Prof. Golinowski: Nie zdajemy sobie chyba jeszcze sprawy, w obliczu jak wielkiego kryzysu się znajdujemy [rozmowa]

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Konrad Kozłowski
- Z jednej strony krzywa zarażania wirusem może się spłaszczać, ale z bezrobocie, bankructwo będzie rosnąć. W związku z tym te współczesne programy zgłaszane przez opozycję, nijak się mają do wyzwań zarówno w sensie gospodarczym, jak i społecznym. Kryzys polityczny, jaki mamy w czasie trwania kryzysu związanego z pandemią, będzie monstrualny - mówi prof. Janusz Golinowski, politolog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

- Gdyby jesienią ubiegłego roku ktoś powiedział, że wybory prezydenckie nie odbędą się w terminie, skwitowałby pan, że musiałby nastąpić jakiś kataklizm. Nie mylę się?
W istocie zdarzył się kataklizm. Bo my jeszcze do końca nie zdajemy sobie sprawy z ogromu problemów, które stoją przed światem. Te wszystkie doraźne spory polityczne nic nie wnoszą, oprócz jałowego pokrzykiwania. Obecne wyzwania, bez względu na to, kto będzie rządził, są przez cały czas takie same. Z jednej strony krzywa zarażania wirusem może się spłaszczać, ale z bezrobocie, bankructwo będzie rosnąć. W związku z tym te współczesne programy zgłaszane przez opozycję, nijak się mają do wyzwań zarówno w sensie gospodarczym, jak i społecznym. Kryzys polityczny, jaki mamy w czasie trwania kryzysu związanego z pandemią, będzie monstrualny. I to trzeba dostrzegać. Politycy w ramach tradycyjnych utarczek słownych i z powodu rozdętego ego niektórych liderów, nie chcą widzieć, że obywatele czego innego od nich oczekują - strategii wychodzenia z kryzysowej sytuacji.

Jaki wyborczy scenariusz jest prawdopodobny? Kiedy się odbędą?
Wybory trzeba zrobić jak najszybciej albo za dwa lata. Jedna i druga wersja w przypadku opozycji nie wchodzi w grę. I dlatego te intrygi, które toczą się w Sejmie zarówno po stronie opozycji, jak i rządzących – mam na myśli przede wszystkim Porozumienie, (ono zdecyduje, czy te wybory się odbędą, czy nie) – są niejasne i w jakiś sposób oderwane od rzeczywistości. Jeżeli nie wyciągniemy lekcji teraz i ten kryzys, który może doprowadzić do paraliżu państwa, będzie narastał, to trzeba postawić pytanie, co dalej?
Może dojść do przyspieszonych wyborów, jeśli teraz PiS przegra najbliższe głosowania dotyczące wyborów korespondencyjnych, albo decyzja o wyborach prezydenckich będzie przesuwana na czas bliżej nie określony. A to nie stabilizuje sytuacji w Polsce. To jedynie będzie utrwalało pewien stan anarchii, w którym pojawią się różne oczekiwania grup społecznych. Te z kolei będą praktycznie uniemożliwiały jakiekolwiek działania. Kraj, który nie ma władz, instytucji z legitymacją społeczną, będzie pogrążał się w chaosie. Opozycja, oprócz tego, żeby przesunąć wybory w czasie, nic innego nie proponuje. Ponadto pojawia się problem, kto poniesie gospodarcze koszty i jak one będą rozdzielone. Mam na myśli obciążenia fiskalne związane z kryzysem.
Pojawią się kolejne problemy: jak zlikwidować problem bezrobocia, jak zapewnić tymczasowe środki, które mają na celu zrekompensowanie utraconego dochodu? Czy będzie to forma jakiegoś dochodu podstawowego w rozumieniu wypłaty ze strony państwa? Czy opozycja dalej będzie skupiała się na takich problemach, jak troska o bezdomne zwierzęta, czy mówiąc metaforycznie, na jałowych sporach na temat klimatu. Unia Europejska już prawdopodobnie o nich zapomniała, gdyż także jest mocno doświadczona kryzysem. I tak wracamy do tej normalnej polityki, a nie politycznej pyskówy, która w Polsce ma miejsce. Ze strony opozycji nie mamy żadnej sensownej odpowiedzi oprócz tej, że „wygramy wybory”. Zresztą one i tak są rodzajem plebiscytu, który raczej cementuje dany polityczny układ, niż kreuje kierunek, strategię kraju w sytuacji pandemicznej.

Od Jarosława Gowina zależy, czy dojdzie do przedterminowych wyborów?
Jeszcze raz zaznaczę, że chyba nie zdajemy sobie sprawy z ogromu wyzwań. Ostatnio Trump ogłosił, że wrzuca do tak zwanego pakietu ratunkowego około trzech bilionów dolarów. To są monstrualne sumy, które jeszcze w świecie w tym stuleciu nie funkcjonowały w obiegu gospodarczym. To szokujące, że w momencie tak głębokiego kryzysu na świecie i w Polsce Gowin ze swoją partią dokonuje wolty. Rozstawia od nowa szachownicę, by poszukać dla siebie jakiegoś lepszego miejsca. Nie wiem, czy to nie skończy się dla niego porażką, jeśli dojdzie do przedterminowych wyborów. Ale mówienie, że wszyscy to robią dla dobra kraju, jest moim eufemizmem. Każdy konstytucję traktuje instrumentalnie myśląc o korzyściach dla siebie.

Jak zagłosować poza miejscem zamieszkania?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

idealnie pasuje tutaj "sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" czyli taki mamy naród - ma być tak ja chce i tyle...a takich "ja" są miliony i jest jak jest czyli nigdy nie będzie dobrze!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3