Wykładowczyni Collegium Medicum w Bydgoszczy miała obrażać studentki, które umieściły logo strajku kobiet przy swoich zdjęciach

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Ewa Abramczyk-Boguszewska
Studentki bydgoskiego Collegium Medicum UMK twierdzą, że były obrażane przez jedną z wykładowczyń z powodu strajku kobiet
Studentki bydgoskiego Collegium Medicum UMK twierdzą, że były obrażane przez jedną z wykładowczyń z powodu strajku kobiet Dariusz Bloch/ Zdjęcie ilustracyjne
Wykładowczyni bydoskiego Collegium Medicum UMK miała obrażać podczas zajęć studentki, które umieściły przy swoich zdjęciach logo Strajku Kobiet. Sprawą zajmuje się rzecznik akademicki toruńskiego uniwersytetu.

Zobacz wideo: Lekarze i NFZ będą dzwonić i zachęcać do szczepień.

O sprawie poinformowali w piątek 18 czerwca 2021 na konferencji prasowej w Bydgoszczy działacze Lewicy Razem. Sprawa dotyczy bydgoskiego Collegium Medicum UMK i miała mieć miejsce podczas strajków kobiet, które przetoczyły się przez Polskę jesienią i zimą.

To też może Cię zainteresować

Studentki Collegium Medicum miały być obrażane podczas zajęć

Według informacji przekazanych przez Karolinę Kozłowską, działaczkę partii Lewica Razem, wykładowczyni Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy miała dyskryminować studentki z powodu strajku kobiet. Protesty te miały miejsce jesienią i zimą w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

Sytuacja miała mieć miejsce na zajęciach, które wówczas odbywały się zdalnie. Jak relacjonuje Karolina Kozłowska, studentki, które przy zdjęciach profilowych zamieściły symbol strajku kobiet, miały zostać obrażone przez wykładowczynię CM UMK w Bydgoszczy.

Z przedstawionych przez Lewica Razem nagrań wynika, że pracowniczka uczelni miała użyć wobec studentek takich sformułowań, jak: „co to jest za kobieta co zabija własne dziecko”, „proszę nie epatować swoim chorym podejściem do życia i uważaniem że zabijanie jest normą, bo jedna pani mi się wyświetla jako LGBT, druga pani to jest typ pani Lempart”, „co to jest za kobieta, która nie wie jaką ma płeć”, „nic nie umiecie, ale od zabijania specjalistki”, „bezczelne baby”, „wy się zabierzcie do roboty i wreszcie zacznijcie studiować i się uczyć”, „proszę zacząć czytać encykliki świętego Jana Pawła II”.

Adam Hoffmann, członek zarządu okręgu bydgoskiego Lewicy Razem przypomniał zapewnienia rektora UMK, że postawa protestujących spotyka się ze zrozumieniem i szacunkiem ze strony władz uniwersytetu.

Według informacji działaczy partii Razem studentki domagają się usunięcia wykładowczyni z listy pracowników UMK.

Sprawą zajmuje się rzecznik akademicki UMK w Toruniu

Jak wyjaśnia prof. Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK w Toruniu, na uczelnię wpłynął list od 40 studentek CM UMK. - Panie te poinformowały, że spotkały się z represjami ze strony pani doktor za wstawienie zdjęć z błyskawicą. Twierdzą, że były obrażane. Sprawą zajmuje się rzecznik akademicki naszej uczelni, który będzie rozmawiał z każdą ze stron. Na pewno podejdziemy do sprawy poważnie i wnikliwie ją przeanalizujemy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie