Uczniom brakuje w szkole czekolady!

(ea)

Wideo

Udostępnij:
- Czekamy na zmianę przepisów - mówią sklepikarze w regionie. A uczniowie nie mogą się doczekać, kiedy znów w szkolnym sklepiku kupią coś słodkiego.

- Od kiedy w sklepiku nie ma słodyczy, przynoszę sobie z domu czekoladowy baton albo wafelek. Lubię coś słodkiego przegryźć w ciągu dnia - mówi Julia, gimnazjalistka z Bydgoszczy. - Czekolada ma przecież magnez, który jest nam potrzebny. Te przepisy są bez sensu. Rozumiem, ze nie ma chipsów albo coli, ale bez przesady. Mam nadzieję, że w końcu znormalnieją.

Po zapowiedziach nowej minister edukacji pojawiła się na to szansa. Anna Zalewska zapowiedziała bowiem, że przepisy dotyczące produktów dopuszczonych do sprzedaży w sklepikach oraz żywienia dzieci w placówkach oświatowych zostaną złagodzone. Obecnie można sprzedawać tylko zdrową żywność, zabronione są słodycze, napoje zawierające cukier, drożdżówki, ciastka itp.

Kiedy przepisy zostaną zmienione, na razie nie wiadomo, ale osoby prowadzące sklepiki z utęsknieniem na to czekają. - Nie ukrywam, że sklepik jest moim jedynym źródłem utrzymania, a trudno w tej chwili o zysk - mówi Elżbieta Wasiewska która prowadzi sklepik w Gimnazjum nr 7 w Grudziądzu. - Na rynku brakuje zdrowych produktów, które można by zaproponować uczniom. Mam nadzieję, że w końcu wszystko wróci do normy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie