Najpierw do mieszkanki Barcina zadzwonił telefon. Męski głos przedstawił się jako policjanci o nazwisku Marcin Mazur. Powiedział kobiecie, że właśnie rozpracowuje grupę przestępczą, która okrada konta bankowe. Stwierdził, że pieniądze, które barcinianka przechowuje w banku mogą być zagrożone. Ta przerażająca informacja dotycząca rzekomej utraty oszczędności w wyniku złodziejskiej akcji, miała skłonić kobietę do wypłaty pieniędzy i.... przekazania ich obcemu człowiekowi. Ustalono miejsce i hasło, które miał wypowiedzieć rzekomy policjant.
- Zgodnie z instrukcją przekazaną przez rzekomego policjanta, kobieta poszła do swojego banku, wypłaciła ponad 30 tys. złotych, a następnie pod jednym z marketów w Barcinie, przekazała je nieznanemu mężczyźnie. Wcześniej ustalono, że hasłem rozpoznawczym będzie "Mazur", więc gdy oszust je wypowiedział, kobieta była przekonana, że to policjant - opowiada sierż. szt. Katarzyna Leszczyńska-Krawczyk, p.o. oficera prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Żninie.
Kobieta po jakimś czasie zgłosiła się do policjantów z Barcina.
Aby namierzyć oszusta, do sprawy włączyli się kryminalni z bydgoskiej Komendy Wojewódzkiej Policji. Ustalono, że ze sprawą może
mieć związek mieszkaniec Wrocławia.
W poniedziałek (12.04.2021) policjanci zatrzymali Wrocławianina. Ustalili, że w grupie oszukującej ludzi był "odbierakiem". Po prostu zajmował się odbiorem pieniędzy od pokrzywdzonych.
W mieszkaniu "odbieraka" nie było co prawda już żadnych pieniędzy, ale mundurowi zabezpieczyli w jego mieszkaniu ponad 100 g amfetaminy i niewielką ilość marihuany.
- Wrocławianin trafił do komisariatu w Barcinie, a następnie do prokuratury w Szubinie gdzie usłyszał zarzuty oszustwa. Na wniosek prokuratora, skierowany do sądu, został aresztowany na 3 miesiące- dodaje policja.
Teraz funkcjonariusze pracują nad ustaleniem wspólników "odbieraka".
Zobacz wideo: Matura 2023 - szykują się duże zmiany!
