Pożyczył 1500 zł, a kazali mu oddać... 11 000 złotych. Uwaga! Firmy rolują na koronawirusa

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Pomorska.pl
Nieuczciwe firmy próbują wykorzystać trudną sytuację osób, które z powodu pandemii mają mniej w portfelach i brakuje im na życie. Klienci skarżą się na zawyżone opłaty i rolowanie pożyczek. Lepiej uważać!

Do UOKiK wpływają skargi na platformę pożyczkową Szybka Gotówka. Oferuje ona krótkoterminowe pożyczki przez internet. Skargi dotyczą głównie automatycznego refinansowania chwilówki w przypadku braku spłaty w terminie.

Jak konkretnie może wyglądać omijanie prawa?

To właśnie stosowanie praktyki zwanej rolowaniem pożyczek, czyli wciskanie nowych na spłatę starych. I tak np. firma pożycza konsumentowi kilkaset złotych i pobiera prowizję. Jeżeli klient, z uwagi np. na trudną sytuację finansową nie spłaca rat wówczas kolejne spółki z tej grupy, na zmianę, zawierają z nim umowy na spłatę poprzednich zobowiązań. Pieniądze nie trafiają jednak do pożyczkobiorcy. Spłaca on natomiast cały czas koszty kolejnych pożyczek. Efekt? Firma ma stały dochód, a dług rośnie.

Dostał 1500 zł, a ile do spłaty?

Jakiś czas temu głośna była sprawa emerytki z Torunia, która pożyczyła 400 zł, których nie spłacała. Za namową pewnej firmy przez rok zawierała co miesiąc nowe umowy. Opłaty kosztowały ją w sumie 960 zł, a to ponad dwa razy więcej niż pożyczyła.
Przypadek, którego dotyczy obecne postępowanie UOKiK polegał na tym, że ktoś pożyczył 1500 zł i tego nie spłacił. Wtedy spółka automatycznie kilkakrotnie rolowała jego dług, nie dając mu możliwości zapoznania się z warunkami umowy. W efekcie - jak poskarżył się urzędowi - miał do spłacenia ponad 11 tys. zł.

Polecamy także: 500 plus idzie na życie, a pożyczka na remont, wakacje i nowy samochód

Skargi konsumentów dotyczą też np. pobierania zbyt wysokich opłat odsetkowych i pozaodsetkowych.

- Firmy pożyczkowe nie mogą wykorzystywać trudnej sytuacji konsumentów potrzebujących teraz pieniędzy - mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. - Muszą przestrzegać limitów wysokości pobieranych opłat i innych zasad ustalonych w ustawie o kredycie konsumenckim. Dlatego wszcząłem postępowanie wyjaśniające w sprawie platformy Szybka Gotówka. Chcę zbadać działalność portalu i ustalić, czy zasady oferowania pożyczek, ich refinansowanie i windykacja należności nie prowadzą do naruszenia zbiorowych interesów.

Pamiętajmy, 8 proc. - tyle mogą wynieść obecnie odsetki maksymalne. Limity określa Kodeks cywilny. Jest to dwukrotność odsetek ustawowych (wyliczamy je, dodając 3,5 proc. do stopy referencyjnej NBP, która obecnie wynosi 0,5 proc.).
Pozaodsetkowe koszty też są ograniczone przepisami. Ostatnio w ramach tarczy antykryzysowej ich maksymalna wysokość została jeszcze zmniejszona i zależy od okresu pożyczki. Przykładowo dla produktów krótszych niż 30 dni limit wynosi 5 proc., a dla kredytu konsumenckiego na rok - 21 proc.

W ciągu 14 dni można odstąpić od umowy o kredyt konsumencki. Oddaje się jednak odsetki za czas, w którym pieniądze były na naszym koncie.

Polecamy także: Nie wolno, ale firmy wciąż wciskają bandyckie pożyczki

W każdym momencie uda się wcześniej spłacić pożyczkę. Klient musi otrzymać formularz informacyjny przed zawarciem umowy.
Znajdzie tam wszelkie dane o kosztach swojego zobowiązania i również stawki pobieranych opłat.

Na co trzeba uważać?

- Nie ma nic złego w pożyczaniu pieniędzy, ale pod warunkiem, że wiemy od kogo i znamy zasady - uważa Robert Damski, komornik przy Sądzie Rejonowym w Lipnie. - Czytajmy z uwagą każdy paragraf, nawet przy użyciu szkła powiększającego, jeśli jest to konieczne. Niekiedy koszty pożyczki zaczynają przerastać nasze możliwości finansowe. Dość często mam do czynienia z sytuacją, w której dłużnicy tłumaczą, że pożyczyli raptem kilka tysięcy złotych, które zamierzali szybko oddać, ale pojawiły się nieprzewidziane wydatki i nie byli w stanie oddać pieniędzy. Co gorsza, zamiast negocjować warunki spłaty, zaciągnęli kolejne pożyczki i wpadli w jeszcze większe tarapaty. Niestety, państwo cały czas chce pełnić rolę niańki. Traktuje obywateli jak niezbyt rozgarnięte dzieci, którym należy pomagać, ale dopiero, gdy znajdą się w kłopotach. Niestety, cały czas kładzie się zbyt mały nacisk na edukację finansową. Wiele osób czerpie taką wiedzę wyłącznie z reklam, co powoduje, że wpadają w zastawione na nie pułapki.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Pandemia nastraszyła Polaków, zaczęli się kupować ubezpieczenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.