Skarb znaleziony na polu. Przez przypadek, bo znalazca szukał... meteorytów

Maria Eichler
Michał Marciniak mówi, że bez wahania zadzwonił do konserwatora zabytków w Gdańsku
Michał Marciniak mówi, że bez wahania zadzwonił do konserwatora zabytków w Gdańsku Aleksander Knitter
Chojnickie muzeum wzbogaciło się o cenne znalezisko. Wszystko dzięki obywatelskiej postawie Michała Marciniaka. Chodzi o kilkanaście przedmiotów z później epoki brązu, czyli ok. 900 -700 lat p.n.e.
Tak wygląda skarb znaleziony w okolicach Chojnic
Tak wygląda skarb znaleziony w okolicach Chojnic Nadesłane

Tak wygląda skarb znaleziony w okolicach Chojnic
(fot. Nadesłane)

- Nie, jeszcze nie eksponujemy tego znaleziska - powiedziała nam wczoraj Barbara Zagórska, dyrektorka Muzeum Historyczno-Etnograficznego w Chojnicach. - Wszystko jest zapakowane i czeka na wywóz do konserwacji.
Archeolodzy nie mają wątpliwości. To prawdziwy skarb. Kilkanaście niezwykle cennych przedmiotów z epoki brązu znaleziono na polu w powiecie chojnickim.

Jak zwykle w tego typu przypadkach skarb odkryto przypadkiem w czasie jesiennych robót polowych na jednym z pól powiatu chojnickiego, gdy listopad zbliżał się już ku końcowi. Okazało się, że z ziemi "wyszło" kilkanaście przedmiotów z później epoki brązu, czyli ok. 900 -700 lat p.n.e.

Co znaleziono na polu? Trzy siekierki z tulejkami i uszkami, dłutko, grot oszczepu, fragment zapinki spiralnej, sześć ozdobnych tarczek do uprzęży końskiej oraz jedną tarczkę we fragmentach, cztery ozdobne elementy uprzęży końskiej, cztery ozdoby ogłowia (to również elementy uprzęży końskiej), tarczki, kółeczka, fragmenty bransolety, trzy ozdoby z blachy zwiniętej oraz fragment pręta z tulejką. Łącznie znalezisko liczy 28 eksponatów.

Archeolodzy, w tym inspektorzy z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku znalezisko określają mianem sensacyjnego. Na tym terenie nigdy nie dochodziło do podobnych znalezisk. Przedmioty przed wiekami prawdopodobnie celowo ukryto. Na miejscu odkrycia i w bezpośrednim otoczeniu archeolodzy przeprowadzili już prace interwencyjne. Nie znaleźli już żadnych innych przedmiotów.
Decyzją konserwatora zabytków w Gdańsku skarb trafił do Muzeum Historyczno-Etnograficznego w Chojnicach. A znalazca, który po odkryciu osobiście i niezwłocznie zawiadomił o nim konserwatora, może teraz liczyć na nagrodę.

- Taka postawa godna jest najwyższej pochwały - mówi Dariusz Chmielewski, wojewódzki konserwator zabytków w Gdańsku. - Mimo iż istnieje obowiązek prawny zgłaszania takich znalezisk, nie wszyscy się na to decydują. A każdy znalazca cennych przedmiotów, który zgłosi taki fakt, może liczyć na nagrodę pieniężną z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego. O taką dla znalazcy z powiatu chojnickiego oczywiście wystąpimy.
O wysokości nagrody decyduje minister kultury. Niewykluczone, że za znalezisko tak dużej wagi znalazca otrzyma kilkadziesiąt tysięcy złotych lub więcej.

Zobacz także: Co się stało z ostatnim właścicielem chaty w Chrystkowie? Historyczną tajemnicę odkryły ludzkie szczątki
- Ze znajomymi wybraliśmy się na poszukiwanie meteorytów - opowiada Michał Marciniak, który odnalazł przedmioty z epoki brązu. - Podczas prac ziemnych trafiłem na dołek, w którym były te rzeczy. Trochę interesuję się historią regionu, więc wiedziałem, że to epoka brązu, ale nie zdawałem sobie sprawy, jak cenne jest to znalezisko.

Marciniak mówi, że bez wahania zdecydował, że powiadomi konserwatora zabytków Gdańsku. Natychmiast też oddał znalezisko do chojnickiego muzeum. - A tam zrobiono wielkie oczy - mówi. - Wszyscy byli pod wrażeniem, a dr Krzysztof Walenta powiedział, że to sensacja.

- Cieszę się, że coś takiego przytrafiło się właśnie mnie - podkreśla chojniczanin.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W UK czy innym cywilizowanym kraju znalazca dostalby kilkaset tysięcy ale euro. U nas pewnie laurkę i paszport Polszmatu dostanie :P .

Dodaj ogłoszenie