Rowerem dookoła Polski

Rozmawiał Marek Weckwerth
- Zwiedzanie świata rowerem jest możliwe i zdrowsze, zarówno dla człowieka, jak i środowiska. Rozmowa z Arkadiuszem Grossem z Kurzętnika, rowerzystą i globtroterem.

- W zeszłym roku odbył pan samotną, rowerową podróż dookoła Polski. Na liczniku 3685 kilometrów w 30 dni. Nieźle. Chodziło o rekord, przełamywanie barier, czy raczej o typowo turystyczne wrażenia?
- Moim celem nie było "kręcenie" kilometrów i bicie rekordów, ale poznawanie ciekawostek przyrodniczych i historycznych: parki narodowe i krajobrazowe oraz zabytki architektury. Dość powiedzieć, że z przerwami, cała podróż zajęła mi 43 dni. Dokumentowałem ją w dzienniku i fotografii. Na swojej drodze spotkałem wielu życzliwych ludzi, którzy niejednokrotnie częstowali mnie ciepłym posiłkiem czy herbatą i pozwalali na rozbicie na terenie ich posesji namiotu. Wrażeń jakich doświadczyłem podczas tej podróży nie da się opisać w kilku zdaniach, po prostu trzeba wsiąść na rower i spróbować. Całą trasę przemierzyłem rowerem trekkingowym Author Stratos. Jak na tak wiele kilometrów, rower spisał się dobrze. W czasie podróży złamałem przy nim tylko stopkę i połamałem tylne koło. Ani razu nie złapałem "gumy"

- Pańską pasją są góry i fotografia. Skąd wzięły się te zainteresowania?
- Moją pasją od dzieciństwa była piłka nożna, ale po kolejnym urazie kolana lekarz powiedział, że mam sobie wybił piłkę z głowy. Nie bardzo wiedziałem, jak spożytkować energię, czegoś mi brakowało. I tak na horyzoncie pojawiły się Tatry. Do wyjazdu w góry namówiły mnie siostry, które jeździły już tam wcześniej. Zastanawiałem się po co w ogóle tam jadę? A jednak Tatry zrobiły na mnie ogromne wrażenie i od tej pory zacząłem się wspinać w każdej wolnej chwili, nawet kilka razy w roku. Góry są dla mnie wszystkim synonimem wolności i relaksu, a przy tym pokory wobec ich potęgi i majestatu. Dla takich widoków trzeba było mieć przy sobie aparat i tak narodziła się moja kolejna pasja - fotografowanie. Pierwszy był sprzęt analogowy - Cannon EOS 300, potem przyszedł czas na "cyfre" Cannon EOS 350 D. Teraz praktycznie nie rozstaje się z aparatem, staram się uchwycić wszystkie ciekawostki architektury i przyrody. Wyprawę dookoła Polski również dokumentowałem na zdjęciach. Szczegóły wyprawy pojawią się wkrótce na mojej stronie internetowej, która jest aktualnie w budowie www.arekgross.webpark.pl

- Mieszka pan w Kurzętniku. Piękna to okolica, w dolinie Drwęcy, na pograniczu regionów warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego.
- Rzeczywiście, Kurzętnik to bardzo piękna i malowniczo położona miejscowość w dolinie rzeki Drwęcy. Górują nad nią ruiny średniowiecznego zamku kapituły chełmińskiej. W miasteczku znajduje się niewielki gotycki kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny z 1320 roku. Jest też rynek z fontanną na środku. Kurzętnik ma bardzo bogatą historię. 10 lipca 1410 roku dotarła tu wielka armia polsko-litewska. Król Władysław Jagiełło nie zdecydował się jednak na forsowanie Drwęcy, by unikając "pułapki" zastawionej przez wielkiego mistrza Ulryka von Jungingena i okrężną drogą ruszył na Grunwald.

- Przy planowaniu wyjazdów korzysta Pan z internetu? A może przydatne okażą się strony Regiopedii, którą promujemy na łamach "Pomorskiej"?
- Tak, korzystam. Internet to obok różnego rodzaju przewodników turystycznych, dobre i łatwo dostępne źródło informacji. Mam wiele ulubionych stron, które były mi pomocne podczas przygotowywania się do rajdu dookoła Polski, a także teraz podczas zgłębiania wiedzy o Afryce. O Regiopedii dowiedziałem się stosunkowo niedawno. Bardzo interesujące strony, które ułatwiają poznanie wielu fajnych i ciekawych miejsc. Fajne jest także to, że każdy może ją redagować.

- W tym roku planuje pan wraz z kolegą wyprawę do Afryki. Może jakieś szczegóły?
- Tak, w tym roku, razem z Rafałem Kitowskim z Mszanowa, wyruszamy na Czarny Ląd. Razem jedziemy po raz pierwszy. Początkowo zamierzaliśmy wyruszyć z Hiszpanii, przez Maroko, Algierię, Tunezję i Libię. Plany musieliśmy zmienić, bo mamy problem z otrzymaniem wiz do Algierii i Libii. Wyruszamy rowerami z Nowego Miasta Lubawskiego już w połowie marca. Po drodze chcemy zwiedzić jeszcze kilka ciekawych miejsc w Europie, takich jak: Praga, Wiedeń, Bratysława, Budapeszt, Dubrownik, północna Grecja, Turcja. Następny będzie Cypr, z którego udamy się do Egiptu. Afrykę chcemy przejechać przez Egipt, Sudan, Etiopię, Kenię, Tanzanię, Mozambik, by zakończyć ją w Kapsztadzie w Republice Południowej Afryki.

- Taka wyprawa to nie w kij dmuchał. Czy doświadczenie zdobyte podczas rajdu dookoła Polski to nie za mało?
- Oczywiście, że rajdu dookoła Polski nie można porównywać z wyprawą do Afryki. Wiem, że czeka nas duże wyzwanie. Zdajemy sobie sprawę z licznych zagrożeń, przede wszystkim z panujących tam chorób tropikalnych, klimatu, niebezpieczeństwa ze strony zwierząt, a także uzbrojonych ludzi. Ale zdecydowaliśmy. Jedziemy!

- Rozumiem, że do rajdu musicie się solidnie przygotować. Jak wyglądają treningi i logistyka?
- Na taką wyprawę nie można decydować się z dnia na dzień. Nie można też wyruszyć bez wcześniejszego przygotowania, które wymaga sporo pracy i cierpliwości. Dlatego już od dłuższego czasu opracowujemy trasę, sporządzamy kalkulacje, czytamy wszystkie dostępne publikacje o interesujących nas rejonach, no i oczywiście wytrwale trenujemy jazdę na rowerach. Mamy nadzieję, że ta wyprawa będzie niepowtarzalną okazją do zgłębienia informacji o wspaniałej przyrodzie, kulturze, zwyczajach, jak i codziennym życiu tubylców. Chcemy też pokazać, że zwiedzanie świata rowerem jest możliwe i zdrowsze, zarówno dla człowieka, jak i środowiska.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szarotka

Arek i Rafał wyruszyli wczoraj w kierunku południa świata. O ile łączność na to pozwoli relacje z ich wyprawy będą pojawiać się na stronie internetowej www.arekgross.webpark.pl. Również na tej stronie znajduje się czat oraz adres email, za pomocą których można się z nimi kontaktować.

s
sylka

Jestem wielka podziwu dla takiego przedsięwzięcia i tak wielkiej odwagi - ale Arka znam osobiście i wiem,że to jest TO!!! Trzymam kciuki i życzę szczęścia i powodzenia!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3