Robert Rezmer walczył z rakiem do końca. Wspierało go wielu mieszkańców Grudziądza i okolic

Daniel Dreyer
Daniel Dreyer
Robert Rezmer z Grudziądza kilka miesięcy temu przechodził leczenie w Toruniu
Robert Rezmer z Grudziądza kilka miesięcy temu przechodził leczenie w Toruniu Fot. Facebook Roberta Rezmera
Udostępnij:
W sierpniu Robert Rezmer z Grudziądza usłyszał, że będzie żył tylko kilka, może kilkanaście dni... Ale on był twardy, nie poddawał się łatwo. Miał dla kogo żyć... Odszedł dziś (22 listopada).

Zmarł Robert Rezmer. Grudziądzanin od sierpnia 2019 roku walczył z białaczką

Ostrą, bardzo oporną na leczenie białaczkę u Roberta Rezmera zdiagnozowano w sierpniu 2019 roku. 45-letni wówczas, lubiany przez uczniów nauczyciel historii, fan żużla i piłki nożnej, miłośnik górskich wędrówek, rozpoczął walkę o swoje życie. Nie był w tej walce sam. Oprócz rodziny wspierało go wiele osób.

Kilkadziesiąt osób z Grudziądza i okolic organizowało koncerty, festyny i inne imprezy, aby wesprzeć leczenie Roberta Rezmera. A setki osób brały w nich udział wspierając chorego nauczyciela swoimi datkami. Kwestę prowadzono także na internetowych portalach.

Najpierw poszukiwano dla Roberta odpowiedniego dawcy, aby przeszczepić szpik. Dawcę znaleziono, ale przeszczep nie pomógł.

W ostatnie wakacje Robert Rezmer przechodził kolejne leczenie w szpitalu w Toruniu. Wyniki nie były dobre.

- Ale jedno mogę obiecać. Nie poddam się bez walki. Trzymajcie kciuki za mnie i moją rodzinę. Serdecznie pozdrawiam wszystkich moich znajomych i dziękuję za ogromne wsparcie - ze szpitala Robert pisał na Facebooku.

Niedługo później usłyszał diagnozę... wyrok.

Kochani! Walczyłem z całych sił w nowotworem. Niestety, ale przegrałem. Już nic nie jest w stanie mi pomóc. Według Pani Doktor mam przed sobą kilka dni życia, ewentualnie kilka tygodni. Chciałbym bardzo mocno podziękować Wam za pomoc, za wspieranie mnie i mojej rodziny. Proszę wspierajcie moje Kochane dziewczyny, kiedy mnie zabraknie. Przepraszam za wszystkie przykre słowa i czyny. Do zobaczenia po drugiej stronie. Wierzę, że tam nie będzie już bólu i cierpienia. Proszę zapamiętajcie mnie jako wesołego chłopaka. Żegnajcie... - napisał Robert Rezmer na Facebooku 18 sierpnia.

Wiele osób nie mogło się z tym pogodzić, wciąż słało wyrazy wsparcia. Ale pomoc miała też charakter bardzo realny. Zaledwie kilka dni temu Robert z rodziną przeprowadził się do nowego mieszkania, w którego wyremontowaniu pomogła grupa przyjaciół.
"Chciałbym bardzo serdecznie podziękować moim Kochanym Przyjaciołom, którzy praktycznie wykonali kawał dobrej roboty, najpierw remont, a później w przeprowadzce. Dzięki Wam mogłem się w końcu przeprowadzić do swojego mieszkania" - 14 listopada dziękował im na Facebooku

Kolejną imprezę, z której dochód miał być przeznaczony na pomoc Robertowi zaplanowano na 30 listopada w Centrum Kultury Teatr. Miał to być koncert przebojów muzyki musicalowej i rozrywkowej w interpretacji Zbigniewa Kulwickiego.

Robert Rezmer nie stracił ducha walki. I walczył do końca... Koniec naszedł dziś, 22 listopada.

Grudziądzanie żegnają Roberta Rezmera.

Po ogłoszeniu informacji o śmierci Roberta Rezmera, smutek i żal zagościły w sercach wielu osób, które go wspierały w walce z rakiem. Żegnają go na Facebooku:

  • Wspaniały Nauczyciel, piękny Człowiek...Nawet w chorobie nie opuszczało Go poczucie humoru ani chęć pomocy innym. Będzie nam Pana brakowało...Wyrazy współczucia dla Rodziny Pana Roberta...
  • Adriana: Robert Rezmer cenił życie i uczył, nie tylko dzieci i młodzież, ale i nas dorosłych, że życie jest największą wartością. Na zawsze zapamiętam Jego uśmiech, nasze nauczycielskie rozmowy.
  • Poseł Tomasz Szymański: Z wielkim smutkiem przyjąłem dziś wiadomość o śmierci Pana Robert Rezmer - wspaniałego człowieka, nauczyciela pełnego pasji, którego uwielbiali i szanowali wszyscy uczniowie. Będzie nam wszystkim brakować Pana Roberta, który do końca walczył z ciężką chorobą. Rodzinie i przyjaciołom Pana Roberta składam wyrazy głębokiego współczucia
  • Joanna: Jak trudno żegnać kogoś, kto jeszcze mógł być z nami. Z ogromnym bólem przyjęliśmy wiadomość, że dzisiaj rano odszedł do Pana nasz przyjaciel Robert Rezmer (...) Nie mówimy żegnaj, lecz do zobaczenia Robercie
  • Marcin: W Twojej chorobie zebrałem się na odwagę i zadzwoniłem kiedyś do Ciebie. Byłeś w szpitalu, było średnio już wtedy... ale pamiętam dobrze Twoje słowa: "no nie Marcin, będę walczył ze skurczybykiem do końca". I słowa dotrzymałeś. (...) Moje dzieci miały to szczęście, że trafiły na takiego nauczyciela jak Ty. Pasjonat, cudowny kontakt z młodzieżą, za co dzieciaki Cię uwielbiały. Tacy pedagodzy to prawdziwy skarb. (...) Odpoczywaj...

Polecamy także:

Obecna sytuacja w Kazachstanie - komentuje ks. Piotr Pytlowany

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek59
Ś.p Robert Rezmer był wychowawcą klasy mojego syna w gimnazjum. Zapamiętam Go jako nie tylko nauczyciela, ale przede wszystkim człowieka. Zawsze mogliśmy dojść do porozumienia. Nie każdy nauczyciel potrafi mieć taki kontakt z uczniami i rodzicami jaki miał Pan Robert. Będzie nam Go brakowało. Niech spoczywa w spokoju. Serdeczne wyrazy współczucia dla żony i córki.
Dodaj ogłoszenie