Ten sam prezes
Ponownie prezeską sądu została Joanna Wojciechowska. - Przede wszystkim prezes jest na miejscu, może reagować na bieżąco na wszystko, co się dzieje. To duża udogodnienie dla mieszkańców - podkreśla Joanna Wojciechowska, prezeska sądu. - Sąd w Tucholi obsługuje dwa powiaty - tucholski i sępoleński. Na pewno mieszkańcy mają bliżej i lepsze dojazdy do Tucholi niż do Świecia.
O potrzebie istnienia sądu w Tucholi jako oddzielnej jednostki może świadczyć liczba spraw w zeszłym roku. Było ich 25 tys. 194. - Już ta liczba mówi sama za siebie - dodaje prezeska sadu. - To jest bardzo dużo.
Pracownicy z księgowości i kadr dojeżdżali do Świecia, ale nie udało się obronić jednego etatu księgowego. Jest dziewięć etatów sędziowskich. - Liczba spraw rośnie i prawdopodobnie trzeba będzie zwiększyć obsadę do dziesięciu sędziów. A co za tym idzie, trzeba będzie stworzyć wydział finansów - mówi Wojciechowska. - Takie są przepisy, że jak jest dziewięć etatów sędziowskich, to finanse są w sądzie okręgowym. Gdyby były na miejscu, byłoby to wygodniejsze.
Burmistrz z kwiatami
Nie kryje radości również burmistrz Tucholi, który wybierał się do pani prezes z kwiatkami. - To dobra informacja dla naszego miasta i cieszę się, że prezesem ponownie jest pani Wojciechowska, bo dała się poznać jako osoba bardzo kompetentna i wspierała nas, gdy była walka o utrzymanie naszego sądu - podkreśla Tadeusz Kowalski. - Poza tym to jest ważne dla Tucholi. Miasto powiatowe i mamy sąd rejonowy. Teraz wszystko jest na miejscu.
Czytaj e-wydanie »Lokalny portal przedsiębiorców