Umowy śmieciowe na Kujawach i Pomorzu. "Każą pracować, a nie chcą płacić za nadgodziny"

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
W Polsce na podstawie różnego rodzaju umów cywilno-prawnych zatrudnionych jest ok. 3,7 mln osób.
W Polsce na podstawie różnego rodzaju umów cywilno-prawnych zatrudnionych jest ok. 3,7 mln osób. Paweł Miecznik
Udostępnij:
Polska jest niechlubnym liderem w stosowaniu umów cywilnoprawnych - tak zatrudnionych jest ok. 3,7 mln osób. - Są one używane dla unikania płacenia wynagrodzenia z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych - twierdzi Waldemar Adametz, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Bydgoszczy.

Waldemar Adametz mówi, że umowy śmieciowe są problemem w następujących przypadkach:

- Umowy o dzieło, które nie podlegają minimalnemu wynagrodzeniu są stosowane w sytuacjach nieuprawnionych, w których nie następuje wykonanie żadnego dzieła i dla unikania płacenia wynagrodzenia z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych - wymienia inspektor.

Tak kombinują firmy ochroniarskie

Podaje taki przykład: - W firmach ochroniarskich etat w jednej firmie i zlecenie w spółce "córce", a pracownik przez 16 godzin wykonuje tę samą pracę w tym samym miejscu (8 godzin etat + 8 godzin zlecenie).

Wskazuje jednak na drugą stronę medalu: - Stawka minimalna z umowy zlecenia powoduje, że przy dużej liczbie przepracowanych godzin zleceniobiorca może zarobić więcej niż pracownik na umowie o pracę, którego ograniczają reżimy czasu pracy (np. odpoczynki dobowe i tygodniowe czy pięciodniowy tydzień pracy - red.), co powoduje, że osoby takie nie są zainteresowane pomocą PIP w zmianie formy wykonywania pracy na stosunek pracy.

Zatrudnienie na podstawie tzw. umów śmieciowych, czyli umowy zlecenie bądź umowy o dzieło jest od kilku lat coraz powszechniejszą praktyką. Jak wskazuje Główny Inspektor Pracy - Polska jest liderem w stosowaniu niepracowniczych form zatrudnienia. Na podstawie różnego rodzaju umów cywilnoprawnych zatrudnionych jest ok. 3,7 mln osób. Zarówno ze strony pracowników, jak PIP pojawiają się liczne głosy wskazujące na konieczność podjęcia konkretnych działań, które spowodują, że przy zatrudnieniu w większym zakresie będą stosowane umowy o pracę, zamiast umów cywilnoprawnych.

- Pomysłem na usprawnienie kontroli i szybsze usunięcie nieprawidłowości w przypadku ewentualnego stwierdzenia, że stosunek łączący zatrudniającego z zatrudnianym ma cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, a nie prawnego, który strony między sobą pierwotnie uzgodniły, jest przyznanie organom PIP uprawnienia do przekształcenia stosunku prawnego łączącego zatrudniającego z zatrudnianym w stosunek pracy. Przekształcenie to miałoby nastąpić w drodze decyzji administracyjnej - komentuje Edyta Defańska - Czujko, ekspertka BCC ds. prawa pracy. - Wprowadzenie tego uprawnienia ma stanowić jedno z głównych założeń projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który jest obecnie w trakcie opracowywania przez właśnie Państwową Inspekcję Pracy.

Już wcześniej, bo w kwietniu tego roku, pojawił się poselski projekt zmiany ustawy o PIP, który przewiduje właśnie wprowadzenie uprawnienia dla organów Inspekcji do ustalenia istnienia stosunku pracy na podstawie pisemnej decyzji. W projekcie wskazano, że decyzja oprócz oznaczenia organu, pracodawcy, pracownika czy rodzaju umowy o pracę ma również zawierać informację o wynagrodzeniu za pracę ze wskazaniem składników pensji czy też o wymiarze czasu pracy.

Zgodnie z tym projektem, decyzja właściwego organu Państwowej Inspekcji Pracy o ustaleniu istnienia stosunku pracy ma wywoływać skutki wynikające z zawarcia umowy o pracę i być natychmiast wykonalna. Projekt omawianej nowelizacji zawiera też przepisy wskazujące na możliwość odwołania się od wskazanej powyżej decyzji do sądu rejonowego - sądu pracy, w którego obszarze właściwości praca jest, była lub miała być wykonywana. Co ciekawe, prawo do odwołania od decyzji projekt nowelizacji ustawy przyznaje tylko pracodawcy. Wyłączenie zatrudnionego z możliwości wniesienia odwołania wydaje się być zbyt daleko idące i nieuzasadnione.

Stosunek pracy czy nie?

W stanowisku wskazano również, że kwestia stwierdzenia, czy w danej sytuacji mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, czy nie, nie jest działaniem łatwym i wymaga szczegółowej analizy.

- Zatrudniony powinien mieć prawo odwołania się od takiej decyzji, nie można zakładać bowiem, że jego wolą jest wykonywanie pracy zarobkowej w oparciu o umowę o pracę, a taka decyzja jest zawsze dla niego korzystna - podsumowuje Defańska - Czujko.

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
szczegolnie w Rembisie Jajnikowo coś z nadgodzinami jest nie tak
Dodaj ogłoszenie