Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec. Zwycięskie otwarcie play off w Hali Mistrzów [ZDJĘCIA]

jp
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec Paweł Czarniak
Chyba nie będzie powtórki sprzed roku. Anwil Włocławek pewnie pokonał PGE Turów Zgorzelec w pierwszym meczu ćwierćfinału Energa Basket Ligi. W sobotę mecz numer 2.

Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 86:76 (21:20, 27:21, 17:13, 21:22)
ANWIL: Almeida 17, 4 as., Airington 14 (2), Łączyński 10 (2), Sobin 6, 13 zb., Leończyk 2 oraz Zyskowski 12 (1), Wojciechowski 11 (1), 5 zb., Hosley 8, 9 zb., 7 as., Delas 5 (1), Nowakowski 1, Ihring 0.
TURÓW: Ayers 12 (2), Waldow 12, Balmazović 8, Patoka 6 (2), Skibniewski 6, 6 as. oraz Camphor 19 (2), 6 zb., Petrukonis 3, Bochno 3 (1), Borowski 1, Jarecki 1.

Odpędzanie demonów - pod takim nieoficjalnym hasłem Anwil rozpoczął marsz do finału Energi Basket Ligi. Przed rokiem najwyżej rozstawiona najwyżej drużyna rozpoczęła od porażki z Czarnymi Słupsk i ostatecznie odpadła w 1. rundzie. Dlatego teraz kibice z lekkim drżeniem serca czekali na otwarcie rywalizacji z PGE Turów Zgorzelec.

Od początku walka była wyrównana, świetnie grał Airington, ale początkowo w Turowie więcej graczy punktowało. Dopiero w 9. minucie Anwil objął prowadzenia 17:16 po wolnym Wojciechowskiego. Potem pokazał się Almeida - najpierw efektownym blokiem, potem wsadem i celnymi wolnymi (21:16).

MVP rundy zasadniczej i cały Anwil powoli się rozkręcał. Gospodarze wykorzystywali głębię składu. Jako jeden z ostatnich na parkiecie pojawił się Jarosław Zyskowski, ale szybko zdobył 5 punktów. W połowie kwarty było 35:25 po pierwszych punktach Sobina. Włocławianie coraz lepiej bronili, panowali także pod tablicami (40:27 w całym meczu w zbiórkach).

Turów się jednak nie poddawał. Przypomniał o sobie Cameron Ayers - najlepszy strzelec zespołu ze Zgorzelca, z dystansu trafiał Jakub Patoka. Przewaga stopniała do punktu (38:37) i trener Milicić musiał prosić o czas.

Kibice liczyli, że po przerwie Anwil rzuci się na rywala, a tym czasem gospodarze długo nie byli w stanie narzucić swojego stylu gry, popełniali mnóstwo prostych błędów. W 24. minucie było 50:47 i znowu zrobiło się nerwowo.

Pozytywny impuls dał drużynie Airington. Amerykanin trafił z dystansu, potem popisał się asystą do Wojciechowskiego. Było 57:47 i tym razem trener Turowa musiał interweniować. Niewiele pomogło, bo wkrótce przewaga Anwilu pierwszy raz przekroczyła 10 punktów (61:49).

W ostatniej kwarcie włocławianie panowali już na parkiecie. Po „trójce” Zyskowskiego różnica sięgnęła 16 punktów. Ważne, że przewagę zbudowała piątka zmienników Anwilu.

W sobotę o godz. 20.15 drugi mecz we Włocławku. Transmisja w Polsacie Sport Extra.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3