Znawca spraw Rosji: podejrzane ruchy wojsk rosyjskich u granic Ukrainy mogą być przygotowaniem do rozpętania wojny

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
SPUTNIK Russia/East News
Paweł Felgenhauer, rosyjski analityk twierdzi, że koncentracja sił rosyjskich niedaleko granic z Ukrainą może być przygotowaniem do rozpętania groźnego konfliktu.

Rosną coraz większe obawy, że może dojść do krwawego konfliktu z powodu podejrzanych ruchów wojsk rosyjskich u granic Ukrainy.

Do walki szykują się wspierani przez Kreml separatyści, działający na wschodzie Ukrainy. W stan pogotowia postawiono wojska Ukrainy, a prezydent Wołodymyr Zelenski zapewnia, że Stany Zjednoczone nie zostawią jego kraju samego w obliczu agresji wroga.

Rosyjski analityk wojskowy Paweł Felgenhauer, który publikuje na tematy związane z polityką międzynarodową i zagadnieniami wojskowymi i był związany z pismami takimi jak "Niezawisimaja Gazieta" czy anglojęzyczny "The Moskow Times", mówi nawet o możliwości wybuchu konfliktu na skalę europejską lub wręcz światową. Na początku maja, jego zdaniem, może wybuchnąć wojna.

Alarm nastąpił po tym, jak pojawiły się liczne materiały filmowe przedstawiające podejrzane ruchy rosyjskich wojsk na dużą skalę w regionach położonych w pobliżu zajętej przez rebeliantów wspieranych przez Moskwę wschodniej Ukrainy i anektowanego Krymu.

Moskwa tłumaczyła, że nie dzieje się nic szczególnego, że to tylko przygotowania do ćwiczeń, które mają się odbyć we… wrześniu.

W obliczu gwałtownego wzrostu napięcia Felgenhauer, który napisał kilka książek o politycznym i wojskowym kierownictwie Rosji, powiedział, że teraz potrzeba „psychoanalityka”, który potrafiłby odgadnąć zamiary Kremla.

Zachód już wyraził zaniepokojenie ruchem wojsk w rosyjskich regionach Woroneża, Rostowa i Krasnodaru, a także na kluczowych szlakach kolejowych. W Internecie w Rosji i na Ukrainie pojawiają się materiały filmowe przedstawiające czołgi i pojazdy opancerzone transportowane koleją i sznury pojazdów ciężarowych ciągnących drogami przy granicy z Ukrainą.

- Kryzys ten może przekształcić się w wojnę ogólnoeuropejską, jeśli nie światową - ostrzega Felgenhauer. Zapytany, dlaczego Rosja chciałaby teraz jeszcze bardziej naciskać na wybuch konfliktu, odpowiedział: - Skieruj to pytanie raczej do psychoanalityka. Czy ja to muszę wyjaśniać? Fakty mówią same za siebie, wszystko już się dzieje.

Twierdzi on, że wszystkie warunki do wybuchu konfliktu mogą zostać spełnione do początku maja, gdy Rosja przygotuje wielką paradę na Placu Czerwonym z okazji rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej, i podejrzewa, że „decyzja została już podjęta”.

- Zagrożenia ze strony Rosji rosną i to bardzo szybko. Wiele się nie mówi o tym w mediach, ale widzimy jak fatalne dochodzą do nas sygnały - dodał.

Zdaniem tego analityka, w trzecim tygodniu marca trzy duże okręty desantowe rosyjskiej Floty Bałtyckiej przepłynęły na południe przez kanał La Manche w towarzystwie korwety. - W sumie będzie dziesięć takich jednostek bojowych plus małe jednostki powietrznodesantowe - powiedział. - Mogą zebrać do dwóch dywizji, biorąc pod uwagę lotnictwo - dodał.

Twierdzi, że Rosja mogłaby planować „lądowanie w stylu normandzkim” gdzieś w rejonie Odessy.

Felgenhauer przewidział, że oczekiwane przez Zachód reakcje na takie posunięcia będą niejasne. Niektórzy na Zachodzie mówią bowiem, że Rosjan nie należy prowokować, a interwencja militarna jest zbyt ryzykowna. Inni natomiast opowiadają się za bardziej stanowczą postawą wobec Rosji, ale konkretne propozycje, jak to przeprowadzić jednak nie padają.

Jeden z przedstawicieli NATO powiedział niedawno agencji Reuters, że Rosja podkopuje wysiłki na rzecz zmniejszenia napięcia we wschodniej Ukrainie. Sojusznicy z Zachodu podzielają obawy dotyczące rosyjskich działań wojskowych na dużą skalę na Ukrainie i wokół niej. Natomiast amerykański prezydent Joe Biden ostrzegł Rosję, że udzieli Ukrainie wsparcia, gdyby doszło do agresji Moskwy na ten kraj.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Materiał oryginalny: Znawca spraw Rosji: podejrzane ruchy wojsk rosyjskich u granic Ukrainy mogą być przygotowaniem do rozpętania wojny - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Rosyjski analityk wojskowy Paweł Felgenhauer,...

... uważa, że są to "manewry" o kryptonimie "Rusałka". Po prostu, "Ruskie rusają się !".

Dodaj ogłoszenie