Niektóre z nich próbują zainstalować na naszych komputerach oprogramowanie szpiegowskie!
Coraz częściej zamiast tradycyjnych pocztowych, wysyłamy kartki internetowe. Są bezpłatne, wygodne - ich wypisanie trwa tylko chwilę - a na dodatek błyskawicznie docierają do adresata. Mogą one jednak być niebezpieczne.
"Z przyjemnością zawiadamiamy, że w serwisie Kartki.onet.pl czeka przygotowana specjalnie dla Ciebie kartka. Aby ją zobaczyć kliknij..." - to standardowy list jaki otrzymuje adresat. Najczęściej "klika" od razu.
Zobacz jak Cię kocham
Na nowej stronie internetowej napis: "Zobacz jak Cię kocham". Czekamy, a nasz komputer próbuje zainstalować oprogramowanie, które pozwoli później hakerowi na śledzenie i kontrolowanie naszej pracy!
- Niestety, jest to próba podszywania się pod nasz serwis - tłumaczą pracownicy kartkowego serwisu onet.pl, jednego z wielu internetowych "urzędów pocztowych".
Jak odróżnić podrobione kartki? Nie jest to łatwe, bo rozsyłający je haker postarał się, aby do złudzenia przypominały one oryginały.
Diabeł tkwi w szczegółach
Nadawca fałszywej walentynki przedstawia się jako kartki.onet.pl, nazwa prawdziwego serwisu brzmi natomiast: **
**
Powinniśmy także zwrócić uwagę na adres strony, na którą odsyła link, który otrzymaliśmy w liście. - Nasz adres www. nie zawiera przedrostków z cyfrą, typu www1. www2. www5. Prosimy o nie klikanie w linki zawierające takie przedrostki i kasowanie ich - uprzedza redakcja prawdziwego serwisu.
Niektóre - jednak nie wszystkie skrzynki pocztowe - rozpoznają fałszywe kartki jako SPAM. Taką walentynkę możemy od razu wyrzucić do kosza.
Dzień Zakochanych to czas kiedy wysyłamy najwięcej kartek internetowych. Zaraz po świętach Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy.