Pomniki przyrody Kujaw i Pomorza. Takie perełki przyrodnicze znajdują się w Borach Tucholskich

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Dąb „Wisielec” w osadzie Świt nad Brdą przywodzi na myśl tragiczne zdarzenia z wojen napoleońskich, gdy Wielka Armia wycofywała się przez Bory Tucholskie
Dąb „Wisielec” w osadzie Świt nad Brdą przywodzi na myśl tragiczne zdarzenia z wojen napoleońskich, gdy Wielka Armia wycofywała się przez Bory Tucholskie Marek Weckwerth
Kontynuujemy cykl artykułów poświęconych pomnikom przyrody na Kujawach i Pomorzu. Przed nami ostatni w lipcu odcinek - Bory Tucholskie.

Zobacz wideo: Wieszanie kłody bartnej w Myślęcinku

Na drzewach nad Brdą wieszano dezerterów

Aż strach pomyśleć co tu się działo na początku XIX wieku... Pomnikowe drzewa rosną przy starej drodze koło leśniczówki Świt nad Brdą, a niektóre pamiętają ponoć jak wieszano na nich dezerterów bądź innych żołnierzy uznanych przez władze wojskowe za przestępców.

Wiódł tędy szlak odwrotu napoleońskiej Wielkiej Armii (fr. Grande Armée) po klęsce zadanej jej w 1812 roku w Rosji przez marszałka Kutuzowa i generała Mroza - jak nieraz określa się decydujący czynnik tej wojny – pogodę u schyłku tegoż roku. Armię napoleońską stanowili nie tylko Francuzi, ale też Polacy, Niemcy (Sasi, Bawarczycy, Wirtemberczycy, Westfalczycy), Szwajcarzy i Holendrzy.

Świadkiem tragicznych wydarzeń w osadzie Świt nad Brdą (gm. Cekcyn) miał być dąb szypułkowy, jak się dziś szacuje 310-letni, któremu nadano złowrogie imię „Wisielec”. Jego obwód to 442 cm, wysokość 31 m.

Jest tu zresztą znacznie więcej wiekowych drzew i być może także na nich wieszano dezerterów – całą wszak aleję (to także lipy) ochrzczono mianem Wisielczej, choć przylgnęła do niej także znacznie bardziej nobliwa nazwa – Napoleońskiej.

To też może Cię zainteresować

W czerwcu 2018 roku wichura powaliła jedno z tych drzew, rówieśnika „Wisielca” – dąb „Cesarski” (obwód 497 cm, wysokość 26 m). Ocalał za to jego sąsiad i także równolatek - dąb „Szulisławskiego” (obwód 455 cm, wysokość 23 m, wiek 310 lat). W sumie w obrębie osady Świt znajdowało się do niedawna (przed wspomnianą wichurą) 26 pomników przyrody, w tym dwie lipy drobnolistne im. Wyczółkowskiego, wiąz szypułkowy, sosny zwyczajne, cis pospolity oraz grupa głazów narzutowych.

Głazy są tym samym zbiorowiskiem polodowcowych kolosów wspomnianych na poprzedniej stronie w opisie uroczyska „Piekło”. To bowiem rozciąga się na około 11-kilometrowym odcinku doliny Brdy od mostu kolejowego na trasie Tuchola – Wierzchucin do mostu drogowego w Pile – Młyn.

W alei drzew w Świcie znajduje się także kamienny obelisk ku pamięci Marka Wilcza - wojewódzkiego konserwatora przyrody w Bydgoszczy w latach 1988-1996. Przyłożył rękę do powstania czterech parków krajobrazowych W tym Tucholskiego) i dziesięciu rezerwatów przyrody (w tym Doliny Rzeki Brdy). Gdy był dyrektorem, w naszym regionie ustanowiono także 22 obszary krajobrazu chronionego i nadano status pomników przyrody ponad 1400 obiektom.

W Świcie jest leśniczówka oraz przystań kajakowa z polem namiotowym. Jest też most łączący drogi prowadzące z Tucholi do osad Piła Młyn i Szumiąca.

Dąb na wzgórzu grodowym Burchat

W Gostycynie (gm. Tuchola) w miejscu ustronnym, niewidocznym z centrum wsi, rośnie pomnikowy dąb szypułkowy o obwodzie w pierśnicy 525 cm i wysokości 17 metrów. To południowo-zachodnie obrzeża Borów Tucholskich, z którymi ciągłość zapewnia dolina rzeki Kamionki, prawy dopływ Brdy (Zalewu Koronowskiego).

Okazałe, acz mocno spróchniałe drzewo, wieńczy wzgórze zwane zamkowym, bo też w średniowieczu znajdował się tu gród obronny. Pomnikowy dąb chroniony jest ze względu na jego sędziwy wiek (co prawda nieokreślony dokładnie) oraz na znaczenie kulturowe.

Wzgórze, a właściwie wzgórek, znajduje się na łące. Od kilku wieków nazywane jest Burchat (od wymienianego pod koniec XVII w. sołtysa wsi Jakuba Burchalda). Archeolodzy z Poznania i Torunia badali to stanowisko w roku 1930 oraz w 1968.

Ustalili, że gród użytkowany był od XIII do XIV wieku, ale jeszcze przed jego powstaniem istniała tu osada (datowana na XII - XIII w.). Zasadnicza część budowli obronnej (majdan i wieża) znajdowała się na wzgórku, który otaczała fosa, a tę wał ziemny (zapewne z palisadą). Fosę zasilały wody pobliskiej rzeki Kamionki.

To też może Cię zainteresować

Jak uważają naukowcy, gród obronny zawiązany był początkowo z kasztelanią raciąską należącą do książąt pomorskich. Po zajęciu Pomorza przez Krzyżaków Burchat włączono w system państwa zakonnego, bowiem na przeciwnym (prawym) brzegu Kamionki rozciągała się Polska. Po II pokoju toruńskim (1466 r.) całe Pomorze przeszło w granice królestwa polskiego.

„Bartuś” znad Kaczego Oka i Płęsna

Nazwano go pieszczotliwie „Bartuś”. Jest dębem szypułkowym cieszącym oczy turystów odwiedzających Park Narodowy „Bory Tucholskie” od strony Małych Swornychgaci. Zanim dojdą tu z tej wsi muszą pokonać 3 kilometry. Ale wycieczka jest warta wysiłku.

Najstarsze drzewo w parku (ok. 600 lat) ma status pomnika przyrody od roku 1991. Jego rozmiary: obwód 670 cm i wysokość około 25 metrów. Podczas sierpniowej nawałnicy 2017 roku i następujących po niej obfitych deszczach oraz silnych wiatrach zostało mocno uszkodzone - został tylko główny rozwijający się w koronę pień i jeden wielki konar. Z pnia wyziera ogromna dziupla.

„Bartuś” rośnie w pobliżu Strugi Siedmiu Jezior, nad jeziorem Płęsno i niezwykłej urody śródleśnym oczkiem wodnym zwanym Kaczym Okiem. Od węzła szlaków turystycznych przechodzimy przez kładkę nad strugą i już zbliżamy się do wiekowego ostańca. Na polanie pod nim znajdują się wiaty turystyczne. To niezwykle ciekawe i malownicze miejsce.

Oglądnąwszy dokładnie „Bartusia”, warto więc zajrzeć nad wspomniane Kacze Oko. Znajduje się w niecce polodowcowej.

Wędrówka wokół tego bezodpływowego akwenu, a poruszanie się w tym podmokłym terenie ułatwiają ciągnące się setkami metrów pomosty, dostarcza wrażeń niezwykłych. Oko otoczone w całości lasem jest zbiornikiem dystroficznym. Dla tych, którzy nie wiedzą – termin ten oznacza, że w jego wodach rozpuszczone są kwasy humusowe, które wypływają z torfowisk i lasu. Kwasy nadają wodzie brunatny odcień, a w smaku odczyn kwaśny. Ów zaś hamuje rozwój bakterii. Dlatego rozkład materii organicznej zachodzi znacznie wolniej niż w normalnym jeziorze i osady gromadzą się grubą warstwą na dnie.

Drewnianą kładką wędruje się wzdłuż wschodniego i północnego brzegu Kaczego Oka i można nią wrócić okrężnie w okolicę dębu „Bartuś”.

Spod dębu można pójść także zgodnie z niebieskimi znakami szlaku turystycznego kolejne 2 km do Krzyża Napoleońskiego – repliki oryginał z roku 1812 i wyjść z parku narodowego bramą na wysokości Bachorza, albo zawrócić i jeszcze raz spojrzeć na „Bartusia”.

„Łokietek” i Laska

Jego wysokość „Łokietek” ma 31 metrów i 822 cm w talii, a jego wiek szacowany jest na 400 lat. Chodzi o pomnik przyrody - dąb noszący imię króla Polski Władysława I (w latach 1230 -1333), rosnący we wsi o intrygującej nazwie Laska (po kaszubsku Lôska) w gm. Brusy. Opiekę nad drzewem sprawuje Nadleśnictwo Przymuszewo.

To wyjątkowo malownicze tereny w granicach Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Laskę dzieli na połowę rzeka Zbrzyca, a w najbliższym otoczeniu znajdują się jeziora Laska, Zamarłe, Nawionek i Piecki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jdjfn
Lesnicy wszystko wytną, bo są łapczywie jak ten brat lobierka co na mkerzei zezwoli, przecie tam powinno być starodrzewie, to region turystyczny a starodrzew tylko by to wzmocnił,
Dodaj ogłoszenie