (24:16, 23:19, 12:14, 16:19)
PC SIDEn: Jarecki 15 (2), Żytko 15 (2), Perka 10 (1), Lisewski 10, Śmigielski 5 oraz Szpyrka 7 (1), Bochno 7 (1), Kowalewski 4, Szymański 2, Sikora 0
MKS: Grzegorzewski 10, Marek Piechowicz 7 (1), Zmarlak 5 (1), Michał Piechowicz 4, Zieliński 2 oraz Dziemba 13 (1), Karolak 12 (2), Wołoszyn 7 (1), Maj 6

Pierwsza połowa była znakomita w wykonaniu torunian. PC SIDEn w każdym elemencie miał wyraźną przewagę. Atutem drużyny - jak w kilku poprzednim meczach - była defensywa. MKS do przerwy trafiał ledwie co trzeci rzut z gry. Była to w dodatku obrona bardzo czysta, opierająca się nie na sile, a szybkości i rotacji (zaledwie 1 faul w inauguracyjnej kwarcie).

Co ważne, torunianie zapominają powoli o swoich największych słabościach. Do przerwy mieli zaledwie jedną stratą, w asystach wygrywali 11:3! Nic więc dziwnego, że przewaga rosła lawino. Zaczęło się od 11:5 w I kwarcie, potem 18:10 po "trójce" Łukasza Żytko. W pierwszej połowie PC SIDEn trafił 6 na 9 rzutów z dystansu.

W drugiej kwarcie dzieło kontynuowali zmiennicy. Znowu świetną zmianę dał Karol Szpyrka, w drugiej kwarcie 7 punktów zdobył Dawid Bochno, znowu z dystansu przymierzył Żytko. Właśnie po jego trafieniu w 18 minucie PC SIDEn prowadził różnicą `18 pkt (44:26), a jego skuteczność z gry wynosiła w tym momencie 70 procent.

Marsz torunian zatrzymał Michał Wołoszyn, który w jedne akcji zdobył...7 pkt. Najpierw trafiła cztery wolne za faul plus techniczny Adama Lisewskiego, a przy ponowieniu dołożył "trójkę".

W przerwie torunianie zostawili jednak energię w szatni. W drugiej połowie jeszcze siłą rozpędu powiększyli przewagę (53:35), ale potem poruszali się na parkiecie coraz mniej żwawo. Liczba celnych rzutów i asyst (tylko 5 po przerwie) spadały błyskawicznie, pojawiły się błędy w obronie.

Nie grający nic wielkiego MKS zmniejszał straty, aż w 36 minucie przegrywał już 63:60. Świetnie grali rezerwowi, którzy zdobyli większość punktów dla gości Gdyby nie marna skuteczność z dystansu (6:24) z PC SIDEn byłoby naprawdę źle.

Nerwowa końcówka ostatecznie dla gospodarzy, dzięki rzutom wolnym Łukasza Żytki. Trzeba jednak na tym popracować. To nie pierwszy mecz w tym sezonie, w którym torunianie trwonią bardzo wysoką przewagę.

Powiedzieli trenerzy

Eugeniusz Kijewski, trener Polskiego Cukru SIDEn
- Mamy powody do zadowolenia w nowym roku. Graliśmy dobrze. Muszę pochwalić moich zawodników po raz kolejny za obronę. Rywale to drużyna, która jest bardzo ofensywna. Ekipa typowo rzutowa, która zdobywa sporo punktów. Udało nam się zatrzymać ich na sześćdziesięciu ośmiu punktach, co jest dobrym wynikiem.

Wojciech Wieczorek, trener MKS
- Zagraliśmy bardzo nieskutecznie w całym meczu. Wystarczy spojrzeć na statystyki całego zespołu czy poszczególnych graczy, jeżeli chodzi o rzuty za dwa i za trzy punkty. Nawet najlepsi zawodnicy w drużynie pod względem dyspozycji rzutowej zawiedli nas w tym spotkaniu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie