4 lata temu poraził nas huragan stulecia. Lasy się już z niego otrząsnęły

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Obóz harcerski w Suszku po przejściu w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku huraganu stulecia. Zginęły dwie nastolatki, a 22 innych harcerzy odniosło  obrażenia
Obóz harcerski w Suszku po przejściu w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku huraganu stulecia. Zginęły dwie nastolatki, a 22 innych harcerzy odniosło obrażenia Fot. Piotr Hukało
W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku przez zachodni pas Polski, w tym Bory Tucholskie, przeszła nienotowana w historii nawałnica, która zmiotła ogromne połacie lasów. Tysiące ludzi straciło dach nad głową, ale najbardziej bolesna była śmierć dwóch harcerek biwakujących w obozie leśnym w pobliżu osady Suszek. W całej Polsce zginęło 6 osób. Właśnie mija 4. rocznica tych wydarzeń.

Zobacz wideo: Te piękne rośliny mogą być trujące. Uważaj na nie latem!

Jeśli ktoś znał Bory Tucholskie sprzed huraganu stulecia, po jej przejściu ich nie poznawał – tam, gdzie szumiał las leżały tylko nieprzebrane zwały drzew lub starczały ich kikuty, jak wzrokiem sięgnąć. Krajobraz zmienił się nie do poznania i gdyby nie ocalałe drogowskazy, nawet leśnikom trudno byłoby zorientować się w terenie i dojechać do celu...

Początkowo jednak w żaden sposób nie dało się przejechać, bowiem drogi były dosłownie zawalone połamanymi drzewami. Gdyby nie poświęcenie strażaków – tych zawodowych i ochotników z miejscowych remiz, gdyby nie pomoc uzbrojonych w piły mechaniczne mieszkańców, usuwanie zawalidróg trwałoby znacznie dłużej.

Solidarni z Rytlem

Do dziś wspominane jest zaangażowanie mieszkańców Rytla, którzy początkowo sami cięli kłody tarasujące drogi i nurt przepływającego przez wieś Wielkiego Kanału Brdy.

Społeczność „Solidarni z Rytlem” zamieściła na facebooku wspomnienie tej tragedii: „Cztery lata temu zniknął świat, który znaliśmy. Na przekór okolicznościom nie zostaliśmy wówczas sami. Nosimy w sercach pamięć o tysiącach ludzi dobrej woli i wrażliwych serc, którzy w tym trudnym czasie pospieszyli nam z pomocą. O wielkiej rzeszy wolontariuszy, strażaków, harcerzy, pilarzy, elektryków etc. Pamiętamy o firmach - państwowych i prywatnych - które dostarczały niezbędne nam rzeczy. O darczyńcach, dzięki którym szybko mogliśmy ruszyć z pomocą dla potrzebujących. O mediach, które były z nami”.

We wpisie nie zapomniano też o ówczesnym sołtysie Łukaszu Ossowskim.

Burza zmiatała wszystko

Niezwykłe zjawisko pogodowe spowodowała wielokomórkowa superburza typu bow echo (dająca na ekranie radarowym obraz łuku). Wędrowała od Dolnego i Górnego Śląska, przez Wielkopolskę, zachodnią część Kujawsko-Pomorskiego, Pomorze, dochodząc na Mazury. Wiatr wiał w porywach do 150 km na godzinę, a takiej sile może się oprzeć niewiele obiektów.

To też może Cię zainteresować

Huragan uszkodził w całej Polsce lasy na prawie 80 tysiącach hektarów, w tym na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu (obejmuje całe woj. kujawsko-pomorskie i powiat chojnicki w Pomorskiem) na 18,4 tysiącach.

Największe straty odnotowało u nas w nadleśnictwach Rytel (64 proc. lasów), Czersk (48), Runowo (41), Przymuszewo (33), Szubin (31). A to nie wszystko – uszkodzeniu uległy tysiące domów i budynków gospodarczych, zniszczone zostały uprawy rolne i lokalne drogi.

Tam, gdzie były kikuty, rośnie młody las

Jako pierwsze w regionie w maju tego roku szkody usunęło Nadleśnictwo Czersk. Do uporządkowania i odnowienia miało 3,2 tys. hektarów lasów, tworzonych głównie przez monokulturę sosny.

- Zadbaliśmy też o to, aby w naszych lasach była teraz większa różnorodność gatunkowa – poinformował nas wtedy Mateusz Kulczyk, zastępca szefa nadleśnictwa Czersk ds. gospodarki drewnem.

- Zakres prac odnowieniowych nie spędza już leśnikom snu z powiek, jak to jeszcze było dwa lata temu - zapewnia Honorata Galczewska, rzecznik prasowy RDLP w Toruniu. - Tam, gdzie jeszcze nie tak dawno straszyły kikuty połamanych i wykroty powalonych drzew, rośnie już młode pokolenie lasu. Łącznie w czternastu nadleśnictwach „klęskowych” młody las rośnie już na niemal 13,9 tysiącach hektarów, co stanowi 77,5 procent całkowitej powierzchni do odnowienia.

Tam las urośnie sam

Przyjmując, że ok. 1000 hektarów przeznaczono do odnowy naturalnej, jest są to już 83 proc. powierzchni obszaru Dyrekcji. Są to głównie rezerwaty i ich otuliny, strefy ekologiczne wokół jezior i cieków, w miejscach trudno dostępnych.

To też może Cię zainteresować

- Fragmenty zniszczonych drzewostanów pozostawiliśmy celowo jako powierzchnie badawcze. Przyroda będzie się tam rządziła własnymi prawami i żyła swoim rytmem. Większość objęta jest zakazem wstępu. To ważne, aby je w sposób dobrze widoczny, zgodnie z prawem oznakować i egzekwować zakaz wchodzenia – dodaje Honorata Galczewska.

Przypomnijmy, że złamanie takiego zakazu może skończyć się mandatem do 500 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie