Tak miasta walczą z bezdomnymi. Kolce, kamienie, kraty, spryskiwacze, czyli wroga architektura

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Widoczne na zdjęciu kolce mają zniechęcać ludzi do przysiadania na hydrantach. To typowy przykład tzw. wrogiej architektury z Nowego Jorku.Przejdź do kolejnych zdjęć, używając strzałki w prawo lub przycisku NASTĘPNE.Licencja
Widoczne na zdjęciu kolce mają zniechęcać ludzi do przysiadania na hydrantach. To typowy przykład tzw. wrogiej architektury z Nowego Jorku.Przejdź do kolejnych zdjęć, używając strzałki w prawo lub przycisku NASTĘPNE.Licencja Wikimedia Commons/Cory Doctorow/CC BY-SA 2.0
Udostępnij:
W naszych miastach coraz częściej instaluje się zabezpieczenia przeciwko bezdomnym. Zwykle nawet ich nie zauważamy – dopóki nie utrudnią życia także nam.

Nasze miasta toczą cichą wojnę z osobami bezdomnymi. W miejscach publicznych coraz częściej montowane są specjalne kolce i barierki, które mają uniemożliwić przysiadanie czy położenie się. Również ławki są przerabiane tak, by nie dało się na nich nocować. Nie zawsze myśli się jednak o tym, że ta tzw. wroga architektura utrudnia życie także osobom starszym czy kobietom w ciąży.

Zobacz, jak miasta walczą z osobami bezdomnymi:

Miasta kontra bezdomni, czyli wroga architektura w praktyce

Wrogą architekturę rzadko zauważamy. Jest zaprojektowana tak, by nie rzucała się w oczy, a zarazem skutecznie odstraszała i utrudniała życie. Nawet samo pojęcie „wroga architektura” (czy inaczej „architektura defensywna”) jest w Polsce mało znane. Tymczasem w naszych miastach tego typu rozwiązań jest z każdym rokiem coraz więcej.

Czym jest wroga architektura? To projektowanie miejsc publicznych w taki sposób, żeby zniechęcały do pewnych zachowań lub je uniemożliwiały. Często spotykane przykłady to:

  • ławki zaprojektowane tak, żeby dało się na nich usiąść, ale nie położyć (np. przedzielone w połowie barierką albo bardzo krótkie),
  • kolce lub metalowe guzy w miejscach, gdzie ludzie mogliby przysiadać (np. wnęka okienna),
  • nachylone powierzchnie, o które można się oprzeć, ale na których nie sposób usiąść,
  • kraty i barierki blokujące dostęp do miejsc publicznych (np. fontanny),
  • słupki i betonowe donice uniemożliwiające parkowanie na chodniku.

Zobacz najbardziej zaskakujące przykłady wrogiej architektury w miastach:

Tego typu rozwiązania najczęściej są wymierzone w osoby bezdomne. Zamiast pomagać im wyjść z kryzysu bezdomności, co jest kosztowne i czasochłonne, miasta często wolą przepędzić takie osoby z miejsc publicznych. Miasto zyskuje na tym wizerunkowo, bo powstaje wrażenie, że problem bezdomności się zmniejszył – rzadziej widzimy ludzi śpiących na ławkach w parku czy na przystankach. Jest to jednak zamiatanie problemu pod dywan, ponieważ bezdomni nie znikają, tylko przenoszą się w inne miejsce.

Architektura wroga wszystkim

Wiele osób nie widzi problemu w stosowaniu krat, barierek i innych rozwiązań z zakresu wrogiej architektury. Nie zawsze jednak myśli się o tym, że utrudniają one życie nie tylko osobom bezdomnym. Tymczasem w miejscu, gdzie zamontowano kolce czy guzy, nie mogą przysiąść także np. kobiety w ciąży, seniorzy czy inne osoby z trudnościami w poruszaniu się.

Dobrym przykładem są także ławki. Coraz częściej bowiem okazuje się, że na przystanku autobusowym, w poczekalni na dworcu kolejowym czy w parku nikt nie jest w stanie wygodnie usiąść. Zamiast zwykłej ławki montuje się bowiem np. ławki absurdalnie krótkie, wygięte w dziwne kształty lub rozdzielone barierkami na małe, niekomfortowe siedziska.

Zdarzają się też przykłady architektury defensywnej, która nie tylko zniechęca do różnych zachowań, ale wręcz atakuje ludzi. W niektórych miastach stosuje się np. spryskiwacze, które co jakiś czas tryskają wodą na chodnik wokół budynku, gdzie mogliby przesiadywać bezdomni. Podobnym skrajnym przykładem są spotykane gdzieniegdzie wiaty przystankowe, które od dołu są ażurowe i przepuszczają wiatr oraz deszcz. Ma to zniechęcić do spania na ławkach, ale uniemożliwia też schronienie się na przystanku przed ulewą.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Tak miasta walczą z bezdomnymi. Kolce, kamienie, kraty, spryskiwacze, czyli wroga architektura - RegioDom.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie