Trzeba pomagać chorym dzieciom

Agnieszka Romanowicz
Od godziny 9 rano Paula kwestowała w świeckim Tesco
Od godziny 9 rano Paula kwestowała w świeckim Tesco
Sukces Orkiestry to też dzieło odpowiedzialnych i uczciwych wolontariuszy, którzy na ten dzień potrafią czekać przez cały rok. W Grudziądzu było ich 500, w Świeciu około 90. Bardzo Wam dziękujemy!

Dla nich wrzucenie 20 zł do puszki to pestka. Oni dają coś więcej. Paula Noga, licealistka w wieku Orkiestry, po takim dniu spędzonym w holu Tesco, musi łykać tabletki przeciwbólowe. Boli ją kręgosłup. Przynajmniej tak było rok i dwa lata temu.
Inna rzecz, że piekielnie tam zimno. Paula stoi przed rozsuwanymi drzwiami, które co rusz się otwierają. Brrr! Jedyne pocieszenie, że wczoraj nie wiało tak, jak w sobotę.
Nikomu nie chciało się wychodzić w taki śnieg
Ale Paula ma uśmiech od ucha do ucha. Chociaż, zanim doszła do Tesco, miała już mokre stopy. - Przedzierałam się przez zaspy - tłumaczy. I tak stoi zadowolona od godz. 8.00 do 18.00! Żadnej zmiany. Obok na półce ciepła herbata w termosie, który mama przygotowała o świcie i bułki w plecaku.
Narzeka tylko: - Coś mało ludzi dziś w tym Tesco. Nikomu nie chce się wychodzić w taki śnieg. Rok temu o tej porze (a jest południe) miałam już cięższą puszkę.
Ostatnio, po całym dniu uzbierała 700 zł.

Trzeba pomagać chorym dzieciom

Wczoraj pierwsze pieniądze wrzuciła do Pauli puszki mama, a zaraz potem ciocia. Hojna była też większość klientów Tesco w Świeciu. - Czasem trzeba ludzi zachęcić pytaniem: "Czy wesprze pani/pan Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?" Przystaną, zastanowią się chwilę i z reguły wrzucą monetę. Gdybym się nie odezwała do nich, nie wiem czy by coś dali.
Raz zdarzył się jej starszy pan, który powiedział, że on też chorował i nikt mu nie pomógł, więc on też nie pomoże. - Ale to był wyjątek - podkreśla Paula.
Ona sama zachowuje się odwrotnie. Gdy dwa lata temu musieli przenieść ją do szpitala w Bydgoszczy (bo w Świeciu nie było sprzętu do walki z zapaleniem trzustki), tym bardziej utwierdziła się w przekonaniu, że na sprzęt dla ratowania zdrowia trzeba zbierać pieniądze. - Przez dwa miesiące leżałam w Bydgoszczy. Wolałabym być w Świeciu, bliżej domu - nie ukrywa. Poza tym, na własne oczy widziała, co daje akcja Owsiaka. - Mój kuzyn miał inhalacje sprzętem z serduszkiem Orkiestry. Byłam dumna, że miałam w tym udział. Chcę pomagać innym, zwłaszcza dzieciom. Gdy widzę w telewizji, jak dziękują, że żyją... bardzo mnie to wzrusza.

Czekam na to cały rok

Wzrusza i bawi. To naturalne, że uczciwa, odpowiedzialna, mądra dziewczyna chce mieć takie samo towarzystwo. Znajduje je w sztabie Orkiestry. - Wspaniali ludzie! - podkreśla Paula. - Jestem pod wrażeniem 7 i 8-latków. To niesamowite, że takim maluchom chce się tu być przez cały dzień!
Na ten dzień Paula czeka przez cały rok. - Ostatnio w sobotę przed finałem Orkiestry wypadła studniówka. Zastanawiałam się wtedy, czy wstanę rano, jak teraz też tak będzie? Na szczęście, bal mam za tydzień. Będę się mogła spokojnie wyspać.
Gdyby jednak było inaczej, Paula miała już postanowione: - Wstałabym rano i została w Tesco tak długo, jak długo bym wytrzymała. W końcu raz w roku można się poświęcić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie