Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Nim jedne przepisy podatkowe zdążą na dobre przyjąć się do porządku prawnego, a inne w ogóle wejść w życie, tworzy się następne. Podstawowym, jeśli nie jedynym celem wprowadzania nowych regulacji jest zapewnienie zwiększonych wpływów do państwowej kasy.

Projekty budżetu państwa są budowane i przeliczane wprost w oparciu o zwiększone wpływy z poboru podatków. Ma je zapewnić uszczelnienie systemu podatkowego, czyli walka z niewpisującymi się w politykę budżetową fiskusa podatnikami, zwanymi przestępcami, a od niedawna również terrorystami. W październiku 2014 r. została powołana do życia Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego, której zadaniem było przygotowanie nowej ustawy Ordynacja podatkowa.

Blisko 3-letnie prace komisji, zwieńczone projektem ustawy z dnia 6 października 2017 r. (Prace Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego), najwyraźniej nie wpisywały się w pełni w nurt profiskalnej polityki państwa, bo już 4 czerwca 2018 tego roku Ministerstwo Finansów przedstawiło nowy projekt ustawy. Jak tłumaczył resort finansów, zmiany były potrzebne „aby zwiększyć skuteczność oraz efektywność wymiaru i poboru podatków”.

Byt finansowy państwa uzależniony od poboru podatków

Założenia projektu budżetu państwa na 2019 r. przewidują wprost „kontynuację procesu uszczelniania systemu podatkowego, zorientowanego głównie na wzrost poboru podatku od towarów i usług oraz zwalczanie związanych z nim oszustw”. Przyjęty przez rząd 21 sierpnia 2018 r. projekt ustawy budżetowej na 2019 r. potwierdza, że „Na poziom dochodów podatkowych w 2019 r. oprócz sytuacji makroekonomicznej wpływ będzie miała kontynuacja działań z 2018 r. oraz nowe działania mające na celu odbudowę strumienia dochodów podatkowych i uszczelnienie systemu podatkowego” (Uzasadnienie do projektu ustawy budżetowej na 2019 r.).

Exit tax, czyli podatek od zysków hipotetycznych

Projektanci budżetu jako najważniejsze spośród tych działań wymieniają: split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności, wprowadzenie systemu kas fiskalnych online i obowiązku raportowania schematów podatkowych czy opodatkowanie akcyzą płynu do papierosów elektronicznych oraz wyrobów nowatorskich.

Są takie lokale, w których goście mogą jeść i bawić się po uiszczeniu opłaty przy wejściu. Są również i takie, które kuszą darmową wejściówką. Wszak przybycie klienta – a dokładnie pieniądze, jakie zostawi – są bezpośrednim źródłem utrzymania lokalu, jego przetrwania i rozwoju. Nie sposób byłoby jednak odnaleźć gospodarza, który od tak zacnych gości pobierałby opłaty przy wyjściu. Dlaczego? Bo wiedziałby, że już nigdy nie wrócą.

Podobnych dylematów nie mają państwa, które nakładają na swoich podatników tzw. exit tax, czyli podatek od wyjścia. Podatnicy przenoszący swoje aktywa, siedziby przedsiębiorstw, rezydencję podatkową za granicę muszą zapłacić w opuszczanym kraju daninę z tytułu niezrealizowanych na jego terytorium zysków.

W Polsce podatek od zysków hipotetycznych ma zacząć obowiązywać od początku 2020 r. Dotrzymania tego terminu wymagają władze w Brukseli. Jednak polski fiskus chce uzyskać szybszy dostęp do kieszeni przedsiębiorców i wprowadzić w życie exit tax już od 1 stycznia 2019 r. Głównymi ofiarami nowego podatku będą przedsiębiorcy.

Zgodnie bowiem z informacjami, do jakich dotarł „Puls Biznesu” stawka exit tax wobec aktywów przenoszonych za granicę ma wynosić 19%. Ciężarem zostaną obłożone te aktywa, których wartość rynkowa wynosi min. 2 mln zł. Z każdej złotówki przekraczającej tę kwotę fiskus chce zatrzymać dla siebie blisko jedną piątą. Znacznie niższy, bo 3% podatek, zapłacą z tego tytułu osoby fizyczne. Danina obciąży ich przychody uzyskane dzięki prowadzonej działalności gospodarczej z tytułu posiadania udziałów w spółkach czy papierów wartościowych, pod warunkiem, że podatnik będzie potrafił dokładnie określić wartość przenoszonego majątku. W przeciwnym razie zmuszony do jego oszacowania fiskus naliczy 19% stawkę podwyższoną.

Nie tylko strażnik budżetu, ale i prokurator stojący ponad prawem

Niespełna półtora roku istnienia Krajowej Administracji Skarbowej (ustawa o KAS weszła w życie 1 marca 2017 r.) wystarczyło fiskusowi do stwierdzenia, że nie posiada pełnej władzy nad podatnikiem. W odpowiedzi na te potrzeby 2 sierpnia 2018 r. został przygotowany Projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej oraz niektórych innych ustaw.

Zmiany w ustawie o KAS przewidują, że urzędnicy podatkowi będą mogli m.in. występować do instytucji finansowych z żądaniem przekazania danych osobowych właściciela rachunku, poddawać kontrolom krzyżowym kontrahentów kontrolowanego, i to nie tylko tych bezpośrednio związanych z transakcją. W ramach prowadzonej kontroli celno-skarbowej za kontrahentów kontrolowanego, zgodnie z art. 1 pkt 32 projektu, uważani będą: prowadzący działalność gospodarczą będący zarówno dostawcami, jak i nabywcami biorącymi udział pośrednio lub bezpośrednio w dostawie towaru lub usługi, także uczestniczący w magazynowaniu, przepakowywaniu, przeładunku, przesyłaniu tego samego towaru, a nawet przewoźnicy drogowi.

Fiskus, a dokładnie Minister Finansów, uzyska również uprawnienia przysługujące dotąd urzędowi prokuratora. Będzie uprawniony do „zapoznawania się z wynikami i materiałami z czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych przez Służbę Celno-Skarbową” (art. 1 pkt 7 projektu).

Przedsiębiorstwo Fair Play 2018. Kujawsko-pomorskie firmy są uczciwe w biznesie! [zdjęcia]

Przy czym fiskus nie będzie tylko „zwykłym prokuratorem”. Będzie bowiem stał ponad prawem. Nowelizacja ustawy o KAS zezwala mu na wszczynanie kontroli celno-skarbowej nawet w sytuacji braku wymaganego upoważnienia. W tym zakresie zobowiązuje jedynie organ do doręczenia kontrolowanemu przedsiębiorcy upoważnienia do przeprowadzenia kontroli „bez zbędnej zwłoki”. Co więcej, czynności kontrolne będą mogły zostać przeprowadzone pod nieobecność kontrolowanego, jak i któregokolwiek z jego reprezentantów, jedynie po okazaniu służbowej legitymacji pracownikowi (art. 1 pkt 23c) projektu).

Walka z terroryzmem

10 sierpnia 2018 r., Ministerstwo Finansów ogłosiło na swojej stronie internetowej wyniki konkursu „Podatkowi liderzy” organizowanego dla studentów i absolwentów szkół wyższych. Tematem trzeciej już edycji konkursu była walka z tzw. rajami podatkowymi. W opisie tego wydarzenia resort poszedł krok naprzód. Podatnicy przenoszący swoje biznesy i majątki do rajów podatkowych byli dotąd nazywani przez fiskus oszustami podatkowymi lub przestępcami skarbowymi. W nowej nomenklaturze Ministerstwa Finansów uszczelnianie systemu podatkowego nabiera jeszcze bardziej doniosłego znaczenia: „Uczestnicy proponowali sposoby na postawienie tamy transferowi zysków do państw, które stosują szkodliwą konkurencję podatkową. Problem tzw. „rajów podatkowych" to nie tylko problem ekonomiczny, ale i społeczno-polityczny. Transferowane zyski przekładają się na rozwój terroryzmu i hamowanie rozwoju gospodarczego”.

Podatnik na dzikim zachodzie

Sytuacja przedsiębiorców kreowana kolejnymi zmianami umacniającymi opiekuńczą władzę fiskusa przypomina tę, która panowała niegdyś na dzikim zachodzie, gdzie prawo ustanawiał i wymierzał suwerenny szeryf.

Kontrole będą wszczynane pod nieobecność upoważnionych do reprezentacji firmy osób, nieznających przysługujących im i przedsiębiorstwu praw, a upoważnienia do prowadzenia kontroli dostarczane będą „bez zbędnej zwłoki”, czyli wtedy, gdy fiskus uzna to za stosowne.

Podatnicy, a zwłaszcza przedsiębiorcy, znają już przedłużane, latami wstrzymywane zwroty VAT, które według przepisów powinny nastąpić z reguły po 60 dniach od dnia złożenia deklaracji VAT albo przedłużane w nieskończoność terminy załatwienia sprawy, z uwagi na jej wysoki stopień skomplikowania.

Już jest! Świąteczna Strefa Biznesu. Pobierz prestiżowy magazyn dla właścicieli kujawsko-pomorskich firm [e-wydanie]

Nowe przepisy niosą za sobą zagrożenie polegające na tym, że upoważnienie do przeprowadzenia kontroli celno-skarbowej dostarczane będą wówczas, gdy kontrolujący znajdą w trakcie trwających już czynności argument, wokół którego mogliby owo upoważnienie „zbudować”. No, ale przecież wszelkie mogące budzić prawną wątpliwość działania fiskusa tłumaczy wyższy cel, jakim jest ochrona społeczeństwa przed terroryzmem.

Źródło: Kancelaria Prawna Skarbiec