O zwołanie nadzwyczajnej sesji wnioskował prezydent Marek Wojtkowski (PO), któremu wcześniej Rada Miasta cofnęła część uprawnień mających związek z inwestycjami. W porządku obrad znalazły się więc dwa punkty: projekt uchwały w sprawie upoważnienia do zaciągania zobowiązań finansowych związanych z przedsięwzięciami ujętymi w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2018-2028 oraz projekt uchwały w sprawie upoważnienia do zaciągania zobowiązań wykraczających poza rok 2018.
Sesja została wyznaczona na piątek. trzynastego, na godz. 13.13. - Chcieliśmy w ten sposób zwrócić uwagę na absurdalność posunięć związanych ze zwołaniem sesji nadzwyczajnej - mówił przewodniczący Rafał Sobolewski.
Zaproponowane przez prezydenta projekty uchwał zostały większością głosów odrzucone. Za odrzuceniem głosowali radni PiS oraz niezależni. Prezydenta Marka Wojtkowskiego popierali natomiast radni PO i SLD. - Odebranie upoważnień spowodowało, że zarządzanie miastem jest praktycznie niemożliwe - alarmowała radna Katarzyna Zarębska (PO). - Na każdym kroku służby podległe prezydentowi mają problem z wykonaniem zadań. To działanie na szkodę miasta i mieszkańców.
O starciu na linii prezydent-radni czytaj też tutaj
Ale radna Olga Krut-Horonziak (niezależna) przekonywał a, że decyzja o cofnięciu uprawnień prezydentowi wynika z tego, że, jak określiła, "należy ratować, co się da". A radny Jarosław Chmielewski (PiS) argumentował, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby prezydent przygotował uchwały do każdej umowy.
Mam Pytanie - rozmowa z Magdaleną Mateją o Smoleńsku.