Życie bez Facebooka? Podczas awarii okazało się prawie niemożliwe

Karina Obara
Karina Obara
Wyłączenie Facebooka na 6 godzin bardziej zwiększyło naszą nerwowość niż nas uspokoiło. Specjaliści twierdzą, że przebywanie na Facebooku staje się jednym z najsilniejszych uzależnień naszych czasów.
Wyłączenie Facebooka na 6 godzin bardziej zwiększyło naszą nerwowość niż nas uspokoiło. Specjaliści twierdzą, że przebywanie na Facebooku staje się jednym z najsilniejszych uzależnień naszych czasów. Pixabay
Udostępnij:
„Ludzie Facebooka na wsi włączyli” – tak facebookowi użytkownicy cieszyli się na wieść o tym, że przywrócono im ulubioną platformę.

Zobacz wideo: Nowe mandaty od straży miejskiej. Mają większe uprawnienia

Kilka dni temu 2,8 miliarda ludzi dotknęła psychiczna zapadka. Przez sześć godzin na całym świecie nie działał Facebook, Messenger, Instagram i WhatsApp. „Facebook w zasadzie zamknął kluczyki w swoim samochodzie” – obrazowo wyjaśniał światu Jonathan Zittrain, dyrektor Berkman Klein Center for Internet & Society, centrum badawczego na Uniwersytecie Harvarda.

Poniedziałkowa awaria Facebooka była największą, jaka kiedykolwiek została udokumentowana przez platformę DownDetector. 10,6 mln zgłoszeń – tyle sygnałów alarmowych, że nie działa wirtualny uzależniacz wysłali ludzie z całego globu, z czego najwięcej pochodziło ze Stanów Zjednoczonych (1,7 mln) i Niemiec (1,3 mln). W tym czasie akcje Facebooka spadły na giełdzie o prawie 5 proc. a według indeksu serwisu Bloomberg, Mark Zuckerberg, właściciel firmy, stracił prawie 7 mld osobistego majątku, spadając na piąte miejsce na liście najbogatszych ludzi świata, za Billa Gatesa. Już wcześniej wyprzedzali go Elon Musk, Jeff Bezos i Bernard Arnault.

Czego dowodzi światowa panika w momencie, gdy odcięło nas od popularnych serwisów? Masa ludzi poczuła się bezradna i pusta w środku. Co zrobić z tak podarowanym im czasem? Sprawdzanie co chwila, czy ulubione medium już działa, surfowanie po internecie w nadziei na to, że coś innego równie uwodzicielsko zajmie nasz czas? A może powrót do świata realnego? Rozmowa, czytanie książki, nowa pasja? Wielu przyznaje, że trudno im było się skoncentrować w obliczu tak dojmującej straty. Ci, którzy nie poszli spać, czekali nerwowo, aż po północy ukochana zabawka zaskoczy. I wtedy się zaczęło. Spece od wirtualności dowodzili, że bez „feja” nie ma już życia. Logujemy się przez niego do innych internetowych aktywności, w ten sposób udostępniając swoje dane łowcom zasobów – psychicznych i materialnych. Jesteśmy muszką złapaną przez pajęczą sieć. I wcale nam to nie przeszkadza. Tęsknimy, gdy pająk nas uwalnia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
jak to mówią na nich, ameby umysłowe. pejsbuk jest do [wulgaryzm]a potrzebny
Dodaj ogłoszenie