Puchar Polski Kobiet. Awans Sportisu KKP Bydgoszcz. Unifreeze Górzno odpada

Dariusz Knopik
Dariusz Knopik
Piłkarki Sportisu KKP Bydgoszcz mają powody do radości. Awansowały do ćwierćfinału Pucharu Polski
Piłkarki Sportisu KKP Bydgoszcz mają powody do radości. Awansowały do ćwierćfinału Pucharu Polski Tomasz Czachorowski
Sportis KKP Bydgoszcz pokonał na wyjeździe Respekt Myślenice 2:1 i awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski. Nie powiodło się Unifreeze Górzno, który w Rypinie przegrał z UKS Weronica 3 Staszkówka Jelna 4:8.

Zobacz wideo: Olimpijska Astoria w Bydgoszczy już otwarta

RESPEKT MYŚLENICE - SPORTIS KKP BYDGOSZCZ 1:2 (0:1)
Bramki: Mariola Stojeba (47) - Karolina Łaniewska (9), Karolina Szamocka (90+3).
SPORTIS: Rosińska - Gugała, Łaniewska, Helińska, Andrzejewska - Zabłotna (46. Garbowska), Sudyk, Paduch (66. Szamocka), Giętkowska - Sobczyk, Stępień.

Bydgoszczanki mierzyły się z trzecim zespołem grupy wschodniej II ligi.

- Wszystko zaczęło się zgodnie z planem, bo szybko zdobyliśmy prowadzenie - mówi Szymon Kowalik, prezes klubu. - Z dystansu strzelała Agata Stępień. Bramkarka rywalek "wypluła" piłkę, a piłkę do bramki dobiła Karolina Łaniewska. Potem dziewczyny miały przewagę, ale nie wykorzystywały sytuacji. To się zemściło po przerwie, kiedy w zamieszaniu straciliśmy gola. W całej drugiej połowie nasza przewaga była bardzo duża, ale zawodziła skuteczność. Dopiero w doliczonym czasie gry Karolina Szamocka, która dała dobrą zmianę, popisała się celnym strzałem z dystansu. Piłka trafiła jeszcze w obrończynie i zmyliła bramkarkę. Liczy się wygrana, choć styl pozostawał wiele do życzenie - podsumował szef klubu.

UNIFREEZE GÓRZNO - UKS WERONICA 3 STASZKÓWKA JELNA 4:8 (2:3)
Bramki: Natalia Żakiewicz (21, 27), Agata Bała (56, 87) - Paulina Tomasiak 4, Paulina Piksa 2, Anita Rozmuga, Klaudia Gniadek.
UNIFREEZE: Ozimek - Gut (55. Prokopowicz), Żakiewicz, Krzemieniewska, Maruszak - Szmytkowska, Kozłowska, Polewska, Dziąbowska (75. Kowiako) - Bała, Żmijewska (55. Wilczyńska).

Rywalkami ekipy z Górzna była 10 drużyna I ligi.
- Dziewczyny prowadziły po niespełna pół godzinie 2:0, ale potem jeszcze przed przerwą straciły trzy gole - mówi trener Grzegorz Bała. - Po przerwie moje zawodniczki opały z sił i oddały pola silniejszym fizycznie rywalkom. Poza tym dla nas to byl pierwszy mecz na otwartym boisku, bo cały czas gramy rozgrywki futsalowe w hali. Odpadliśmy z pucharu, ale to była świetna przygoda i najlepszy wynik w historii - podkreśla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie