Wiktoria Stryszyk z Dąbrowy potrzebuje bionicznej protezy przedramienia

Anna Klaman
Anna Klaman
Trwa zbiórka na portalu Fundacji Siepomaga.pl. Potrzebna jest proteza bioniczna dla Wiktorii Stryszyk
Trwa zbiórka na portalu Fundacji Siepomaga.pl. Potrzebna jest proteza bioniczna dla Wiktorii Stryszyk Archiwum/Sandra Szymańska
27 lipca na portalu siepomaga zakończy się zbiórka dla Wiktorii Stryszyk. Pieniądze są potrzebne na zakup protezy bionicznej przedramienia Bebionik V3. Wiktoria czeka na taką protezę po wypadku, którego doznała we wrześniu 2018 r.

Dotąd zebrano prawie 26 tys. Niestety, jak informuje Fundacja Siepomaga.pl, która zaangażowała się w akcję, brakuje jeszcze 91 tys zł, aby uzbierać niezbędną kwotę. Zbiórka kończy się 27 lipca.

Wszyscy możemy pomóc Wiktorii, wpłacając na jej rzecz choć niewielkie datki. Sprawmy, by uśmiech już nigdy nie zniknął z jej twarzy. Wasze serce odmieni życie Wiktorii.

Wiktoria wsadziła rękę do siewnika

Opowiada mama Wiktorii: - Dobrze pamiętam tamten dzień, jakby był wczoraj. 26 września 2018 roku. Wiktoria wcześniej wróciła ze szkoły. Cały czas była ze mną, jeszcze rozmawiałyśmy… Zapytała, gdzie tata, odpowiedziałam, że na polu. Nawet nie wiem, kiedy wyszła w domu. To trwało może 10 minut. I już było po wszystkim…

I dalej: - Wiktoria jest najmłodsza z piątki, taki rodzynek, oczko w głowie. Zawsze pełna energii, najlepsza uczennica, uwielbia sport. Ciągle garnęła się do pomocy w gospodarstwie, do zwierząt, które kocha. Często nam pomagała, wiedziała, na co uważać. Dotąd nie wiem, jak to się stało, że wsadziła rękę do siewnika…

Trwa głosowanie...

Czy chodzisz do lekarzy-specjalistów w ramach NFZ czy prywatnie?

Ojciec Wiktorii potem opowiadał, że usłyszał tylko przeraźliwy krzyk. Od razu wyłączył ciągnik i pobiegł sprawdzić, co się stało, czy mu się nie przesłyszało. Gdyby tego nie zrobił... Za ciągnikiem stała Wiktoria, strasznie płacząc. Jej ręka była wkręcona w siewnik, nie dało rady jej wyciągnąć. - Córeczka przez łzy mówiła, że nie chce umierać… - kontynuuje mama. - W tym całym szoku zadzwoniliśmy po pogotowie, mąż jakoś wyciągnął rękę, ale dłoń była obcięta. Wsadziłam ją w lód, zabezpieczyłam. Wiedziałam, że robią takie rzeczy, że przyszywają…

Bioniczna proteza dla Wiktorii

Dalej na portalu siepomaga czytamy: - Karetka zabrała Wiktorię do szpitala w Bydgoszczy, ale tam powiedzieli, że nie są w stanie pomóc. Kazali jechać do Gdańska. Mijały jednak cenne godziny… Dotarliśmy do szpitala, gdy Wiktoria była już na sali operacyjnej. Chociaż od wypadku minęło pięć godzin, profesor starał się uratować rączkę. Niestety, było za późno. Nie udało się.

Czytaj także

Dziewczynka potrzebuje pomocy w myciu, jedzeniu, w niektórych pracach szkolnych. Są nerwobóle, które dokuczają. Na wizycie u protetyka, przymiarce bionicznej protezy z chwytnymi palcami okazało się, że Wiktoria radziła sobie z nią tak, jakby używała jej wiele lat! Protetyk powiedział, że Wiktoria może mieć takie życie, jak przed wypadkiem!

Nasza pomoc dla Wiktorii Stryszyk

I tu jest nasza rola! Proteza bioniczna jest jedna na całe życie, nie trzeba będzie jej wymieniać, tylko co pięć lat wysłać na darmowy serwis. Taka nowa ręka działa zupełnie jak naturalna, jest podłączona do mięśni i nerwów, dlatego, gdy Wiktoria pomyśli, by coś chwycić albo ruszyć palcem, proteza zareaguje.

W grupie siła. Im więcej z nas wpłaci choćby po kilka złotych na siepomaga.pl, to możemy mieć nadzieję, że uda się tak uzbierać brakującą sumę. A więc do dzieła!

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Osocze ozdrowieńców pod lupą badaczy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.